[img]http://kartki.******.pl/kartki/23/657.jpg[/img][/img]
Wersja do druku
[img]http://kartki.******.pl/kartki/23/657.jpg[/img][/img]
Oby zdrówko dopisało, by jajeczko smakowało, by babeczka nie tuczyła, atmosfera miła była, by zajączek uśmiecznięty przyniósł radość w ten dzień swięty!!!http://img255.imageshack.us/img255/3259/57419525ko6.gif
witaj
Dziekuje ci serdecznie za zyczenia i ciesze sie ,ze jesteś z nami .
Napewno dasz rade ,zresztą większosc z nas ma swoje chwile słabosci ale
jakos sie trzymamy i wzajemnie wspieramy . No cóż dieta to jedna z trudniejszych
zmagań ale cóż ,życie to walka -bo chcemy ,musimy jakos młodosc i sprawnosc utrzymac .
Narazie życze mokrego dyngusika i nieustajaco smacznego i zdrowego jajeczka .
Dla Urszulki :D :D :D [img]http://www.kartki.******.pl/kartki/23/small/590s.JPG[/img]
urszulka dziekuje za zyczenia :D
Urszulko :D równierz dziekuje za życzenia. U mnie święta minęły spokojnie i na szczęscie bez wzrostu wagi. Pogoda była fatalna więc nici ze spaceru, na ćwiczenia w domu tez nie miałam ochoty - zaraz idę nadrabiać zaległości na moim sprzęcie do ćw. Pozdrawiam :D
abstynencja od ciasteczek jest radością mojego dnia
http://adonai.pl/kartki/8/1.jpg
nie ma rzeczy niemożliwych
miłego dietkowego dnia
Urszulko droga. jeśli już tak namęczylaś się z policzeniem wartości kalorycznej sałatki jarzynowej to proszę Cię dodaj to do katalogu, bo jej tam nie ma. pozdrawiam odezwij się. :P :P :P :P :P :P :P
http://adonai.pl/kartki/10/10.jpg
wiosna niech zawsze gości w naszych sercach
Pozdrowienia :D
[img]http://images32.fotosik.pl/193/37b5a7d340a12ecem.jpg[/img]
może któraś z WAs zna się na kaktusach i moze mi powiedzieć co się z moim dzieje, bedę bardzo wdzięczna
Hej !Hej !Hej! dziewczyny no i mamy po świetach bitwa wygrana ale wojna jeszcze NIE!!
Troszkę by mi się chciało żeby waga leciała w dół na łep na szyje!!!( no nie krzyczcie tak :lol: :cry: pomarzyć nie wolno :lol: :lol: :lol: przecierz za marzenenia do więzienia nie wsadzają :lol: :lol: :lol: )ale wiem że pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł a nie przy odchudzaniu i te pół kilo na tydzień to dobre kroczki .Dziś wrociłam po urlopie do pracy i jakoś kobitki parzyly i nie wiedziały co się we mnie zmieniło i narazie niech się zastanawiają.Mam taką radochę(ciut wredną :twisted: :twisted: :twisted: ) jak widzę jak wcinają te swiątecznie ciasta to mam cichą nadzieje że do lata to tyle ile ja wałków zgubie to niektórym tyle przybędzie (jestem podła ? no dobra odwołuję ).
Jutro idę do pracy na 12 godzin i pojutrze też na 12 a po pojutrze na 8 więc będę miała prawdziwy sprawdzian na ile moje postanowienia żywieniowe są silne na ile dam radę w pracy jeść normalnie a nie zostawiać tego sobie na noc.Dziś nie było żle bo nadrabiałam zaległości w dokumentach ale boję się wyjścia na kuchnie ale czym są moje rozterki w porównaniu wiecznością i pyłem kosmicznym .........no czym ja się przejmuje przecierz to oczywista oczywistość że będzie tak jak ma być!!!!!!!!!!!!!!!
Kochane moje jak do którejś dziś nie wpadnę to przepraszam zaglądne w wekend,i wielkie dzięki za wszystkie miłe słowa i życzenia.
Urszulko nie przepraszaj, ja też w sumie chodzę dumna jak paw, gdy koleżanki wcinają ciasta. czasem chyba jestem jeszcze gorsza niż Ty, bo sama im przynoszę coś slodkiego.pracuj dzielnie i dietkowo. :lol: :lol: :lol: :lol:
witaj
Masz racje ciasta sa najbardziej zdradliwe bo taka mała porcja potrafii mieć z 500kcal.
uzależniajacy cukier -to naprawde używka
Mówią nie pal ,nie pij -ale przed słodyczami mało przestrzegają -a wręcz w dobrym
tonie sprezentowac ,postawić ciasto albo bombonierke .
w małych ilościach -wiadomo ,ze nie szkodzi -ale małymi kroczkami
podstepne wałki rosną .
