-
rezultaty, hmmm christianek - mogę podać tylko na oko. Nie mam wagi, czasem ważę się u koleżanki, a tak sobie myślę że ok. 3 kg to schudłam na pewno. Czuję duża różnicę po ubraniach, spodni któte kupiłam jakiś 1,5 misiąca temu są już za luźne.
pozdrawiam i wieczorkiem wpadnę napisać swoje propozycje do nowej "Basty" :D
pozdrawiam serdecznie :D
-
op--->brawo :!: :!: :!: Jestes wielka :D naprawde cie podziwiam :D
Ja mam dziś niesamowitego kaca :x nie mam siły sie uczyć,ćwiczyć,nawet ubrać się.....wchłonełam duuuże sniadanko,więc do jakiejś 15-16 powinnam nie odczuwać głodu :)
wczoraj było 1350 kcal+alkohol(sama juz nie wiem ile,ale na pewno za dużo :? ),
a ruch-->taniec i spacery 8)
dzis pewnie bedzie podobnie(ale juz oprócz alkoholu :wink: ),zatanawiam sie nad basenem,ale kurcze..jeszcze sie utopie :wink: ,wiec chyba odłożę to na jutro :) no własnie jutro....zaczyna sie 2 tygodnie 1000 kcal :lol: :lol: :lol:
dobra,odezwe sie wieczorkiem :D trzymajcie się cieplutko(pogoda sie poprawia wreszcie,hehe :lol: )
-
christianek Witam bardzo serdecznie!!!!!!!! :lol:
dzien 5:
990 kcal
Op GRATULACJE
-
Czesc dziewczyny :!:
U mnie dzionek mija tak sobie wchlonelam 790kcl ale w tym byl lod nieszczesny :oops:
op,gratuluje Ci wynikow,to jeszcze zostalo Ci calkiem nie duzo do mety :?:
minimoy u mnie 6 dzien na 1000kcl,trzymam za Ciebie kciuki i dzielnie walcz dalej :!: :!: :!:
Pozdrawiam,Kamila
-
christianek Bardzo dziekuje!!!!! Ja tez od poniedzialku.........
Walczymy dalej NIE? :lol:
U mnie dzisiaj:
dzien 6: 942 Kcal
wypilam mleczko i tak zakonczylam dzien.....
Musze sie do czegos przyznac...wazylam sie dzisiaj bo nie wytrzymalam i 1.5 kg mniej :mrgreen: byle to nie byla woda......lub miesnie!
Musze zaczac cwiczyc!!!!!!
pozdrawiam[/b]
-
mimoy,pewnie,ze walczymy,
ja nie moge doczekac sie juz mety :?: :!: :D
U mnie podobnie:
dzien 6:790 kcl.
wiem ze to nie 1000,ale jutro bedzie juz lepiej.
Ide tez zaraz lulu,pozdrawiam,Kamila
-
Grtulacje,porzegnania 1,5kg
mimoy,jak mozesz to napisz ile wazysz i ile chcialabys wazyc :?:
-
Przepraszam,za przekrecenie ksywki.....minimoy
-
Dziewczyny, napiszę co wymyśliłam i proszę o uwagii i sugestie:
żeby nie męczyć się na tym nieszczesnym przestrzeganiu co do kalorii tej magicznej liczby 1000, proponuję następujące rozwiązanie:
przez 30 dni (ewentualnie 2 dni pozostają na dopuszczalne grzeszki, ktoś może byś chory lub nie mieć możliwości dokładnego przestrzegania postanowienia)
a postanowienie będzie brzmiało:
przez najbliższy miesiąc mój bilans będzie wynosił co najmniej - 500 Kcal na dobę.
czyli, np. jeżeli zjem 1120 Kcal to muszę spalić co najmniej 1621 Kcal. Co myślicie o tej watrości, czy pięćset to jest ilość dobra? Powstaje tu prosta zależność: jeżeli mam ochotę na np. deser za 93 Kcal (mój ulubiony) to aby go kupić wskakuję na rower i jadę po niego okrężną drogą :wink: .
Proponuję takie zmiany, bo na mnie takie rygory działają zdecydowanie dołująco.
Dziś po zakończeniu 30 dnoiwego przestrzegania Basty, jadłam, jadłam, jadłam i jeszcze raz jadłam.... :oops: co nie zjadłam to ciężko by było znależć, najgorzej było przed południem - chleb pszenny posmarowany masłem (4 kromki ) kiełbasa, popołudniu już trochę lepiej choć nie rewelacyjnie - byłam na pikniku- a tam wiadomo grill, kawa, ciasto, szwedzki stół. Pisze to dlatego, że uświadomiłam sobię że postępuję jak alkoholik - przez 30 dni nie biorę alkoholu do ust, ale dnia 31 z okazji nie picia upijam się do nieprzytomności - taki przykład podał mam na wykładzie o terapii alkoholików profesor.
A z bilansem spalania to powinno być przyjemniej - jak mam ochotę to mogę zjeść np.1052 Kcal i jest OK. Oczywiste jest że nie można wchłonąć np. 2000 kcal bo to już nie jest dieta 100 Kcal.
i co sądzicie???
jak napisałam to chaotycznie to przepraszam, ale trudno wyrazić swoje myśli w tak osobistych rozważaniach, ale jak będzie trzeba to wszystko wytłumaczę :D
dzieczyny, widzę że Wam super idzie :D
-
op,
][b]przez najbliższy miesiąc mój bilans będzie wynosił co najmniej - 500 Kcal na dobę.[/b
:arrow: masz na mysli zejsc na minus zjedzonych kalorii :?:
:arrow: napisz prosze co bierzesz pod uwage jezeli chodzi o spalone kalorie :?: