Witam kochane w moim pierwszym dniu nieważenia ;) Nie wiem, jak to zrobiłam, ale jakoś udało mi sie dzisiaj na wagę nawet nie spojrzeć ;) Nie wiem też czy do jutra w tym stanie wytrwam, ale czas pokaże ;)
Ja już po ćwiczonkach, ujędrniającym prysznicu i masażu :) Czas na śniadanko i naukę :( Dzisiaj w ogóle zaplanowałam sobie owocowy dzień :) Na śniadanie standardowo musli z mleczkiem, drugie śniadanie - truskawki z jogurtem, obiad: makaron z jagodami (niestety mrożonymi, ale mam meeeega ochotę :) ) i odrobinką cukru, podwieczorek: może znów jakis owoc (grejpfrut, jabłko albo pomarańcza), a może kisiel owocowy :D A na kolację jeszcze nie wiem, ale już pewnie nie wytrzymam i zjem Wasę z jakąś wędlinką :)
No nic, miłego dnia dziewczyny :)