hej dzieki za odwiedzinki :wink:
ja tez nie potrafie wczesnie wstacac :oops: ...
wsaje kolo 10, chyba ze zazyczy sobie inaczej moj piesek :lol:
Wersja do druku
hej dzieki za odwiedzinki :wink:
ja tez nie potrafie wczesnie wstacac :oops: ...
wsaje kolo 10, chyba ze zazyczy sobie inaczej moj piesek :lol:
a ja jestem rannym ptaszkiem i do 10 nie umiem spac;P ja sie budze o 9 niekiedy nawet o 7;P
ja dzisiaj przykozaczyłam - zbudziłam się o 6:45
xd
idealnie jakby do skzoł szła hih :P
życze udanegoo dietowego dnia bez pokus ;)
;*
Rano waga pokazywała 54.9! Ale to już nie 55, nie? :D
Dzisiaj kiepsko, bo już wyczerpałam swój limit kalorii, a mam zamiar mecz obejrzeć, więc pójdę spać baardzo głodna pewnie. :(
Na śniadanie zjadłam cieplutką jeszcze kajzerkę (nie mogłam się oprzeć :D) i danio light (250kcal)
Obiad podobnie jak wczoraj, tzn pierś kurczaka panierowana, ale taka duża :P (391 kcal), frytki (324 kcal) z kezupem (17 kcal) i papryka surowa czerwona (8 kcal)
No i jeszcze wypiję sobie jakoś z 1.5 litra. Wody oczywiście. :D
Razem: 990 kcal.
No i oczywiście pływałam 45 minut (- 300 kcal). :D
Ale mam problem, bo ciągle chodzę spać głodna. Już od 19 mi w brzuchu burczy, a zasypiam około 23. :( Piję wtedy duuużo wody, ale na długo mi to żołądku nie zapycha. :( Nie chcę się jeszcze przeżucać na 1200 kcal. :/ Ciężko :(
w takim razie musisz tak rozplanowac posilki zebys nie czula sie glodna;P a moze warto dorzucic 100kcal bedziesz je miala akurat na kolacyjke;P
milego wieczorku;*
Czemu nie chesz przechodzić na 12oo kcal ?!
Przecież tro zdrowiej i lepiej dla Ciebie !
Ja nie rozumiem tej fascynacji tysiakiem .. Przecież na 12oo szybciej siechudnie - serio .
Przerabiałam to na własnej skórze.
No i ja się nie dziwię że chodzisz głodna jak jesz tylko śniadanie i obiad.
Nie lepiej zrezygnować z fytek i smażonego w tłuszczu kotleciora na rzecz czegoś zdrowszego , bardziej pożywnego .. ?
No i jaka papryka ma 8 kcal .. ciekawe :P
roxxxy kochana tylko mi nie padnij z glodu .. moze naprawde lepiej przejsc na 1200 kcal?? Ja nie licze kalori wiesz?? Tylko staram sie nie wpierdzielac tych glupich slodyczy... ehym...
Dzielna jestes :wink:
Cześć :)
Faktycznie lepiej zaplanuj inaczej obiad i zostaw sobie na wieczór wolne kalorie :)
Może jak już chcesz tego kurczakowego cycka usmażonego, to zjedz go połowę, a frytki sobie odpuść na rzecz większej ilości surówek... No głupio tak ograniczoną ilość kalorii nabijać głównie tłuszczem (wiem co mówię, nabijam zazwyczaj albo tłuszczem albo cukrem- bo głupia jestem :evil: ) ;)
30g czerwona, surowaCytat:
No i jaka papryka ma 8 kcal .. ciekawe
______________________
Dziękuję bardzo za rady. Staram się uczyć na nich. Wiem, że narazie nie umiem się odchudzać ani stosować odpowiedniej diety. Nie wyczuwam limitu 1000 i po obiedzie okazuję się, że nie mogę już nic jeść. :( Ale ja wiem i przynajmniej staram się z tym walczyć, choć do tej pory jak widać nieskutecznie.
Jestem na dietce połtora tygodnia, z czasem się jeszcze nauczę! Bardzo mi pomaga jak mi piszecie co źle robię i jak powinnam inaczej jeść!! Dziękuję :* Z czasem zacznę się do tego stosować!! :)
Pozdrawiam wszystkich :*
ah to trzeba było napsiac że zjdłaś kawalątek taki maciusi :P
ja dietowania ciągle się uczę.
Bo sie człwiek w koncu uczy przez całę życie co nie ? 8)
Jesteś na dieicie króciutko narazie, wiec jeszcze się wkręcisz w to bez obaw ;)
Jakby co to zagladaj na forum, pytaj - tu jest wiele życzliwych osób, które z checią ci pomogą.
Jeśli chodzi o planowanie posiłków to jeżeli już naprawdę chccesz być na tym tysiaku ( ja polecam Ci 12oo ale rób jak chcesz :P )to postaraj sobie rozbić to tak:
I śniadanie - 250 kcal
II śniadanie - 100 kcal
Obiad - 350 kcal
Podwieczorek - 100 kcal
Kolacja - 200 kcal
no albo rozbij to jakoś inaczej żeby ten obiad, który jak widać lubisz jeść najwiekszy miał wiecej kcal. Np. zrezygnować z podwieczorka czy drugiego śniadania ;)