-
Z tego wzystkiego zapomniałam się pochwalić, że mam wyniki wzorcowe, tylko za dużo erytrocytów w moczu, ale podejrzewamy z lekarką, że to dlatego,że byłam krótko po @, ale dla pewności zrobie ponownie badanie. Do tego namówiłam ją na badanie cholesterolu :).
A i żeby było śmiesznie, to się okazało, że mam "lekki" mocz, bo dużo pije ;)
-
oj nan ty lekko moczowcu :P
to chyba wszyscy//wiekszac chlopakow takich jest :/ obzartusy wstretne!!!
-
Hej Nan :D Tak z ciekawosci wpadlam na Twoj wątek i widzę, ze mamy podobne problemy :wink: Podomnie jak ty jestem juz na diecie bardzo dlugo, i mimo ze juz przestawilam sie na zdrowy tryb zycia, to nie moge przestac myslec o jedzeniu moich ulubionych pysznosci...takich jak np. swierze buleczki slodkie i w ogole slodycze. I wkurza mnie to ze mimo ze juz schudlam tyle ile chcialam, niby sie nie odchudzam, to i tak nie moge jesc slodkosci, bo prztytje z powrotem. To jest normalnie bez sensu...wychodzi na to ze cale zyciue juz bedziemy tak musialy :? No ale cos kosztem czegos. Jak chcemy ładnie wyglądac, to trzeba zapomniec o pysznym jedzonku :wink: Ja tak ostatnio sobie popuscilam, i jadlam wszystko na co mialam tylko ochote, i jaka bylam szczesliwa...ale do czasu...jak weszlam na wage i zobaczylam 4 kilo wiecej :shock: Od tamtej pory sie opanowalam, na szczescie udalo mi sie szybko zrzucic te 4 kilo, i od tej pory juz nie jem slodyczy...hmm...i taki juz niestety nasz los. Trzeba sobie wbic do glowy, ze jemy po to aby zyc, a nie zyjemy po to aby jesc :lol:
Pozdrawiam gorąco i jesli nie masz nic przeciwko bedę tu zaglądac do Ciebie i wspierac...a Ty do mnie tez czasem mozesz wpadac, bo i mi sie dodatkowe wsparcie przyda :D
-
Witajcie.
Dziś już mi lepiej, nie kręci się we łbie za to obudziłam się z żołądkiem przyklejonym do kręgosłupa, no ale odrazu nie jadłam i się uspokoiło i śniadanko zjadłam już bez uczucia głodu.
Wkurzona jestem, bo pracodawczyni (była zresztą) nie ma jak mi się wypłacić mojej wypłaty i musze teraz lecieć do sklepu i pracować za darmo a to co utarguje idzie do mojej kieszeni, z tego powodu chyba nie pójde na wernisarz instalacji wideo i malarstwa jakiegoś gostka. No dobra, może to nie był szczyt moich marzeń a tym gostkiem nie jest XVI-wieczny niderlandzki malarz, ale chciałam znów poczuć ten klimat artystycno- snobistyczny (niestety) no i nie poczuje, bo będe siedzieć i stękać na ból tyłka ;p.
Zobaczymy, jak klientów nie będzie to ja się buntuje ;).
Mawiko- zaraz polece na Twój wątek, jak zdąże bo musze zaraz gdzieś lecieć po jakieś dziwne papiery. Tak szczerze mówiąc, wcale nie musze płakać za tymi chemicznymi bułkami, przecież sama mogę upiec i przynajmniej bym wiedziała co jem, bo problem nie polega na tym, że chcę i mam ochotę na jedną bułkę, tylko chce się najeść byle czego, byle słodko i dużo :?
Hipciu- no mój niestety musiał wtrążolić tą końską dawkę co sobie zaserwowałam :?, ale wszystkiego naraz nie zjadł, tylko zostawił sobie na dziś ;).
-
Co innego jeść, na co ma się tylko ochotę i sobie w ogóle nie odmawiać, a co innego zjeść raz na jakiś czas świeżą bułeczkę (nie codziennie, nie w ilościach hurtowych, nie zanidbując ruchu). Trzeba umieć znaleźć złoty srodek, a nie stawiać na wszystko albo nic.
