-
Toshi, widze, ze tez masz problem z ważeniem się :roll: :roll:
Ja bardzo lubię morze i fajnie masz , ze tak blisko mieszkasz :lol: :lol:
Ja 2 lata temu byłam bardzo blisko od Ciebie, bo miałam wynajętą kwaterę w Świnoujściu :lol: :lol:
Bardzo mi się tam podoba i mam zamiar moze nawet w tym roku pojechać :lol:
Życzę przyjemnej zabawy i szczęśliwego nowego roku :!:
-
Toshi tesknisz za gorami , nie dziwie ci sie, ja tez. Co z tego, ze mieszkam na morzem jak go na codzien nie widze, a gory sa dookola , jak sie jest w gorach to sie jest, a nad morzem....trzeba by mieszkac na plazy aby stale sie nim cieszyc.
Waga sie nie przejmuj, spoko, kazdy ma cos na sumieniu po swietach, jeszcze tylko przezyc Sylwka i wracamy do pionu. Ja juz mam 1 kg wiecej , a pewnie na tym sie nie skonczy , bo sie jeszcze cale sadelko nie zawiazalo. Ale jak przyszlo to i spadnie .
Pozdrawiam i zdrowka zycze !!
-
Dziewczyny, zważyłam się :lol: Tak na oko 1kg.do przodu :oops: :oops: :oops: Ciekawe co będzie dalej :roll: .Mam nadzieję, że się opanuję :roll:
Zastanawiam się nad dietą z ******i :roll: :roll: :roll:
Bewiku, Ty również masz świetne miejsce zamieszkania - do morza daleko ale w góry jak blisko :D :D :D U nas zawsze jest mokro i wietrznie i wszędzie daleko.
Świnoujście ma piękne plaże ale ja gustuję w małych mieścinach nadmorskich typu Łukęcin, Pustkowo, Pogorzelica - pewnie ich nawet na mapie nie ma :D :D :D
Ruda, Franelciu, Minusku, Krysial - dzięki za życzenia :D Sylwestra spędzę w domu coby się kurować bo ciągle kaszlę i dyszę jak lokomotywa :lol: :lol: :lol:
Siba, pozdrowienia :D Odpisałam Ci na Twoim wątku.
-
Witaj Toshi
Już od dłuższego czasu przeglądam Twoje i pozostałych dziewczyn posty. Do tej pory odchudzałam sie zawsze sama i w dodatku z mizernym efektem. w końcu zebrałam się na odwagę i postanowiłam do Was dołączyć. Mój wiek i waga zbliżone najbardziej są do Twojej. Ty juz masz sukcesy. Podpatrując Ciebie i Koleżanki będę starała się coś pozytywnego ze sobą zrobić, a zapewniam mam co zrzucać. Mieszkam w zupełnie innej części Polski, dokładnie na poł. - wsch. krańcu i jak to bywa przewrotnie, do wyciagu narciarskiego mam 8 km, a mnie się zawsze marzy spacer po plaży ( Szczecin i pobliskie miejscowości nadmorskie dość dobrze znam). Pozdrawiam Aga
-
Toshi ja wykupilam diete blonnikowa , niskotluszczowej nie chcialam bo zima troche tluszczyku jest potrzebne :D Ja tez nie wiem czy dam rade ,ale nie dowiem sie jak nie sprobuje. Wykupilam tylko miesiac , wiec w razie wpadki niewiele strace . Musze sie jednak postrac , bo nie mam sie w co ubrac. W Nowogardzie kiedys bylam, jako dziecko :D
Pozdrwiam !!
-
W Łukęcinie byłam chyba z 20 lat temu -to były czasy,kiedy kartki na mięso trzeba było oddać ,żeby dostać jakie ścierwo na obiad .
Fajniutka to była miejscowość naprawde spokojna i wtedy była bardzo
czyściutka plaża.
Moze w przyszłym roku wreszcie wybiore sie nsd morze.
-
TOSHI - co to ta ******a, o której wspominasz?
Nie martw się kg, zrzucisz, póki "świeży". Lecz się z tego kaszlu.
Pozdrawiam serdecznie :P :P :P
-
Witam wszystkich :D :D :D
Oby Nowy Rok nas natchnął :lol:
Siba też spróbuję. Może dam radę :roll: :roll: :roll:
W Nowogardzie obecnie wszyscy stoją w korkach jeśli latem tą trasą wybiorą się nad morze :D . A ja byłam w październiku w Twoich okolicach, bo się wybrałam do ikei. Muszę przyznać, że była to najbardziej zatłoczona ikea jaką widziałam :D . Ale okolice Sopotu są naprawdę piękne :D :D :D
Krysial - Łukęcin jest dalej bardzo spokojny a plaża wspaniała. Moja bazą jest w zasadzie położone kilka km. dalej Pustkowo. DO Łukęcina, Dziwnówka czy Pogorzelicy ustawicznie jeżdżę na rowerze. To taki można powiedzieć nałóg. A trasy rowerowe w tym kącie wybrzeża są wspaniałe :D :D :D Wybierz się nad morze to pojeździmy razem :D
Agaaa, przyłącz się do Nas. Ja sukcesy mam co prawda niewielkie, bo i samozaparcia niewiele :lol: :lol: :lol: .Ale zawsze lepiej niż nic nie robić. Taką postawą zafundowałam sobie 10 kilo więcej. Chwilowo przeżywam pewne załamanie ale myślę, że jak wrócę do pracy i zdrowia waga spadnie :D :D :D
Koniecznie załóż wątek a zaraz Cie odwiedzimy. Myślę, że kuracją wstrząsową byłoby wpisywanie wszystkiego co sie zjadło :lol: :lol:
W Bieszczadach byłam raz na dwutygodniowym obozie, było prześwietnie. Obecnie jeżdżę tam gdzie bliżej czyli w Sudety. Wyciąg 8 km. od domu :D :D :D .Niedziele można spędzic na nartach :D A wejść na górę nie raz w roku a częściej :D :D :D .
-
Toshi nie " moze " ale na 100 % ci sie uda !! "Moze" wogole nie wchodzi w rachube !!
Sopot tez korkami stoi, caly rok , nasi wladcy stale remontuja jakas droge i na razie mamy tylko jedna laczaca Gdynie z Gdanskiem, ktora to droga po prostu jest totalnie zatkanym koszmarem . Oczywiscie na wielkich tablicach napisali, ze to dla nas , mieszkancow. G..... prawda. Generalnie miszkancow by sie chetnie pozbyli , zeby wiecej turystow sie zmiescilo , zeby kase zostawiali.
Toshi walczysz o siebie i to co uda ci sie uzyskac zalezy od ciebie. Jak bedziesz miec slaba motywacje, to zadna dieta , nawet wykupiona nie pomoze, dlatego slowo " moze" musi zniknac z twojego myslenia !! :D :D :D Skoro innym sie udaje , to dlaczego tobie mialo by nie ? Wyobraz sobie jak bedziesz pieknie wygladac , a wiosna juz niedlugo !!
Pozdrawiam i trzymam kciuki za wzrost motywacji i konsekwencje !!
-
Toshi, dzięki za mile słowa, od nowego roku biorę się gruntownie za siebie i wtedy szukając porad i wsparcia będę częściej bywała na forum. Pozdrawiam