Witam serdecznie
Na forum natrafiłam przypadkiem.
Przeglądałam jakiegoś brukowca i trafiłam na arykuł - dieta a grupa krwii.
Poszperałam w google i trafilam przypadkiem tu
Na potrzeby rejestracji pomierzyłam się i zważyłam.
I tak oto przeżyłam największy szok mojego życia - waga jak nic pokazała 123kg

Jestem dosłownie załamana. Nie dalej jak w połowie maja nie było 115kg.
Normalnie brak mi słow.
Życie jest brutalne.

Przeglądnęłam kilka tematów i wasze suwaczk zasiały we mnie maleńkie ziarenko wiary, skoro wam udalo się schudnąc to może i mi się uda.
Niestety należę do osób niecierpliwych i chciałabym stracić kilogramy szybko - a wiem, że tak się nie da Chyba będę musiała nauczyć się cierpliwości.
Wcześniejsze diety zakończone były zawsze porażką.
Mam nadzieję, że teraz będzie inaczej....

Hmm... z jednej strony mogłabym powiedzieć, że jestem pogodzona z faktem posiadania nadwagi ale... No właśnie, pojawia się to słynne ale... tak więc najprostszy przykład: ale wystarcz, że wejdę do sklepu... okazuje się, że nie ma na mnie ubrań i wtedy jestem wściekła, że mam nadwagę.

PS
Wymarzona waga to 50kg, ale wydaje mi się to kompletnie nierealne + chyba nieodpowiednia do mojego wzrostu (175cm).