Nowe założenia, nowe działania... koniec męki :D
zainteresowanych zapraszam tędy: :D:D:D:D:D:D
ćwicząć wychodzę z diety
Wersja do druku
Nowe założenia, nowe działania... koniec męki :D
zainteresowanych zapraszam tędy: :D:D:D:D:D:D
ćwicząć wychodzę z diety
ha,ha, ha Krysialku :lol: :lol:to od jutra , to trwa u Ciebie 3 lata :lol: :lol: :lol: , ale wazne , ze nie idziesz do gory :lol:Cytat:
no i jak zwykle jutro zaczne od nowa
Też dobra dietka :lol: :lol:
Ania,też jesteś dobra :lol: :lol:Cytat:
zaskoczyłyście mnie tymio żeberkami no bo jak żeberka to też kapustka i kopytka i żegnaj smukła talio
Aniu jak chcesz naprawde schudnąć, to wejdz do Siringi, bo to jest nasza podpora :lol: , która naprawde świetnie sobie radziła, gdy dietkowała :lol: :lol:
My z Krysialkiem , to chcialy bysmy schudnać :lol: :lol: , ale gorzej ze zmianami z jedzeniem :lol: :lol:
Krysialek kocha mięsko duszone, lody, ja słodyczej :oops: , a po tym doopa nie chce malec :lol:
Krysialku, niby 37 tysięcy ludzi w miasteczku, ale jak sie mieszka tyle lat , a do tego pracuje z ludzmi , to nie ma sie co dziwić , ze co drugi to znajomy :lol: :lol:
Pozdrawiam :!:
KRYSIU JAK ZAUWAŻYŁAŚ JA NIGDY ZA DUŻO NIE JADŁAM ,JAK NIE JEM SŁODKOŚCI .
]NIE MAM Z TYM PROBLEMU. JEDYNIE U MNIE TE SŁODYCZE TO MOJA ZMORA.
TY PO PROSTU LUBISZ JEŚĆ .
MIŁEGO DNIA.http://gifybejbi85.blox.pl/resource/...jaciele_1_.gif
Z żberkami to jest tak, wszystko zależy ile się tego zje. Ja dzisiaj zjadłam niezłą porcję, ale tymczasem muszę pilnować, żeby nie chudnąć, więc nic mi nie będzie. W trakcie odchudzania zjadłabym malutki kawałek i wszystko byłobyok.
O matko.....Chyba poobgryzam swoje żeberka, bo innych nie mam pod ręką....
A.
P.S. Jest jeszcze portier.....http://www.gify.nou.cz/lid_kuchar_soubory/ku13.gif
witajcie
Dzisiaj jako tako 1150 kcal -chyba zaczynam sie odchudzać
bo to juz wstyd -wiosna idzie a moje ciuchy dalej przyciasne .
w zasadzie dzień dla mnie sie jeszcze nie skończył --sledzie mam w lodówce
i już mnie nosi aby ,którego wycałowac .
Aia :D :D możesz co innego ogryżć np-goloneczke :D zamiast chlebusia :D
Siringa-bo to apetyt rośnie w miare jedzenia -ja też nieraz tak mam ,ze nie spoczne jak dna nie zobacze --ale staram sie opanowywać sytuacje -
bo za duzo mam do stracenia.
Hiii --zawsze mówie ,ze słodycze uzależniają -jak alkocholik niepijacy --nie
ma kontrolowanego picia -a my z jedzeniem :oops: :oops:
Bewik -mówiłam ,ze ja już sie na forum zestarzałam :roll: a może
ja podświadomie nie chudne bo fajnie tu zale wypłakiwać :wink:
waszka Ty motylkiem jestes a ja sie zastanawiam
czy na aerobik sie znowu nie zapisać.
Ania -no wiesz ,jakie kopytka ,kapucha ??? cos Ty :roll: ogryżc kość
ze dwa ziemniaczki -albo nie --i koniec obiadowania .
kopytka zabronione --kapuste zostaw sobie na drugi obiad -albo troszke na kolacje.
Myśmy juz w zyciu tak namieszały ,ze teraz możemy śladowe
ilości z tych dobrutenkich dan jadac .
Psotulka -zdrowa już??? :D
:lol: :lol: :lol: :lol:Ale masz dalej ta sama wage :lol: :lol:Cytat:
wiosna idzie a moje ciuchy dalej przyciasne
lepiej do tej lodowki juz nie zagladaj tylko kładz soe spac :lol: :lol:
Dobranoc :!:
:Dkrysialku,ja tez, bo jak dlugo mozna sie tak mazgaic... :roll:Cytat:
Dzisiaj jako tako 1150 kcal -chyba zaczynam sie odchudzać
a o tej porze to mezus jest bardziej calusny od sledzi ,co nie :?: :D
cześć dziewczęta
niestety wszystko przez globalne ociplenie!!!
Ta skubana wiosna tak szybko przychodzi że mało czasu na schudnięcie a te wiosenne szmatki to wiele nie ukryją co robić :shock: co robić :shock: .
chyba zacznę nakładać obiad na talerzyk pod filiżankę
A wiosna przyszła pieszo i chudzi się nią cieszą!!!
nie dajmy się icieszmy się słonkiem :lol:
Witaj Krysiu
'w zasadzie dzień dla mnie sie jeszcze nie skończył --sledzie mam w lodówce
i już mnie nosi aby ,którego wycałowac .'
Swietnie piszesz
:) Ja ostatnio też za nic do diety nie mogę się zmobilizować . Od jutra oczywiście maniana, jak mówią hiszpanie, a zawsze jest od jutra.
Mąż wyjeżdzą na króko, ale doby czas na rozpoczęcie diteki, chcę spróbować moją 5 dniówkę.
Myślę, że jak schudniesz też tu bywać możesz i mam nadzieję będziesz, bo fajna babka z Ciebie. Sledż chyba nie ma wiele kalorii , jeśli bez śmietany ?
Zyczę Ci startu jak najszybciej, ja od poniedziałku startuję :D Pozdrawiam