Witam Armido :D Fakt,jem mało,ale dobrze mi z tym. Naprawdę.Jak poczuję,że to za mało,to coś z tym zrobię.Życzę Ci powodzenia.Będę śledzic Twój wątek :D
Wersja do druku
Witam Armido :D Fakt,jem mało,ale dobrze mi z tym. Naprawdę.Jak poczuję,że to za mało,to coś z tym zrobię.Życzę Ci powodzenia.Będę śledzic Twój wątek :D
Skierko ja w trakcie mojej poprzedniej diety tez sobie na wiele nie pozwlalam i mialam ja dosc restrykcyjna tak jak Ty malutko jadlam, bynajmniej na pocztku :P no tylko uwazaj na spadek metabolizmu:) a praca rzeczywiscie sprzyjajaca do gubienia kg :P oby tak dalej :) a słonko niech swieci nadal w Twojej duszyczce i niech Ci daje sile na dalsze ladnie spedzone dni :) a spodnie nie tylko zrobia sie luzne ale zaczna spadac is wtedy bedziesz muaiala obowiazkowo zrobic zakupy:) buuuziaki:* pa jeszcze mysle ze tu wpadne wieczorkiem moze :)
papa:*
http://www.strykowski.net/wiosna_zdj...hmurki_474.jpg
Witam poniedziałkowo :D
Dietka idzie spokojnie do przodu.
Amy.....wiem,że jem malutko itd,ale cóż......nie pierwszy raz się odchudzam i wiem czym to grozi,ale.....uparłam się :? Mam tyle ruchu,że szybki spadek metabolizmu mi nie grozi.Bynajmniej narazie.Dobrze mi tak jak jest.Coraz częściej czuję głód,więc dietka działa.Mi ani się śni ją przerwac,czy coś w tym stylu.Planuję wręcz zakup hantli do cwiczeń i próbuję tak gospodarowacczasem,żeby móc cwiczyc np brzuszki.Energia mnie roznosi.O jedzeniu nie myślę.Moja mama twierdzi,że treafiłam na dobry moment.A skoro tak.....to mam zamiar ten dobry moment wykorzystac ile się tylko da :D
Skierka jestem pod wrazeniem Twojego samozaparcia i silnej woli!! :D Naprawde!
I pewna jestem, ze przy takiej diecie i tak ruchliwym trybie zycia napewno kiloski szybko po i, oby, trwale :wink:
Pozdrawiam i powodzenia zycze!!! :D
Mocca,witam na moim wątku :D Cieszę się,że nie tylko ja w siebie wierzę.Dziękuję za słówko wsparcia i pozdrawiam cieplutko :)
Faktycznie dobry jest to moment na rozpoczecie odchudzania, bo wiosna nie ma sie czego wypierac, ze zimno i sie wyjsc nigdzie nie chce itd. a do tego jest wzmozna motywacja w koncu lato tuz tuz :) a Ci oby ten serek sie tak ladnie dalej przesuwal po tym paseczku:) powodzenia:)
Dzięki Amy :)
Zważyłam się i muszxę zmienic suwaczek.Kolejny 1 kg mniej :D Bardzo się cieszę.Wiem,że teraz mój organizm się będzie bronił i szybko nie puści kolejnych,ale będę cierpliwa.Zawsze tak było,że w tym momencie się łamałam,bo waga,która stała w miejscu odbierała mi wszelką motywację.Wiem już jednak z doświadczenia,że jak przetrzymam ten moment,to będzie już z górki.Kolejne ważenie za 2tygodnie,coby się nie zdołowac chwilowym zatrzymaniem wagi,a tymczasem działam dalej.
Wczoraj rozmawiałam z wujkiem.On jest dietetykiem.Dał mi kilka cennych rad,no i za jego namową troszkę modyfikuję dietkę.Wprowadzam węglowodan złożony w postaci kaszy pęczak,którą uwielbiam,a któej nie jem z racji takiej,że nie chciałam łączyc białka z węglami.On mi zasugerował,że bez węgli złożonych szybko się wypalę,a połączenie białka z kaszą mi nie zaszkodzi.Ser żółty light,żeby jeśc troszkę tłuszczów.Nie mogę się przełamac do oliwy,więc muszę w czymś ten tłuszcz jeśc.Wybrałam ser,bo ma też dużo białka.Kalorycznie będzie tyle samo,tylko skład inny.Jak po 2tygodniach będzie źle,pójdę do niego po kolejne porady.Oczywiście,jak któraś z Was może coś poradzi z własnego i nie tylko,doświadczenia,to chętnie skorzystam :D Krytyka również mile widziana :) Miłego dnia życzę :!:
HEJ :D
Gratuluję zgubionego kilograma..wiem jakkażdy cieszy:))
Też coś czuję że mogłabym zmienić suwak, ale kurczę @ więc wynik nie wiarygodny ;)
3mam kciuki za dalsze sukcesy :D
Kurcze..chyba fajnie jest mieć wujka dietetyka.... :roll: :roll: :roll:
Pewnie,że fajnie Armida,tylko jego rady trzeba mimo wszystko zawsze traktowac z dystansem.On mówi jak trzeba,książkowo,bo sam nigdy się nie odchudzał,a ja i my wszystkie wiemy,że to co działa na jedną z nas,na druga już nie koniecznie musi.On np mi mówi,że mam jeśc pieczywo pełnoziarniste na kolacje,no bo muszę uzupełnic brak energii po pracy.I pewnie ma racje,tyle,że ja najlepeij się czuję,ajk jem pierś z kurczaka lub tuńczyka przed snem.Fakt.Czasem mówi ciekawe rzeczy i z tego korzystam.Np to,że organizm tłuszczu bez tłuszczu nie ruszy i dlatego trzeba go jeśc jakieś minimum,a nie tak jak niektórzy,czyli ja :? myślą,że wcale.No i powiedział mi,że jak przesadzę z białkiem,to organizm zacznie je odkładac :!: Dziwne,ale prawdziwe.Dlatego wybrałam z tego potoku słów coś dla siebie i brnę dalej.
Co do ważenia w trakcie @ to masz rację.Lepeij poczekac,a efekt będzie dużo lepszy.Trzymam mocno kciuki :D
Sierko Twój wujek ma racje z tymi tłuszczami, trzeba je jesc, bo jak nie ma tłuszczu to sie chocbys jadla niewiadomo co to takie witaminki jak A,D,A,K w ogole nie wnikna do Twojego organizmu, bo rozpuszczaja sie wlasnie w tłuszczach. A co do tego , ze białbo sie odkłada to tez cos w tym jest, popatrz na tych wszytkich kulturystó oni same białko wtrzachaja i pakuja na mase... :) moze dlatego dieta SB 1faza trwa tylko dwa tygodnie:)
No ale fakt wujek to mowi Ci ksiazkowe rzeczy i na pewno karmilby Cie tak zebys zdrowa byla, ale czy bys schudla, pewnie tez tylko ze baaardzo dlugo by to zajelo, a my jednak chcemy jakis namacalnych dowodów ze chudniemy, no nie ? :)
http://www.olsztyn.mm.pl/~grzegorzg/CAT40~2.JPG