-
Od czasu do czasu frytki bym dopuściła, raczej z piekarnika niż z oleju...
Kurzy cycek to z kolei najchudsze mięso. Jakby go tak nie panierować, tylko zamarynować wcześniej w jogurcie i przyprawach i usmażyć na wodzie (ale nawet i normalnie smażony sam nie wchłonie tyle tuszczu co panierka). Bardzo zacny jest i nawet mój tłuszczo lubny mąż, co piersi nie ruszał z kurczaka, polubił tak marynowanego...
Czasami drobne zmiany nawet nie w jedzeniu a w dodatkach wystarczą... I więcej warzyw.
Jeśli gotuje mama, to może przekonanie jej, że chcesz tylko zrezygnować z nadmiaru tłuszczu w jedzeniu i zastąpić go większą ilością warzyw, pomoże? Mnie by przekonało, odmowa jedzenia czegokolwiek wzbudziłaby niepokój, ale propozycja "mamo nie kupuj mi ciastek, tylko kup kalafiora" spotkałaby się z pełnym poparciem. Teoretyzuję, bo córkę mam stanowczo jeszcze za młodą na takie rozważania :)
-
123mr
Coś takiego powiedziałam wczoraj mamie i dziś na obiad był kalafior, na niego trochę bułki tartej. :D
Tylko dziś bez ruchu jakoś :(
olcieek
Też jestem ciekawa, kto gotował obiady jak byłaś na diecie, o której mam nie wiedziała. :D
-
hmm ciekawe co ja bede miec dzis na obiad :?: narazie zjadlam tylko sniadanko...i biegalam i plywalam ale tylko 1,5 h bo dzieciarnia zwalila sie do basenu i juz kaplica :( ...
huh a gdzie wymykasz na oboz ??
-
boxerekk
Gdzieś w województwie warmińsko mazurskim, ale jakaś wieś malutka, gdzie jest jeden ośrodek i nie pamiętam nazwy. :P
________________________
Dzisiaj było lepiej niż przez ostatnie dni, tzn żadnego mięcha ani frytek. :]
śniadanie: kajzerka i serek Danio waniliowy
II śniadanie: kilka rzodkiewek
obiad: kalafior z bułką tartą
kolacja: serek Danio truskawkowy light
razem: 992 kcal
Nie wiem wprawdzie czy kilka rzodkiewek można nazwać drugim śniadaniem. :P Ale ładnie wygląda lista jak są aż 4 dania. :D
-
a no to fajniutko :)
jejku ale malo zjadlas.. moje samo sniadanie mialo z 350 kcal.. a narazie jeszcze nic nie jadlam (dopiero 12.14 pm) .. a i nie plywalam cale 2 h pierwszy raz sie to zdarzylo :( bede wieczorem dobijac te 30 minut :/...
pozdrawiam :wink:
-
Naczytałam się na forum i nie tylko artykułów nt odchudzania i okresu. Czy na diecie 1000 kalorii mogą pojawić się jakieś powikłania z nim związane??
-
witam z rewizytą :) Coz roznie to jest , zalezy od organizmu jednak jesli bedziesz zyc na samych jogurtach i bananach to jasne ze moze cos takiego sie pojawic. Musisz dostarczac wszystkiego po trochu i nie przesadzac. Od czasu do czasu troche mieska, jajek, duzo warzyw i owocow. I dobijac do tysiaca, to tez jest wazne. Mysle ze jesli silna wola bedzie szla w parze z rozumem bedzie wszystko ok. Ja jestem juz od miesiaca i okres jest, a i chudznie sie fajnie. Pozdro ;*
-
witam z rewizytą :) Coz roznie to jest , zalezy od organizmu jednak jesli bedziesz zyc na samych jogurtach i bananach to jasne ze moze cos takiego sie pojawic. Musisz dostarczac wszystkiego po trochu i nie przesadzac. Od czasu do czasu troche mieska, jajek, duzo warzyw i owocow. I dobijac do tysiaca, to tez jest wazne. Mysle ze jesli silna wola bedzie szla w parze z rozumem bedzie wszystko ok. Ja jestem juz od miesiaca i okres jest, a i chudznie sie fajnie. Pozdro ;*
-
Tak, bo to nie zależy czy dieta jest 600, 1000, czy 1500 kcal. Tylko jak się ta liczba ma do naszego zapotrzebowania kalorycznego. A to może być różne w zależności od wymiarów ciała i aktywności fizycznej. Dla kogoś ważącego 50kg i siedzącego cały dzień przed TV 1000 kcal będzie pewnie w sam raz dietą, dla kogoś ważącego 70kg i ćwiczącego 4 godziny dziennie będzie w zasadzie godówką.
Poszukać i policzyć podstawową przemianę materii, uwzględnić aktywność i dostosować dietę. Na przykład tutaj http://kalorie.net/modules.php?name=Stratawagi.
-
heh pytacie sie jak było z moją dieta ? :P
jadłam obiady gotowane przez mamę. Tylko wszystko po prostu w mniejszych ilościach. Mniej mięsa, a wiecej warzyw na talerzu. Wszyastko z umiarem - to jest klucz do sukcesu 8)
Całkowcie zrezygnowałam ze słodyczy, ciast, białego chleba (no kajzerki to moja zmora czasem :P ), ograniczylam ilośc tłuszczu (teraz żałuję że aż tak bardzo ograniczyłam, bo nie mam okresu przez brak własie tłuszczy w dieicie .. więc proszę uważajcie .. zawsze warto do sałatki dodać łyżeczkę oliwy ;) wtedy najprawdopodobniej ominie Was ten problem ). Skończyłąm też z jedzeniem o późnych godzinach nocnych. 3-4h przed snem to koniec jedzenia.
Czasem obiad gotowałam sama - jakaś zupką czy warzywka na parze z ryżem albo kaszą i stykało ;)