ZNowu zaczynam moją walkę z kilogramami. A mam ich duuuuuuuuuuuużooooooooooo za duuuuuuuuużoooooooooo.MAm nadzieję, że z Waszą pomocą moja walka z tłuszczykiem tym razem zakończy się sukcesem( chociaż małym) Zawsze ( bo odchudzam sie od 26 lat) bardzo brakowało mi bratniej duszy, a może też troche rywalizacji.Mam prośbę. Może ktoś, dla kogo data 24 lipca 2006r.będzie kojarzyć się z początkiem drogi do lepszego zdrowia, samooceny i do możliwości ubierania się w ciuchy bez XXXX przed L ma ochotę mi potowarzyszyć w tej drodze. Będę wdzięczna za każdy kontakt. Pozdrawiam Gosia