Pracuje się, pracuje, co nie :?: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink:Cytat:
Zamieszczone przez tagotta
Wersja do druku
Pracuje się, pracuje, co nie :?: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink:Cytat:
Zamieszczone przez tagotta
aha
i skoro dzisiaj zaczynacie W. to ja tez sie przylacze :)
Ja już wykonałam pierwszą randkę z panem W. :lol: :P :D
POWODZENIA .... :P :P :P :P
Gosia no gratulacje! Rach ciach i jesteś chuda :)
Dobrze, że Sylwester się udał. Ja mam tak samo jak Buttermilk. Jak się z kimś pokłócę to drżę, żeby w między-czasie nie było wypadku, co by potem nie żałować. Ech, ale chyba już mówiłam o moich paranojach?
Tak się dzisiaj zastanawiałam, czy by tego Weidera nie zacząć znowu... Ale nie, chyba nie będę się nim katować. Szczególnie, że ostatnio pękała mi od niego głowa. Hmmm, hmmm...
Życzę udanego oddzielania pracy od domu :)
Tag, pozdrawiam noworocznie :lol: Nie ma tego zlego itd., widze ze nawet jesli nie w Brukseli to potrafiliscie sobie fajnie noc zagospodarowac :D
Podziwiam Was wszystkie za 6AW, nawet mam ochote ale strasznie boje sie tych bolow glowy... :?
Co do plywania - to ja w dziecinstwie topilam sie 2 razy ale jakos nauczylam sie plywac - jednak tylko w basenie gdzie widze kafelki, mam oznaczona glebokosc i nigdy powyzej lini brody... No coz, moze to nie jest plywanie w pelnym znaczeniu tego slowa, ale mimo wszystko to co robie na basenie jakos tam dziala na sylwetke :wink:
Gosia :arrow: przekonałyście mnie :) zaczynam z Wami te randki z Weiderem ;). Kiedyś doszłam do 17 dnia więc teraz dojde do ...42 :D
Napewno nie zapomne bo sobie tą rozpiskę strzeliłam na tapete w kompie więc na bank nie zapomne :twisted: :twisted:
Tag chyba jednak się skuszę na Weidera...choć to dziś już poczciwy staruszek :-) :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink:
witam witam.. no to ja tez sie dolaczam.. tez bede sie zginac, wyginac machac nozkami.. od dzis.. a6w brrrr nadchodze :):) w kupie razniej a co tam... :):) przesylam noworoczne zyczenia, calusy i usciski...
http://img510.imageshack.us/img510/3...nicedayuq9.gif
Tagottko,
plany doprawdy szczytne. Podoba mi się strasznie to oddzielenie pracy od całej reszty życia.
Teściowa mi dziś powiedziała, ze czytała wywiad z jakimś poważnym filozofem i on powiedział, że "człowiek nie rodzi się żeby pracować". No a skoro filozof tak mówi i to jeszcze poważny, to co my biedne mamy się sprzeciwiać?! :roll:
Jak będziesz siadać do pracy to nastaw sobuie jakieś dzwonienie na za 5-6 godzin. Dzwonek i "wychodzisz" z pracy. I pilnuj się, bo Inspekcję Pracy na Ciebie naślę. :wink:
MIłego popołudnia