Siemka, znowu powróciłam
Zaczynałam odchudzanie milon razy, najwyzej trwalo to pół dnia po czym robiłam nalot na lodówke
Ale siegnelam dna- otóz zorientowałam sie ze nie czuje smaku tego co jem, a pochłaniam mase słodyczy tylko dlatego ze mi smutni i mam doła
Od dzis postaram sie to zmienic
Dzis zjadłam:
-2 bułki najzwyklejsze na swiecie
-jednego gołąbka z sosikiem pomidorowym
-1 jablko
Cwiczyc jak zwykle mi sie niechce wiec ide potanczyc, moze tak gdzies pół godzinki
Odwiedzajcie mnie i wpisujecie sie
Pozdrawiam