-
czesc
mysle sobie o tym jak to zrobić zeby schudnąć ale sie nie narobić
myśle o tym, zeby sobie cośtam postanowić
zeby sobie cośtam ustalić i tego przestrzegać
np: nie jesc słodyczy
jeść śniadania
kolacje jeść białkowo warzywne
itd
a tymczasem drugi raz leżę bykiem
bo brzuszek boli
moze jeszcze głowa dzisiaj popracuje?
-
Hehe, i co wymyśliłaś coś Aniu? :lol: :lol: :lol:
... jak się nie narobić a schudnąć? :lol: :lol:
-
Aniu jak juz wymyslisz jak to zrobic to daj znac dobra? ;)
-
i odrazu NOBLa za taki kawalek wiedzy :)
-
nici z postanowień
tzn nie to żebym się ich nie trzymała, ale nie wymyśliłam
cel: żyć normalnie i nie myślec o jedzeniu a jednak
a) schudnąć
b) nie przytyć
i naprawede ani razu nie policzyc karolków
(teraz zresztą tez nie licze)
myslę o tym, zeby pieczywo jeść w pierwszej połowie dnia
a wieczorem warzywa i lekkie białko (jajko, ryba)
ruszać się ile mi się chce, ale to ok, bo mi się chce zazwyczaj
nie nadużywac coli i słodyczy
nie jesć rzeczy słodzikowanych
i zobaczymy :):):)
mam dobre nawyki żywieniowe
niczego tu nie musze zmieniac
bo ja bardzo chce żyć NORMALNIE
normalnie jak przed dietą
-
Bardzo dobry i normalny plan :wink: :D
Założenia dietetyczne super :P
Ja też jem pieczywo i węgle w pierwszej połowie dnia, potem już raczej nie :wink:
Młlego dnia :)
-
własnie go realizuję
wcinam ulubioną bułę do kawy
mam na nią straszną ochotę wiec ją jem
a przez to obiad zjem godzinę pozniej
-
czesc dziewczyny
dzisiaj
rano do pracy
w SUKIENCE
rano płatki z mlekiem i truskawki
potem buła i kawa
enchiladas w green wayu i spacer (lunch z kolegą)
potem do domu w deszczu
i prosto w samochod i do koleżanki
u niej pół kilo czereśni i kola
i teraz w domu
w sumie pozytywnie nastawiona do życia
jeszcze nie chce mi sie ruszac ale juz mi sie chce z kims rozmawiac :)
-
Aniu, nic Ci nie jest po zjedzeniu połączenia typu czereśnie i cola :?: :lol: :lol: :lol:
-
no........... jakby to powiedziec :) bez przesady :)