Padam z nóg ! czemu nie można wypocząć na zapas???????????
i jeszcze to ciągle kontrolowanie zegara (żebym w pracy zjadła posiłek a nie nadrabiała zaległości nocą) ,udało się ale myślałam że będzie łatwiej.Najgorsze że pracując i musząc na bierząco kontrolować smak przygotowywanych potraw (to mój obowiązek) nie odczuwam głodu i musiałam niemal wbrew sobie robić sobie przerwy i zjadać posiłki ,a tam nauczę się ,przywyknę i już...............
to twoja praca polega na probowaniu potraw, czy zle zrozumialam :D
pozdrowka :D
Misialku ja smak rozpoznaję przy czwartej chochelce :D :D :D :D
Urszulko świetnie dajsz sobie radę, będąc w samej paszczy lwa
Tak Misiala moja praca polega między innymi na probowaniu potraw,jestem szefem kuchni i odpowiadam za wszystko co wychodzi z mojej kuchni na sale.większość potraw przygotowywują kucharze i inni pracownicy ale ja odpowiadam za całość i w razie zasłonej zupy zakwaśnej surówki czy zazimnego sosu "zjebkę" zaliczę ja.Przecierz lepiej jak ja przejadę się po pracowniku niż szef ma pojechać po mojej premi :lol: :lol:
Narazie nie znam skutecznego sposobu jak sprawdzić smak bez próbowania a poleganie na opinni innych jest ryzykowne :lol: :lol: :lol: a czasami się coś przeoczy pamiętam jak kiedyś nastawiłam sobie wodę na makaron i posoliłam ją a moja pracownica ugotowała na tej wodzie kompot i co byś powiedziała gdybyś w resteuracji dostała słony kompot :?: :?: :?:
Dzisiaj poszło mi lepiej a co najwazniejsze nie jem w domu po pracy to mnie cieszy najbardziej no i odsunięcie ciasteczek to też dobry krok .
Narazie dziewczyny pozdrawiam!!!!
Urszulko, podziwiam. A co się robi jak zupa jest za słona? Da się ją uratowac?
Wlasnie przeczytalam caly twoj wateczek i bardzo mi sie spodobal.
Trafilas w dobre miejsce :)
Z tym probowaniem potraw to masz naprawde troche problem.Jesli bedziesz liczyla kal. bedziesz musiala to wliczac co probujesz :wink: :lol:
Pozdrawiam i zycze powodzenia :)
[img]http://www.kartki.******.pl/kartki/19/1578.jpg[/img]
Urszulko :D to jest cholernie trudne pracować wokół jedzenia a jednocześnie sie odchudzać 8) w dodatku jeszcze próbować :?: Bądź dzielna dalej :D pozdrawiam
Witajcie dziewczyny!!! sobota ,jestem po pracy a pogoda fatalna leje jak z cebra,byłam na pogrzebie znajomego wylałam tone łez i chwila zastanowienia co jest w życiu najcenniejsze a co nadaje sens naszym poczynaniom??????? i czasami staje się bezradna w szukaniu odpowiedzi (chyba każda z was tez ma taką chwilę zastanowienia).
Temat zasłona zupa- podam wam najlepszą metodę na wszelkie popsute potrawy ( do wykorzystania w domu),jak wyczaję że coś mi nie wyszło (przesoliłam lub przypaliłam)wychodzę z kuchni idę do męża i zaczynam jakis drażliwy temat ,(każda z nas ma jakiś taki dyżurny) zaczyna się wymiana zdań udaję mocno zdenerwowaną wracam do kuchni a potem mężowi mówię jak to on mnie zdenerwował że taka byłam roztrzęsiona że nawet zupę przesoliłam lub coś tam przypaliłam, mąż ma troche wyrzuty sumienia dzielnie wcina to co ugotowałam a na koniec przeprasza mnie a ja dosć łatwo daję się udobruchać.Metoda wypróbowana i w 100% skuteczna :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol
a tak na poważnie to zależy od iliści przesolenia można wrzucić i chwilę pogotować surowe ziemniaki , można troszkę rozcieńczyć,troszkę dolać słodkiej smietanki ,można dodać warzywek gotowanych w lekko słodkiej wodzie np.marchewka ,to wszystko zależy od rodzaju zupy.
OK narazie idę poczytać co tam na waszych wątkach się dzieje !!!
Katson gdzie cię szukać też chętnie przeczytam coś o Tobie :lol:
:lol: Urszulko -chyle czola :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: Pracowac w paszczy lwa i do tego jeszcze sie odchudzac . Gratuluje tym bardziej gatuluje . :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
A z tym przesoleniem to Ci sie udalo :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: ale nie wszystkie chlopy dadza sie nabrac na takie numery,ale..................kupuje i przy okazji zastosuje . Chociaz nie wiem kiedy -bo.....raczej mam tendencje do niedosolenia . :D :D :D :D :D :D Pozdrawiam serdecznie i zycze dalszych wspanialych efektow .http://adonai.pl/kartki/9/14.jpg
Sposoby super, wypróbuję :D Chociaż facetem bym się nie przejmowała - ostatecznie nie musi jeść. Tez Cię podziwiam za to gotowanie - ja najwięcej mam problemów jak właśnie coć przygotowuję i muszę próbować - np. przed świętami. Nie wyobrażam sobie tego na co dzień.
:D :D :D :D :D :D
zapraszam na małe co nie co :D :D :D smacznego!!!!!
http://x.garnek.pl/ga2597/37d96703f8...a3/1151693.jpg
urszulka jestem pelna podziwu, naprawde :D ja jak nie widze jedzenia to moge sie odchudzac, a jak juz cos powacham to koniec...zawsze tez podziwiam panie pracujace w sklepie, a takie szczuplutkie :D :D
pozdrawiam niedzielnie :D :D
Pamietnik odchudzania -tam jest moj blog :)
Pozdrawiam serdecznie
http://ekartka.eu/kartki/30/118.jpg
:lol: :lol: :lol: :lol: Wpadlam zobaczyc co nowego u Ciebie i pozdrawiam serdecznie . :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: http://s3.amazonaws.com/luckyoliver/...nty-838458.jpg
Buziolki zasyłam!
Dzisiaj mi smutno i skoro to poniedziałek to i cały tydzień taki denny będzie ,jem mądrze staram się nie przekraczać 18godz z ostatnim posiłkiem ale efektów tak mi mało!!!!!! CHCĘ WIĘCEJ!!!!!!!!
Mam jakąś handrę i nie wiem skąd ona się wzieła!!! Może to klimakterium??????wszak 45 lat za pasem!!!!!!!
Muszę coś sobie kupić na poprawę humoru ,jak przestałam palić w Boze Narodzenie to w nagrodę kupiłam sobie komputer i teraz mam mega motywacje żeby od papierosów trzymać się z daleka .
ZA mało piję wody muszę nad tym popracować.
Pozdrawiam Was kochane wrócę jak nastrój mi się poprawi!!!!!!!!
na poprawę nastroju
http://adonai.pl/kartki/1/8.jpg
a teraz wracaj
hej urszulko :-) fajnie, że tutaj do nas trafiłas. jak sobie poradziłaś ze smutkami dzisiejszymi? taka ładna pogoda dzisiaj. na smutki słoneczko i wiosenny spacer świetnie poprawia humor (mi zawsze). trzymaj się ciepło. dobrej nocy
Ula, odwiedziłaś mnie więc widzisz, że ja również mam zły humor :( Czy to waga, czy to praca czy wiek - powody niewiadome. Pociechą rzeczywiscie ładna pogoda i nadzieje zmian :D :D :D
ja tez nie w humorze :? no i ta wredna waga i pogoda i..... :cry:
U mnie również kiepsko :( . W pracy do 16, potem dentysta, w międzyczasie spacer z psem (na szczęście). Idę na rowerek poprawić sobie humor, bo zaraz znów do pracy :(
Witam Lalki!!!!ale dałam czadu od 16 do 19 grabie w ręce i grabienie lasu ,odciski murowane ale przynajmniej wycinek podwórka posprzątany.Leniłam się przed swiętami korzystalam z urlopu ale to to zalegle samo się nie zrobi !!!!!!!!!
Humor nadal taki sobie cięzkie dni w pracy się zapowiadają w piątek mam na sniadaniu 100 osob na obiedzie 240 a na kolacji całonocnej 100 osob to narazie poczatek sezonu na imprezy będzie weselej!!!!!!
Toshi i misiala mam nadzieje że dziś z okazji 1 kwietnia ktoś wam zrobił psikusa i uśmiech zawitałay na wasze buziaki:)))))
Śmieszku ja też się cieszę ze tu trafiłam choć troszkę mi zeszło nim się ujawniłam:)))
Doris sliczny kwiatuszek!!! dzięki
POzdrawiam
no to ładnie ze sie ujawniłas :-) jak to juz tutaj ktoś powiedział w grupie zawsze razniej:-)
Witaj moja sąsiadeczko, no chyba jesteś najbliżej. Dzięki za odwiedzinki.Grabienie podworka no no ciekawa sprawa. Ja na działkę wybieram się w sobotę i nie wiem czy będę coś robic czy tylko podziwiać kwiatuszki. Pozdrawiam.