czesc krótkowlosa Kasztanko ;):D
To wspaniale spedzilas te dni :) a wiesz, ze w Krakowie tez pada snieg? od razu sie topi ale jednak :P;)
nalewki sa pyszne ale glowa tak boli rano, ze ja juz prawie nie pijam ich :roll:
Wersja do druku
czesc krótkowlosa Kasztanko ;):D
To wspaniale spedzilas te dni :) a wiesz, ze w Krakowie tez pada snieg? od razu sie topi ale jednak :P;)
nalewki sa pyszne ale glowa tak boli rano, ze ja juz prawie nie pijam ich :roll:
no w sumie jak zwykle :wink: :wink: :lol: :lol: :lol: :lol: Cala Ania :D :DCytat:
Zamieszczone przez aniakuleczka
Ale z tym sniegiem to mnie "zazylyscie", ze sie tak wyraze :wink:
Kasztanka???
Przepraszam, ale mi się z klaczą skojarzyło :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Zdjęcie poprosimy, jak już wrócisz :wink: :D :D
Aniu, dzięki za miłe słowa u mnie i pamięć, ze jeszcze istnieję.
Wracam spokorniała w miejsce, gdzie łatwiej i schudnąć, i innych postanowień dotrzymać.
A żeby łatwiej mi szło zakładam nowy wątek - odcinam się od złej przeszłości (dobrą część biorę ze sobą). Na watek zapraszam jeśli tylko masz ochotę - link jest w podpisie.
Aniukuleczko Ty jesteś obłędna z tymi podróżami. Płaczę ze smiechu jak Cie czytam.
Pozdrawiam
wróciłam
nie zdązylam zagłosować ale.........
w warszawie bylam o 19.50 a mialam karte do glosowania w dowolnym miejscu
ALE ZOSTAWIŁAM JĄ W DOMU!!!
wiec sie pogodzilam z tym, ze nie bede glosowac
ale.............
wrocilam do domu, siedze i slysze :shock: :shock: :shock:
ze mam jeszcze czas do 22.30 wiec sie ubieram i jade z bielan na ursynów
biegne po całym ........................... ursynowie i o22.31 bylam w tym lokalu który wlasnie zamykali a tego drugiego juz nie mialam czasu szukac :(
a teraz o wyjezdzie:
bylam przez dwa dni we wrocławiu
potem przez jelenią góre do Samotni w Karkonoszach i na śnieżkę
i znów z samotni i snieżki do jeleniej.
zwiedziłam jelonkę i ufryzowałam się
i następnego dnia (O 7 RANO!) pojechalam do kłodzka
tam spoktalam sie w dusznikach zdroju ze znajomymi i na dziendobry dostalam pytanie: idziesz na piwo czy w góry? no to odpowiedz byla prosta!! w góry!!
4 godziny szybkim krokiem (kolega niedawno zszedł z elbrusa na kaukazie)
i juz byliśmy w schronisku
na pyszych pierogach z soczewicą
tam przy winie, serze, oliwkach i pomidorach posiedzielismy do 24 ze śpiewaniem i długimi rozmowami Polaków
bylo zimno i po raz pierwszy bolały mnie nerki
oczywiscie w sudetach w kotlinie kłodzkiej też był śnieg
a dizsiaj rano duużo śniegu
dzisiaj cały dzien w pociągach
ale poznałam fajnego faceta - starszego gościa, który jechal z sanatorium
narzekał na kolegów z pokoju, którzy cały turnus podrywali ''kobitki' na dancingach :)
no i jogging po ursynowie, ale to juz opowiadalam :)
hej Aniu!
wspaniale brzmi ta Twoja opowiesc o wyprawie w góry!
i nie martw się, że nie zagłosowałaś. za 4 lata kolejne wybory :P a teraz poczekamy na wyniki tych. mam nadzieje, ze "bedzie lepiej"
porażka jakaś czy coś?
mam wrażenie ze jestem mniejsza
a tu waga mowi 79!!!!
trudne to troche i smutne
jedyne co mnie pociesza to fakt, ze nie robilam dzisiaj siusiu rano.........
to tez w sumie raczej dziwi i niepokoi
Aniu, te Twoje barwne opowieści zawsze wprawiają mnie w zachwyt!
... naprawdę będziesz co miała opowiadać swoim wnukom :wink: :lol:
Tylko obserwuj nerki, bo to zbyt ważne narządy, żeby je zlekceważyć :wink:
Udanego poniedziałku!
Mam nadzieję, że się jakoś odnajdziemy w środę na koncercie :wink: :lol: :lol:
hej Aniu.
mam nadzieje, ze pojdziesz z tym do lekarza. bo jak sobie zawialas nerki a teraz siusiu nie robisz to nie jest dobrze.. :roll: