Tytuł optymistyczny.... czyli może wkrótce się uda ;-)
W zeszłym roku schudłam, między innymi dzięki wsparciu na tym forum (głównie dzięki dziewczynom o nickach Ktosiula i Kati85, które jeśli tu zajrzą mają koniecznie się ujawnić :D ). Schudłam z ok.58kg do 47. Przez jakiś czas utrzymywałam wage 50kg, co mi zupełnie odpowiadało. Potem zaczęłam brać leki (trochę choruję, ale nie o tym tutaj :wink: ), które zwiększają apetyt, doszło trochę kłopotów i grubasek wrócił :P Teraz 55kg, ale czuję się z tym źle, bo mam wrażenie, że wyglądam gorzej niż z tymi 58 w zeszłym roku :roll: W centymetrach jest na pewno gorzej :?
I pomyślałam sobie, że może jak znowu zacznę tu pisać, to się zmobilizuję... może... No i piszę :D Zobaczymy z jakim skutkiem
Być może w sierpniu będę wychodzić zamąż (to jeszcze od kilku czynników uzależniamy) no i nie chcę wyglądać jak kluska :P
Zapraszam ochotniczki do wspólnego odchudzania się :D