-
Na sparkpeople, też daje jakieś "podpowiedzi dietowe" system. I też zawsze tego jedzenia jest dużo. Bardzo dużo pozycji. Ale popatrz, tu masz dużo, ale w małych ilościach. To chyba najlepsze rozwiązanie. Bo z korzyścią dla składników odżywczych. Ale mnie właśnie chyba to zawsze zniechęcało do diety, za dużo trzeba pamiętać przy zakupach i przygotowywać ;)
Pewnie dlatego moje odchudzania nigdy nie są przesadnie zdrowe. Chociaż staram się tym razem jak mogę.
A ja sobie właśnie zapomniałam o miłości do statystyki i analizy danych, i poszłam w politologię, w sumie pod wpływem chwilowego impulsu i zachwytu jednosemestralnym przedmiotem :D Widocznie tak miało być :)
[/url]
-
czesc Anusia w 13 piatek :)
wiesz...z tym chrupkim pieczywem juz wiele razy czytalam na naszym forum i w madrych jakichs ksiazkach, ze to taka sama "porazka" jak wafle ryzowe (wysoki IG) i cola "zero".
Sama mam zawsze w domu paczke Wasy na czarna godzine, gdyby chleba zabraklo, a na codzien jemy wylacznie pelnoziarniste :) Pozy tym to chrupkie pieczywo wciaga tak samo jak platki kukurydziany i orzeszki :wink: :lol: :lol:
Monika ma racje....to sie wydaje zniechecajace, ze trzeba pamietac o tylu rzeczach...i tez robi wrazenie, z tego duzo jest, ale to tylko dlatego, ze jest tak dokladnie rozpisane. Gdybys wziela swoje codzienne jedzenie i tak samo rozpisala byloby pewnie jeszcze wiecej :wink: :wink: (kanapka z chleba + lyzeczka masla + 2 lyzeczki twarogu + lyzeczka dzemu :wink: ).
Mi sie wydaje, ze na kolacje bardzo malo.....no...moze nie malo, ale malo tresciwie :wink: ..same warzywa :wink:
Ale trzymam kciuki! Obys wytrwala. Moja dieta wyglada podobnie, tylko do salat i kolacji czesto jem kromke razowca, bo inaczej bym chyba wiecznie glodna chodzila :lol: :lol: :lol: :lol:
Ania a ile mniej wiecej ustalila Ci kalorii dziennie?
-
Sio od coli light, to najlepszy wynalazek ludzkości :lol: A co w niej złego, czyżby jednak miała kalorie?
-
tajemnica skladu coli jest mocno chroniona, a na flaszcze receptura opatrzona jest tylko numerem. Podejrzewalo sie wiele lat (do dzis tocza sie procesy sadowe), ze do produkcji uzywa sie lisci Koka NIEODKOKAIZOWANYCH :wink: :wink: Oficjalnie oczywisicie liscie koki sa oczyszczane z kokainy :roll: :roll: :roll:
-
mam nienajlepsze wiesci
wczorajszydzien byl straszny pod wieloma względami
glownie z powodu rajdu, tkorego organizatorką byłam
wiec spalam w szkole na podlodze razem z 70 innych ludzi
i gdy przestali gadac o 130 to zasnelam, ale juz o 5.30 wstalam,
zjadlam sniadanie - serek wiejski ze szczypiorkiem i 2 kromki chleba i pomidor
wsiadlam na rower i przez poltorej godziny rozstawialam gre
potem startowałam patrole - godzina na dworze i
tak zmarzłam, ze jak mi potem powiedzieli, ze zostały ciepłe kiełbaski ze sniadania
to sie nawet chwile nie wahałam
potem jeszcze 2.5 godziny między etapami gry stałam na dworze i
potme niby lepiej z dieta, bo zjadlam jogurt z otrębami owsianymi w autobusie
(to nie jest proste mieszać jogurt i otręby w autobusie!!)
i obiad.... makaron z gulaszem i surówką - taki serwowali i taki zjadlam
ale potem jak sie to wszystko skończyło,
i dostalismy w podziekowaniu za organizacje czekoladki... to zjadlam :(
ale to jeszcze nic... bylam zmeczona koszmarnie i chcialam wrocic do domu
okazalo sie, ze nie ma nikogo a ja nie mam kluczy :( wiec poszlam
do mojej przyjaciolki na kolacje
tam wzielam prysznic, przebralam sie w wygodne i cieple ubranka i....
zjadlam spaghetti z lososiem :(
i tak skonczyl sie diety dzien drugi - czyli nieziemskim zmęczeniem i żywieniową porażką :(
a dzisiaj jest niedziela,
i jeszcze sie nie ubrałam nawet :)
-
i dodam, ze zaraz musze znow jechac do tamtego lasu, zeby zdjąć lampiony, które wczoraj powiesilam na drzewach:)
zeby nie śmiecić:)
-
Ania wiadomo, że jak człowiek marznie to spala wiecej kalorii na utrzymanie ciepłty ciala :D Daj sobie spokój z wyrzutami ;)
-
właśnie przez godzine jezdzilam po lesie w deszczu:)
i własnie jem drugie sniadanie:)
-
Ja tez uwazam, ze po takich wyczynach sportowych i to w taka pogode, to Ty Ania dwa razy wiecej spalilas, niz zjadlas :lol: 8) 8)
Poza tym jutro tez jest PONIEDZIALEK :wink: :wink: :lol: :lol:
-
no i o 19 zjadłam obiad.. :D
nie ma wiec czasu na 4 i 5 posiłek dzisiaj
ale chociaz jestem wyspana....
wiec menu na dzis to:
sniadanie: 3 kanapki z wędliną drobiową i pomidorem
2 sniadanie: kefir z morelami suszonymi i łyżeczką miodu
obiad: marchewka, seler, pół szklanki kukurydzy i piers z kurczaka duszone razem z przyprawami
i tyle:)