Ło matko .... no ... porażka :roll: :roll:
Wersja do druku
Ło matko .... no ... porażka :roll: :roll:
rano dwa razy zatarłam samochod i przez godzine probowalam zaparkowac
potem zostawiłam OTWARTY SAMOCHOD i pojechalam do pracy
w pracy od rana kłóciłam sie z nowym szefem
(o takich drobiazgach jak neidziałający system czy awaria metra nie wspominam)
okazalo sie, ze dzielą nasz zespół w sposób zupełnie nieracjonalny i głupi
i traktują mnie jak idiotkę tłumacząc, ze to dla dobra całej firmmy i mam myśleć szerzej!!!
a potem pojechałam zarejestrowac samochod, wrociłam i pracowałam SOBIE i kłóciłam się z nimi (z dwoma szefami)
przez 1.5 godziny do 20.20
amoja koleżanka sie rozwodzi
po pracy poszlam na fitness
i niby mi lepiej
... czyli fitness pomógł ... to dobrze :wink:
pomógł
albo i nie pomogl
ale dzisiaj moja waga spadła jeszcze nizej i przecierałam oczy ze zdumienia!!!
75.1~~!!!!!!!!!!!!!!!!!!
no popatrzcie państwo!!:)
YES!
YES!
YES!
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
Ja dzisiaj rano też przecierałam moje ze zdziwienia :lol: :lol: :lol:
ale wczoraj zjadlam tylko truskawki, cole i indyka z surowką
dzisiaj za to zaczełam dzień od pączków...................
no co?? :) kolega przyniósł
wieczorem pojde na salse:)
o kuuuurcze! ale tu sie dzieje :shock: Moze ja tez powinnam sie dzisiaj zwazyc :) ...chociaz zjadlam wczoraj zupelnie cos innego niz Ty Ania :lol:
jak czytam o Twoim stresie z autem to mi sie wlasnie przypomnialo, dlaczego tak bardzo nie lubie jezdzic samochodem :lol: :lol: :lol:
moze dzisiaj bedzie lepiej, co?
ale mi sie jezdzenie podoba,
nie podoba mi sie parkowanie :)
Aniu :lol: nabierzesz wprawy w parkowaniu :lol: :lol: ja teraz parkuję w takich miejscach, o których wcześniej mi się nie śniło :lol: :lol:
Kwestia wprawy :wink: :wink:
no pewnie :)