-
Ja tu widzę magiczne specyfiki i w ogóle. I zastanawiam się czemu tak jest, że o ile o ciało to dbam jak szalona, smaruję, peelinguję itd, to do włosów i paznokci nie mam cierpliwości. Łykam jakieś skrzypy itd, oczywiście stosuję odżywki, ale żeby coś wcierać albo pół godziny na głowie trzymać - to nie dla mnie! :)
-
Zosia - wlasnie to moj odwieczny problem . Po pierwsze nie mam cierpliwosci do godzinnego trzymania czegos na glowie :wink: , po drugie brak czasu :lol: ...chociaz gdyby mi ktos - tak jak Olinka teraz - powiedzial, ze jesli bede robic regularnie, to beda efekty, to bym sie chyba "poswiecila" :wink: :lol: :lol: Jak bede w Polsce, kupie sobie tego Waxa i zaczne sie nim molestowac :wink:
A goldwell ma rzeczywisicie fantastyczne kosmetyki. Calkowicie o nim zapomnialam - dzieki OLINKA !!! :D
Justynia - ja tez mojej siostrze lokow zazdroszcze, a on aoczywisicie mi prostych wlosow :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Ide zaraz robic jakis makaron na obiad...dawno nie bylo :D Oczywiscie pelnoziarnisty :wink: :wink: :wink: Mam tez dzisiaj - tak jak Ty Kasia, pracy po sufit, a internet chodzi fatalnie :?
-
Oj tak, Goldwell jest świetny!
Używam regularnie, tzn. po każdym myciu takiego specyfiku prostującego włosy - wcieram tylko w przód włosów, czyli w grzywkę, której nota bene nie mam :lol: :lol: i wtedy, gdy suszę, to choć ten przód w miarę gładki i prosty zostaje :D
Spadam pracować dalej - Tagosiu, Tobie też życzę miłego pracowania :D
-
Tagottko, jeszcze żeby to 100% pewność była! Że zadziała i pomoże :)
-
z 10 lat temu kupowalam nawet cudo jakies na rozdwajajace sie koncowki włosów :shock: :shock: ...........
skutecznie mi przeszlo.
dowiedziałam się ostatnio od znajomego farmaceuty, ze kosmetyki Vichy, nie sa lepsze od - no nie wiem Lirene na przyklad. Skład ten sam , a wydajemy grube pieniądze za marke................
pozdrawiam :D
-
Dziewczyny,
a wiecie co mi fryzjerka poleciła na poprawę kodycji włosów- a włosy mam straszne: cienkie, mało, rozdwajające się i rozbrykane-zwykłą wodę z cytryną po każdym myciu. I jak konsekwentnie stosowałam to pomagało, bo ta kwaśna cytrynka z tą letnią wogą to i łuski włosa zamykała i nabłyszczała i włosy sie po tym pięknie układały.
-
Ja Vichy nie stosuję w ogóle. To po prostu Loreal w końcu, a on też niespecjalnie mi leży!
-
Ewpla, akurat Henna droga nie jest(ostatnio kupiłam prawie 0,5kg opakowanie za 24 zł) i nigdzie też nie widziałam jej reklamy ;) Dla mnie to jest bardzo dobra odzywka, która poprawiła wygląd moich włosów.
Vichy kiedyś stosowałam, ale tez doszłam do wniosku, że głównym składnikiem tych kosmetyków jest marka.
-
Ja na włosy to mam świetną metode: nie dłuższe niż 3 cm. I niczym nie muszę ich maltretować. Zawsze są nowe i niezniszczone :lol: Nawet z kolorami mogę eksperymentować, bo po ścięciu nie mam już odrostów ;)
Tagotta, no co Ty z tym Weiderem. Myślałam, że zarekomenduje Ci do wypróbowania I want this ABS :lol: Z Twoją zawziętością od razu byłoby wiadomo czy działa ;)
-
Monika - chetna jestem, tylko musisz mi zagwarantowac, ze jakies efekty zobacze :wink: :wink: :lol: :lol: :lol: :lol: Jak komp sie naprawi, sciagne tego ABSa i zobacze, czy to jakies do przetrwania jest :wink: :wink:
Jestem padnieta trupem, bo pracowalam bez przerwy rowne 9 godzin, w tym czasie umarlam z glodu, z pelnego pecherza, pragnienia i zmeczenia oczu, ale ciagle sobie powtarzalam, ze jak zrobie przerwe, to juz nie usiade do tej roboty :shock: :shock: :roll: No ale przynajmniej skonczylam i juz chyba w tej chwili zaczynam weekend :wink: (choc pewna jeszcze nie jestem :wink: )
Zjadlam makaron z warzywami (z 500 kcal) i sie wcale nie najadlam :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: oj zle sie dzieje :shock: :roll: :wink: :wink:
Monika - co do Twojej metody na wlosy, to sama wyprobowalam z 5 lat temu (5 milimetrow)....wygodne to bylo...nie powiem, ale teraz przynajmniej jak mialam kompleksa grubasnej buzi, to se wlos zarzucilam na policzki :wink: :wink: :wink:
ide na jakies cwiczenia, bo im dluzej siedze, tym gorzej ze mna (ziewac zaczynam :wink: )