-
Schudlam,utylam...
Witam wszystkie odchudzajace sie dziewczyny ,
a szczegolnie te z bagazem lat i doswiadczen. :P :P :P
Pozwolcie,ze krotko sie Wam przedstawie:
Wiek 42 lata
Waga 69 kg
Wzrost 169cm
Glowny problemem : grube biodra i uda. :cry: :cry:
Moja historia odchudzania jest bardzo dluga,wiec nie bede Was nia zanudzac.
Ostatnie gubienie sadelka zaczelam 1.12.06 ,kiedy po urodzinach meza weszlam na wage i zobaczylam :oops: duzo za duzo.
A poza tym wszystkie to znacie: nic na mnie nie pasowalo :cry: :cry:
Po ostatnim odchudzaniu kilka lat temu wyrzucilam lub zwezilam wszystkie ciuchy :cry:
w nadzieji,ze juz nigdy nie beda mi potrzebne. :? O naiwnosci :!:
Tak wiec dojrzalam do decyzji 2 miesiace temu i od tej pory zrzucilam juz prawie 4 kg :P
Nie ciesze sie jednak ne zapas,bo wiem,ze kilogramy lubia powracac w najbardziej nieoczekiwanym momencie :wink: :cry: Mam nadzieje,ze z Wami bedzie choc troche latwiej :!:
Pozdrawiam :P :P :P
-
Cześć :D
juz cię znalazłam :D .Mamy ten sam wzrost i prawie taka samą wage.Ja niestety mam chudziutkie nóżki,płaski tyłeczek a grubiutki brzuszek,jednym słowem jabłuszko.
Odchudzałam się co najnamniej 3x :oops: ,ale przedtem nie ważyłam więcej niż 70kg.Niestety ostatnio dużo więcej.trafiłam na forum i jakoś idzie.troche zawadziły święta ,ale staram sie wracać do poprzedniego jedzenia.w związku z tym waga narazie stoi,ale wiem ,że cierpliwość popłaca. :lol: :lol:
-
Witaj Alibabko.
Ja też ważę tyle co Ty, ale jak zaczynałam to było... zresztą widac na suwaku.
Ale jestem trochę niższa.
Trzymaj się swojego planu na stracenie kilogramów. :)
-
Witaj :D
Wagę to też mamy podobną ale jestem nieco niższa od Ciebie. Twój problem to biodra i uda a u mnie to była jeszcze opona nad talią. opony już się pozbyłam uda tez mi schudły jeszcze nieco by mogły się odchudzić biodra i będzie ok :D
Pozdrawiam , trzymaj się :D
http://img459.imageshack.us/img459/4915/media7ow6.gif
-
witaj
To ja juz zaczynam sie przy was wstydzic -mnie to odchudzanie juz nic nie idzie
-przy 160 cm waze 67 kg -tez było dwa lata temu więcej 9 kg --ale niestety
ledwo utrzymuje ta wage -a schudnąc jednak już nie potrafie :cry: :cry: :cry:
-
Dzieki dziewczynki za mile przyjecie :D :D
Tak mi sie to forum spodobalo,ze od kiedy je czytam,ubyly mi prawie 2kg. :D
To tez Wasza zasluga,bo tak sie podbudowalam Waszymi opowiesciami,ze jakos samo poszlo :D
julisiu :D :D
No tak te swieta,znam ten bol. :wink: Najwazniejsze ze nie upadasz na duchu,bo najgorsze co moze byc,to obiecywac sobie odchudzanie od jutra.
Wtedy kilosow przybywa niepostrzezenie :cry: ,no bo przeciez ma sie swietna wymowke na podjedzenie malego co nieco :wink: Trzymam za Ciebie,nie poddawaj sie :D
siringa :D :D
Ja tez kiedy wazylam ponad 90 kg.Nawet nie wiem dokladnie ile.bo w tamtych zamierzchlych czasach :wink: ,wagi nie byly na porzadku dziennym :wink:
Ale od ok.20 lat nie wazylam wiecej niz 73(poza ciaza oczywiscie) i niestety z nimi mam problem,bo powracaja jak bumerang :oops: :oops:
Ale Ty masz wynik :!: Musze poczytac Twoj watek,zeby dowiedziec sie jak tego dokonalas :?: Pozdrawiam :D
ewace :D :D
Milo Cie poznac :D Ja mam wciaz obonki na brzuchu,ale sa znacznie mniejsze niz dwa miesiace temu :D od glowy do talii chudne najszybciej,bo jestem typowa gruszka :!:
A co robisz,zeby zmniejszyc obwody w biodrach i w udach :?:
krysial :D :D
Nie zamartwiaj sie :D Juz niedlugo wiosna,a wiec i motywacja bedzie silniejsza :D
Pozdrawiam bardzo cieplutko :D :D
-
Witaj Alibabka :lol: :lol:
Ja tez kilka razy chudlam i tylam, najwyzsza moja waga to 84 kg, do ktorej nie chcialabym juz nigdy wrocic :roll:
Ale schudnac tez jest bardzo ciezko :lol: :lol: , ciesze sie ze jestes z nami i ze wiesz kiedy zaczac, zeby nie dopuszczac do wiekszej nadwagi
Zycze powodzenia :!:
-
No i jak tam dietkujesz :?: :?: :?:
-
witajcie
dzisiaj w telewizji mówili o czipach ,które naukowcy wynalezli dla grubasów
ja już mam nadzieje ,ze to będzie jakiś przełom.
Praktycznie w wiekszości my nie jemy z głodu -tylko zakanszamy -nude ,
nerwy-pogadanki --no i to długie garowanie w kuchni .
wymyslamy potrawy dla rodzinki a w podświadomosci juz ostrzymy
zęby -ile mozna ustrzknac -a kończy sie tragicznie .
-
Czesc Dziewuszki :D :D :D
Dietkuje mi sie calkiem niezle.Licze kalorie i wychodzi od kilku dni 800-900 plus doliczam margines 100-200 jesli zle ocenilam "na oko".Staram sie wazyc wszystko co jem,ale czasem zapomne.
A wczoraj bylam z synem(14 lat) na odziezowych zakupach ZGROZA :evil: :evil:,
i po 3 godzinach latania poszlismy w koncu cos zjesc.Chcialam salatke,ale niestety juz nie mieli,tylko nalesniki.Wiec chcac,niechcac musialam :oops: ,rozumiecie :?:
No i jak tu obliczyc wartosc kaloryczna dania z restauracji :?:
W kazdym razie odkad jestem z WAmi odchudzanie idzie mi wspaniale :D
Acha i dzis zaliczylam 50 basenow :)
bewik :D :D :D
Witaj :D Z ta wiedza ,kiedy zaczac zeby nie dopuscic do wiekszej nadwagi,to u mnie raczej krucho :oops: Swiatelko alarmowe powinno mi sie wlaczac juz przy 65, a nie dopiero powyzej 70.Ale teraz juz sie nie zatrzymam :!:
krysial :D
No wlasnie.Jemy zeby poprawic sobie na chwile nastroj,albo z przyzwyczajenia.
A potem...szkoda mowic.
Kiedys jak mieszkalam w Akademiku nie kupowalam swiadomie chleba,nie mowiac juz o slodyczach.W przeciwnym razie wieczorem rzucalam sie na wszystko co bylo w zasiegu wzroku. :oops:
Ale teraz tak sie nie da.Rodzina musi przeciez cos jesc. :!:
A co do chipow.Alkoholicy maja esperal.palacze nicorette,no wiec teraz pora,zeby pomoc grubasom. :lol: Mysle jednak,ze tu chodzi o baaaardzo duuuuze grubasy :?: :!: