NA ZŁOŚĆ NAJLEPSZA JEST DEPILACJA NP. DEPILAROR LUB WOSK :)
SKUBANI BRWI TEŻ ODSTRESOWYWUJE :wink: :twisted:
POZDRAWIAM I MIŁEJ NOCKI
Wersja do druku
NA ZŁOŚĆ NAJLEPSZA JEST DEPILACJA NP. DEPILAROR LUB WOSK :)
SKUBANI BRWI TEŻ ODSTRESOWYWUJE :wink: :twisted:
POZDRAWIAM I MIŁEJ NOCKI
U mnie na złośc najlepsiejsze są cukierki,ale to dla mnie wróg publiczny numer 1 :twisted: :lol:
PROPONUJE ZDRADE CUKIERKÓW NA COŚ BARDZIEJ SPA LUB FIT :)
A CO PRZECIEŻ TE GŁUPIE CUKIERKI NIE MIAŁY NADZIEJI TOWAŻYSZYĆ CI PRZEZ CAŁE ŻYCIE DZIEŃ W DZIEŃ. JAK TAK TO MUSISZ JE SZYBKO Z BŁĘDU WYPROWADZIĆ I WYTŁUMACZYĆ ,ZE TERAZ BĘDĄ PRZY TOBIE ILEKTOĆ TOBIE PRZYJDZIE NA TO OCHOTA. ONE WARUNKÓW W TYM ZWUIĄZKU NIE BĘDĄ DYKTOWAĆ :)
POZDRAWIAM
Melduję się grzecznie w końcu :D
Grzecznie się odchudzam, z cukierasami wygrałam - to ja będę nimi rządzić a nie one mną
:twisted: Flex jak widzisz zrobiłam tak jak radziłaś :D Nie mogę przecież teraz tyć przed slubem bo to juz coraz bliżej :shock: Ale muszę powiedzieć,że coraz bardziej zadowolona z siebie jestem - naprawdę i dosyć dobrze dzięki diecie.
Odezwę się później bo teraz w pracy trochę nie mogę...
Ale brzydka dzisiaj pogoda bleee.... :?
A myślałam,że rowerek pójdzie w ruch 8) a tu plany pokrzyzowane, ale nie ma co się smutać Maciek naprawił mi orbitreka więc mogę poszaleć chociaz dzisiajc wyjatkowo źle się czuję, jak juz dawno nie było podczas @ :? a wczoraj na aerbicu całkiem nieźle było 8) Waga tylko 0,3 kg w góre,ale to przez okres innej mozliwości nie ma ponieważ tak się bsrdzo pilnuję i ćwiczę plus ten cholerny VIP więc nie ma innej mozliwości :evil: :x
Ok koniec marudzenia, lecędo Was pozaglądać co u Was bo ostatanio czasu brakowało mi strasznie :?
Hej :D
faktycznie pogoda fatalna, u nas też paskudnie, ale ruzyliśmy sie z Kubą z domu i od razu pożałowaliśmy :lol: bo zimno jak cholera :roll:
Miłego dnia :D
No to kochane...święta już prawie, hmmm czyli nudy za pasem, jak ja nie cierpię świąt...kto się boi Gargamela, niechaj zaraz idzie spać... :lol: :lol: hehe sorki 8)
Dzisiaj mam super humor bo na wadze po raz pierwszy od niepamiętnych czasów ukazało się mym oczom 65 kg :!: :!: Aż 2 razy się ważyłam bo nie wierzyłam :shock: Ależ się cieszę :twisted: :D Ale tickerka nie zmieniam na razie niech to kilka dni się utrzyma...i teraz będzie chyba cieżka przeprawa przez święta...ale dam radę...jeśli nie ja to kto :?:
Ok ide pozaglądać co tam u Was :D
ale fajne uczucie , co? :)
cieszę się bardzo :) i cieszę się, że się cieszysz :) :) :) :) :) :)
pewnie, że dasz radę :!: :!: :!: :!: :!:
a teraz trzeba się nie dać Świętom :P
Mazurków dwie tony,
jajek jak balony,
kiełbasy wędzonej,
dużo chrzanu do niej,
słońca wiosennego,
uśmiechu promiennego.
Szczere życzenia
radosnych i miłych
Świąt Wielkanocnych,
smacznego Święconego
oraz mokrego Dyngusa życzy Magi z rodzinką
:P :P :P
No i mamy prawie Święta - to czego się właśnie boję...jeśli pofolguję to juz pójdzie potem lawina grzeszków,a nie chce mi się słuchać tego,że nie jem i w końcu w jakąś chorobę popadnę itd...ble ble ble :?
Tak,że Święta oby minęły jak najszybciej....kurcze jak ja nie cierpię Świąt :!: :!: :x
Tym bardziej,że waga pokazuje 65,6 kg to nie mogą mi one zepsuć tego wyniku i nie zepsują :!: :!: :x nie pozwolę na to....echhh
szkoda gadać...