No to miłego rodzinnego spotkania Tagotta :) Sny masz fajne, oby prorocze :D
Wersja do druku
No to miłego rodzinnego spotkania Tagotta :) Sny masz fajne, oby prorocze :D
O raju! padam na nos!!!! Zabojady dotarly...toche sie pogubily w naszym miescie, ale w koncu kazalam im siedziec na tylku i znalazlam ich autobusem :lol:
Po przejechaniu ponad 1200 km myslalam, ze beda padnieci, ale trzymali sie do 22:00 dzielnie :lol: Dzieciaki chcialy sie bawic, malowac , isc na zakupy...uffff.....
dietetycznie nienagannie...inaczej niz na codzien, ale w ramach diety :wink: Nawet sernika nie tknelam 8) Spaghetti z pesto bylo. Ale moze z 200 g najwyzej. Pesto co prawda tluste jak licho, ale to tluszcz z oliwy z oliwek, wiec zdrowe :wink:
O sporcie dzisiejszym moge zapomniec, ale po calym dniu fruwania, noszenia Jaska, ganiania sie z Morgan i wszystkiego co mozliwe, czuje sie usprawiedliwiona :roll:
Beverly - no ja niestety nie moge byc dla urzednika gosia, bo w paszporcie jest Malgorzata. Nie tak dawno byly nawet afery na lotniksach, ze malzenstwo mialo rozne nazwiska, czyli pani KrakowskA i pan KrakowskI...no tak...dla obcokrajowca, to dwa rozne nazwiska, skoro tu sie tego nie odmienia :lol: :lol: :lol:
Jutro jeszcze "zalatany" dzen, a pojutrze juz Francuzi leca dalej...ufff :wink: :wink: :wink: :lol:
Hej :D
Dzionek jak widzę pracowity ale bardzo udany :D
Trzymaj się i nie pozwól nakarmić sie żabką :P
Powodzenia jutro!
Buziaczki :*
dzien dobry :D
widze tagotta ze jestes niezle zalatana, ale to dobrze, non stop w ruchu, ja lubie take dni, choc mam ich niezmiernie malo :lol: ogolnie to mam wakacje, spie sobie do 12 i jest mi booooosko :D a raczej bylo. do dzis :?
wczoraj mialam telefon z agencji pracy tymczasowej z pytaniem czy chce isc jutro czyli dzis do pracy w castoramie. i tak nie mam prawie co robic wiec sie zgodzilam. kazali mi przyjsc dzis o 8 rano do nich. i poszlam- okazalo sie ze przyszlam podpisac 2 papierki a robota jest od 12 :x ale sie wkurzylam bo ja do rannych ptaszkow nie naleze i chetnie bym sobie pospala do 11 i wtedy do nich poszla.... a tak jestem na nogach od 7 i nie wiem co ze soba poczac :lol: a na dodatek bylam pewna ze do tej roboty pojde conajmniej na 8 godzin wiec zjadlam takie gigantyczne sniadanie ze ledwo to w siebie wcisnelam i teraz ledwo siedze :lol: taka zapobiegliwa jestem :lol:
a w ogole 3 dni minely i buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu musze przestawic tickerek, weekend nad morzem jak widac zrobil swoje :? takze prosze odwolac wszystkie gratulacje "z okazji szóstki z przodu" :cry: :lol:
Tagotta,
baw sie dobrze z rodziną. Na własnym gruncie zasze łatwiej nie dac się jedzeniu.
Dziś też będz twarda, a cwiczeniami zajmiesz jak tylko pojadą :D
a nie, jeśli chodzi o urzędy to niech się męczą z Małgorzatą. Miałam na myśłi kontakty prywatne i nie papierkowe :D
Hej Gosieńka - no pewnie że jestes rozgrzeszona. Teraz juz wiedz jaa mam przeprawe z moim słodkim ciezarem - a jak tylko słyszy muzyka to wskakuje mi na rece i chce zebym z nim tanczyla - czego sie nie robi dla synusia no i figury :lol:
Tagotto, skąd ja to znam! Mojego Szwagra żeśmy obudzili o 7, pięć godzin w aucie, a on nic nie spał. Potem spacery, ganianie itd, myślałam, że padnie na twarz o 21, a tu o 23 musiałam go gonić żeby nie gadał tylko spał! Osiem lat ma skubany :)
Ganiaj, ganiaj za gośćmi ;)
A co to z tym, że małżeństwo ma różne nazwiska. Gdzie problem? Przecież nie ma chyba obowiazku mieć jednego? W niektórych krajach, to każda osoba w rodzinie ma w zasadzie inne. Naprawdę Niemiecy granicznicy mieli z tym problem?
Tagotto, pozdrawiam i czekam na wieści z frontu :lol: :lol:
Buziaki!http://img415.imageshack.us/img415/7...kochany1hc.gif