witajcie moi towarzysze
jestem z Wami już bardzo długo (chyba od 2001 albo 2002, dokładnie nie pamiętam)
przez te lata, wiadomo, wzloty i upadki, z 78 kg na 61 kg sukces!!, potem jojo i zaniedbanie się wzrost wagi do 67 kg. obecnie mam 59 kg przy wzroście 164 cm i walczę dalej choć czasami ciężko jest , dlatego piszę co by poszukać troszkę wsparcia.
nie wiem czy Wy też tak macie?, że w momencie przybierania na wadze, oglądając się w lustrze nie dostrzegacie swoich "nowych" krągłości?ale porównując swoje fotki przerażam się!! jak to jest?
pozdrawiam wszystkich serdecznie
trzymam kciuki

od zeszłego roku jestem na south beach, bardzo polecam bo nie jest wymagająca, optymalnie "zdrowa", a z czasem dieta ta nie jest dietą tylko staje się nawykiem żywieniowym ( z SB mam o 8 kg mniej problemów