Oj, były emocje :) :) :) niestety przegraliśmy, ale to było do przewidzenia :wink: :wink:
Wersja do druku
Oj, były emocje :) :) :) niestety przegraliśmy, ale to było do przewidzenia :wink: :wink:
emocje emocje :)
zaluje ze w ten weekend nie zmeczyłamsie bardziej
ale byłam jakaś taka........... zmęczona zeby się męczyć :)
Podobno najlepiej się chudnie własnie w takim umiarkowanym zmeczeniu/zakwaszeniu, wiec moze lepiej ze nie było bardziej:)
a mały Maciek ile ma lat? ;)
8
a mi gorąco cały dzien i nie mam czym oddychac i poszlabym spac
taki jest efekt pracy w 26,5st biurze
gratuluję osiągnięcia (wkrótce) tego tysiąca ;) i współczuję upałów, też to czuję :(
U mnie w pracy jest chłodno, nawet mi dzisiaj stopy w japonkach zmarzły :lol: :lol: :lol:
A klima u Was nie działa? :roll:
klima jest, ale jakos u nas nie działa
po pracy zjadłam makaron z truskawkami (przysiegam, chcialam kupic pomidory, ale nigdzie nie bylo) i pojechałam na zakupy co zajęło kolejne kilkagodzin
bez sensu :)
juz w biurze jestem znow
miałam dzisiaj rano przygodę:)
zaparkowałam na parkingu Parkuj i jedz przy metrze i poszłam na kawe z facetem, który zaparkował obok
dzisiaj przedostatni dzien studniówki
przez ostatnie 90dni schudłam 3kg
trudno powiedizec, duzo to czy mało
lepsze to niz nic
:D :D :D
... nigdy mi się nie przytrafiła taka kawa :lol: :lol: :lol: