-
A teraz psychologiczne przelamanie sie bedzie mialo miesjce.
Nigdy tego nie robilam, ale tym razem wklejam swoje zdjecie "startowe", czyli 3 dni temu - 78 kg i dla porownania - na dole - zdjecie sprzed dwoch lat, kiedy wazylam okolo 62 kg. Jakies 4 lata temu wazylam coprawda 56, no ale powiedzmy, ze w tej chwili 62 jest jednak bardziej realna granica :D
:oops:
http://i79.photobucket.com/albums/j123/grubas/g1.jpg http://i79.photobucket.com/albums/j1...NeuesBild1.jpg
o jeeeeeryyyyyyy ....sama nie moge patrzyc....... :?
-
-
EEE nie jest tak zle z paseczkiem przy sukience byłoby lepiej, jak masz rece na biodrach wygladasz szczuplej.
-
te sąsiadki to motywująca sprawa :)
A mój twierdzi: poco się odchudzasz? MNie się podoba..
ALE MNIE NIE.
-
Forma - z paskiem szczuplej, ale jak stane profilem, to moglabym pomyslec, ze jestem w ciazy :lol:
Beverly - w sumie powinnysmy sie cieszyc, nie??? moj luby tez nie widzi potrzeby jakiegokolwiek odchudzania. Czasem to nawet mysle, ze on jest ta miloscia zaslepiony
:lol:
Spotykamy nasza sasiadke, ktora ostatnio rzucila picie alkoholu i bardzo przytyla. (mimo wszystko jest nadal chudsza ode mnie), a ON do mnie mowi: " noo....taka dosyc okragla sie zrobila, nie?"
Ja: " Okragla? przeciez ona jest o polowe chudsza ode mnie"
ON: " Co Ty oszalalas!!!! Przeciez Ty jestes drobniutka!"""""
Ja: :shock: :shock: :shock: :shock: :?
...chyba mnie pamieta sprzed pieciu lat :lol: No ale nie powiem, zeby mi sie to nie podobalo.
-
Ladne mieszkanko :)
Moj kochany tez uwaza, ze nie mam sie z czego odchudzac :) ale na szczescie mnie wspiera w postanowieniu. "Dla mnie jestes najpiekniejsza, ale jesli Ty sie ze swoim cialem zle czujesz, to trzeba cos z tym zrobic" i star sie mnie ciagac na spacery i ogranicza jedzenie chipsow przy mnie :) Sam jest chudzinka, wiec wspolne odchudzanie totalnie nie wchodzi w gre :D
I zeby bylo smieszniej, tez zauwaza dodatkowe kilogramy u innych kobiet. Spotalismy sie z taka znajomapara chyba po 4 miesiacach, i ona dosyc przybyla na wadze.
Moj P: "ta Kaska to sie okropnie zapuscila, nie widzi, ze ciagle tyje?"
Ja: "No ale ja tez przytylam od ostatniego spotkania z nimi"
P: "Eeee wymyslasz cos" :D:D:D
-
Ale nas chyba też to gubi, że widzimy się w lustrze takie jakie byłyśmy kiedyś i na bieżąco nie dostrzegamy kolejnych kilogramów :) .
Mój facet widzi jak jestem gruba, ale nie robi mu to różnicy w zasadzie. Też miło. W drugą stronę też tak to działa :)
-
Haalooo!! :wink:
Dziekuje za wizyte na moim watku :D A ja mam najlpiej ,bo pomimo,ze przytylam dobre 15 kg od naszego slubu,wcale sie nie przyznajemezowi,on sie do mnie przyzwyczail i mysli,ze moze 2-4kg mam wiecej...Wielka tajemnica ile waze,zawsze na pytanie odpowiadam 41 :D :wink: :wink:
Buziaki! Kwiatuszek dla Ciebie ________@@@@@@@@________@@@@@
________@@@________@@_____@@@@@@@
________@@___________@@__@@@______@@
________@@____________@@@__________@@
__________@@___________@__________@@
____@@@@@@________@@@@@_______@@@@@@
__@@@@@@@@@____@@@@@@@_____________@@
__@@____________@@@@@@@@@@_____________@@
_@@____________@@@@@@@@@@@_____________@@
_@@____________@@@@@@@@@@@____________@@@
_@@@____________@@@@@@@@@____________@@@@
__@@@@____________@@@@@@_________@@@@@
____@@@@@@___________@________@@@@@@@
_________@@___________@@_______________@@
________@@___________@@@______________@@
________@@@________@@@@@@_________@@
_________@@@@@@@@________@@@@@@@
__________@@@@_________________@@@@
___________________________________@@
____________________________________@@
_____________________________________@@
_____________________________________@@_________@
_____________________________________@@_________@@
_____________________________________@@________@@@ @
_____________________________________@@_______@@@@ @
____________________________________@@______@@@@@@
_________________@________________@@______@@@@@@
_______________@@@_____________@@____@@@@@@@
______________@@@@@__________@@___@@@@@@
_______________@@@@@@______@@_@@@@@
_________________@@@@@@___@@_@@@
-
123mr - trafilas w samo sedno - sama nie sadzilam, ze to mozliwe, ale ja rzeczywiscie widze siebie taka, jakwygladalam te 20 kg temu. To tak jak obetniesz wlosy i nastepnego dnia, przez te pierwsze "nanosekundy" nie poznajesz sie w lustrze :lol:
Ale uwazam to za jakis niesamowity fenomen. Na codzien pracuje z Photoshopem i kiedy porobie jakies zdjecia sobie, czy ktos mi, a pozniej je przegladam na PC, to patrze z niedowierzaniem na siebie , wrzucam foto na Photoshopa, wydluzam je troche i dopiero mi sie wtedy wydaje, ze oddaje rzeczywistosc!!!! :shock: No dobra - na dwoch, trzech, czy nawet dziesieciu zdjeciach mozna "zostac" znieksztalconym, ale nie na kazdym !!!! :lol:
Sisi - przybij piatke! ja tak wstydze sie swojej wagi, ze moj A. tez nigdy nie wie ile ja waze :lol: i tak samo jak u Ciebie mowi : "no bez przesady! ile moglas przytyc! te dwa trzy kilo??!!"....DWA - TRZY kilo......... :shock:
........... 23 KILO :lol: :lol: :lol:
-
Fajnie, ze nas kochają takie, jak jesteśmy. Niestety, z drugiej strony jest to strasznie demobiizujące, bo ... no właśnie, mneijsza potrzeba, on chętnie by zjadł miłą kolacyjkę we dwoje, etc.
Ale zdjęcia fakt, mobilizacja jak 150. Ja sobie ostatnio zdjęcia z podróży oglądałam. :shock: :shock: :shock: Chyba najgrubsza w całym chórze jestem i to jest dopiero mobilizacja bo to same baby i jak człowiek coś takiego obejrzy to mu od razu gorzej.