-
Hej Tagotkka!! :D
Jak tam goscie? Przeprowadzasz na nich tez dietke :wink: :D + cwiczenia?! :wink: :lol:
Ja niestety nie mam takich dobrych snow... :roll: Wczoraj (nie wiem czy znasz?!) o 20.15 ogladalam jakas nowa serie na Kabel1 (horror :evil: :twisted: :!: ),buuu i nie moglam spac potem w nocy a jak zasnelam to snilo mi sie,ze tak jak bohaterka filmu potrafie widziec "ludzi" umarlych....Niezle,co?!
Jak lubisz sie bac,to w nastepna srode,godzina 20.15.... :wink:
Wlasnie maz mnie wyrzuca sprzed kompa,wiec koncze teraz szybko przeskakujac na temat kulinarny-pesto uwielllbiaaam! :oops: :!: http://img183.imageshack.us/img183/6131/59zk3.gif
-
:D :D :D ale mi Was brakujeeee...... :shock: :D
Kasia i wszystkie dziewczyny - oto wiesci z frontu:
Nie dalam sie zaba nakarmic, ani slimakiem :lol: Dzisiaj na obiad byly udka - ale nie zabie :lol: Cholewka - usmazylam je i przez to mialy chyba 3 razy wiecej kalorii, ale nic wiecej nie tknelam (tylko pomidory i jogurty), wiec bilans zakonczony pozytywnie 8) " Francuzy" zdecydowaly, ze jada dalej dzisiaj wieczorem, zamiast jutro rano, zeby uniknac ruchu na autostradzie, robilam wiec przed sekunda kanapki na droge z przecudnie pachnacych bulek z pestkami dyni, zoltym serem, szynka.....mmm...ani kruszynki nie tknelam, a w brzuchu mi juz od samego patrzenia sie wszystko skreca :lol: :lol: :lol:
niecale dwa dni pobytu a ja jestem wyczerpana jak trup! Nie zebym nie lubila dzieci, ale.... :wink: Jezuuu ile to sie nalatac trzeba, energii stracic! Te dzieciaki to sie nigdy nie mecza :shock: :shock: :shock: :shock: chyba 5 minut mi sie nie udalo usiasc :shock: FORMA - JAK TY TO ROBISZ ? ? ? ? ? ?
Pandolina - no niby zajecie jest dobre na niejedzenie, ale bez przesady - zadna gimnastyka mnie jeszcze tak nie wykonczyla :lol: :lol: :lol: :shock: :shock:
123mr - to byla jakas sytuacja na lotnisku. Polak zamowil przez telefon bilety na siebie i zone, powiedzial, ze maja takie samo nazwisko, wiec ten kto im te bilety sprzedawal, zapisal TAKIE SAMO :wink: A juz na lotnisku przy odbiorze jakis niemiec zbaranial, ze ta pani (jego zona) to ma jednak nazwisko o jedna litere inne :lol: :lol: :lol: :wink:
Sisska - ja to w ogole jestem taka anty fikcyjna, tj lubie tylko realne rzeczy :lol: Swego czasu to nawet jak powiesci czytalam, to wydawalo mi sie, ze szkoda czasu, bo to wymyslone i czytalam przewaznie dokumenty czy biografie :lol: Teraz juz znormalnialam :wink: ale horrory i "X Akten" to raczej nie....a jak mnie jeszcze nastraszylas tak, to juz lepiej w srode wogole nie wlacze TV :lol: :lol: :lol:
cieszcze sie, ze mam wreszcie chwile zeby sobie z Wami pogadac :D No a jutro to juz wracam w 100% 8)
Buziaki i lece poczytac co u Was, bo mi teskno :wink:
-
Oj tak, dzieci potrafią wykończyć, wiem coś o tym :lol: :lol:
Co do horrorów, to dawno temu bardzo je lubiłam i oglądać i czytać, ale na szczęście mi przeszło.
A biografie, dzienniki i wspomnienia wszelakie uwielbiam!
Mam nadzieję Gosiu, że teraz odpoczniesz, skoro goście już odjechali :D
-
A ja tam nie bardzo wiem jak to jest z tymi dzieciakami. U mnie w domu jakoś żadko zjawiają sie te małe ludziki.
MOja mamie marzą sie juz wnuki :P ale powiedziałam jej zeby na mnie na razie nie liczyła hihi.
-
Hej :D
Miłego odpoczynku i regeneracji sił :D
Dzieci potrafią dac popalić :D A jeszcze dwoje, rywalizacja...
Współczuję :D
A co do nazwisk - ciesz sie że nie nazywasz się Brzęczyszkiewicz :P
Dopiero by się Niemcy w urzędach załamali :lol: :lol: :lol: :lol:
Buziaki wieczorne :*
-
Kochane dzieciaki :wink: hihihihi - ja mam dwójkę i na co dzień takie atrakcje :D
Miłego dnia i pisz, bo nam też tęskno.... :D
-
Wczoraj juz zaczelam rozczytywac sie co u Was, rozciagac sie na kanapie, prawie pelen relaks i moja sielanke przerwal mi Jasiu domagajac sie na cale gardlo cycka od mamy (tj.mojej siostry) :lol: Chwile potem zapakowalismy samochod, wycalowalismy sie francuskim zwyczajem na pozegnanie i cala czworka o polnocy "zniknela w otchlaniach miasta" :wink: :lol:
Wdrapalismy sie do naszego mieszkania i padlismy trupem :lol: :lol: :lol: i tyle z mojego czytania i odwiedzania Was :? :lol:
Za to teraz - wyspana "po uszy", kawa pachnie, telefon do siostry wykonany (sa pod Frankfurtem), leze, bycze sie i ide sobie wreszcie w spokoju poczytac 8) 8) 8)
-
Doskonale rozumiem twoje zmęczenie! U nas od niedzieli wakacjuje się pewne ośmioletnie perpetum mobile ;] Wychodzi w końcu jego rpawdziwy charakter, wczoraj się ze mną po nocy kłócił, że on jest głodny i nie pójdzie spać póki nie dostanie jeszcze jednej kanapki! A w domu to niejadek, wciskać w niego niemal trzeba. :)
-
NO WLASNIE! Tak samo mojej siostry 6 letnia corka, normalnie to jogurtu owocowego nie ruszy za zadne skarby, ale jak trzeba isc spac, a wszyscy przed TV siedza, to ona MUSI koniecznie ten jogurt zjesc (przed TV rzecz jasna :lol: ) i je go taaka dlugo (szybciej oczywiscie nie moze, bo nie wolno jesc szybko :lol: :roll: )....eh.....
-
Bo z dzieciuszkow to cwanikaczki ogromne sa :)
wiesz, niezle Ci poszlo dietkowanie, zwazywszy na to, ze pysznosci robilas :)