tussiaczek nic nie szkodzi, każdy może się pomylić :D
A co do diety to nie wiem, zobace jeszcze. Własnie wchłaniam 2 jajka i pomidora;) :x
Wersja do druku
tussiaczek nic nie szkodzi, każdy może się pomylić :D
A co do diety to nie wiem, zobace jeszcze. Własnie wchłaniam 2 jajka i pomidora;) :x
Kurde nie wiem czy dalej być na tej kopenhaskiej, bo tyle sie o niej dowiedziałam,że chyba dam sobie spokój... Kobiety które ważą powyżej 100kg wtedy więcej chudną, własnie ok 15kg... :shock: :shock:
Ja chyba dam sobie spokój, ale dalej narazie ją trzymam.
włanie jem kolacje... :?
agapinko - wiesz że decyzja należy tylko do Ciebie :)
wiesz... kopenhadzka dziala jesli jest rygorystycznie przestrzegana... no i zalezy od wersji... kiedys ja robilam jak moja ciotka ja wkoncu przetlumaczyla :) ale to jest dieta szpitalna... i nie przewiduje rzadnego wysiłku fizycznego... więc ostrożnie z przemęczaniem...
Pozdrawiam :)
Wszytsko poszło w las.... kurde nie miałam wyjścia...mój przyszły przyjechał do mnie z kolacja i winem...nie moglam odmówić, bo on oblewał podwyżkę... :shock: :shock: :shock:
Jednak i tak bym jej nie prowadziła, bo jak zjadłam to mięcho wczoraj to później miałam taki ból głowy,że masakra :shock: :shock:
Dalej jestem na tysiączku :D Pomału i bez jojo :D
hip hip hura :D 1000 jest the best :lol:
Zostanę przy tym tysiączku już, bo boję się jojo po kopenhaskiej też, ale już 2 tygodnie mi waga stoi :twisted: i nie wiem co robić :? :?
Agapinko, słusznie, że wracasz do 1000. A a waga ruszy, zobaczysz! A ćwiczysz coś w domku bądź poza?
poczeka i się nie niecierpliw - w końcu ruszy a jak ruszy to w dół
i tylko w dół :lol:
Oczywiscie że ćwiczę w domu, rowerek stacjonarny nieraz też używany jest :?