Nan, przyznam, że nie rozumiem tej sytuacji z pracodawczynią (tzn. wiem, że różne rzeczy się zdarzają, ale trzeba walczyć z patologiami) . Miałaś podpisaną umowę? Jeżeli ona jest już "byłą" pracodawczynią, to nie masz obowiązku pracować, ale ta pani musi Tobie wypłacić wynagrodzenie.
-
hej
tak sobie poczytałam Twoje postyz kilku osatnich dni.. i przyznaję rację- wiele grubasków (ja też ) wycofuje się wgłąb samego siebie i zamyka przed światem...
ja tak naprawde chyba nie dałam samej sobie szansy i pozwolenia na to aby spotakć się z ludźmi i zaprzyjaźnić- chyba sobie wmówiłam że z racji wagi i wyglądu parszywego nie zasługuje na to i że itak nikt mnie nie polubi.. wiec żeby się nie czuć odrzuconą- schowałam sie niczym żółw w skorupę :( a najgorsze jest to ze wizja nowych przyjaźni mnie nie motywuje...znaczy moze i daje motywacje ale nie jest na tyle silna aby powstrzymac ręce przd kontaktem z lodówką :|
ehh.. jakiś nie miły dzień mi sie zaczął
-
Nan, widzę, że walczysz cały czas. zawzięta z Ciebie babeczka i wcale nie dziwna :)
dziwna to jest Twoja pracodawczyni! co ona sobie wyobraża??
znalazłam u Katsonka ten przepis na bakaliowe keksopodobne coś :) myślę, że wyprodukuję w niedzielę :) tak w ogóle to piekłaś to już?
ściskam Cię mocno i niedługo wracam już na stałe :) :***
-
Miło, że jednak mnie nie opuściłyście :). W tym sęk, że żadnej umowy nie było i w ogóle ta praca jest na wariackich papierach :?. babka mi odda (chyba) te pieniądze, ale ja je juuuuż potrzebuje (żeby było śmieszniej to: torebka mi się rozleciała a misiek potrzebuje nowe buty :? )
Przed chwilą znów miałam ogromną chęć na najedzenie się...chyba zaczynam zachowywać się jak bulimik, bo wyplułam piętkę chleba w którą w siebie wcisnęłam ( :shock: ), mam nadzieję, że to mi niedługo przejdzie, bo jak to będzie się rozwijać to w końcu przegram...;(
Tofciku- nie próbowałam żaden przepis na te słodkości, bo boję się, że się poddam i skończe w lodówce (jak się cała zmieszcze ;) ), może jak schudne i wezmę się za dietę 1500kcal (jak będe ważyć np. 65kg), a do tego jeszcze mam dużo czasu...ew. skorzystam na swoje urodzinki ;).
Kath- teraz sobie zdałam sprawę jak ja się zachowuje wobec obcych...no idijotka jakaś, czerwieni się, coś mruczy pod nosem, w ogóle to zostawcie mnie w spokoju ;), mam nadzieję, że jakoś nabiorę pewności siebie...
Olinko- nie mówie wszystko albo nic, ale tak prawdę mówiąc te bułki są niedobre. Na prawdę!! Jak jestem dłużej na diecie i się nie obżeram słodyczami, to te bułki są stanowczo za słodkie. Kiedyś kupiłam sobie bułkę taką do szkoły i ona miała tyle lukru, że postanowiłam więcej jej nie kupować...oczywiście pare razy zapomniałam, że jest paskudna (bo wygląda zachęcająco), no ale teraz mam to w pamięci. Wiem o tym, że stać mnie na dużo lepszą bułkę, choćby nawet taką upiec- zmodyfikować keks :P i zjeść bez wyrzutów sumienia i myśli: jeny a jak za godzinę dopadnie mnie głód??
No dziewuszki, lece ;), wieczorkiem poodwiedzam wasze wątki, bo teraz tylko chciałam kcal. policzyć ;).
-
Nan pozdrawiam i zycze milego weekendu a sobie rowniez zycze lekkiego moczu :wink: :D
http://images3.fotosik.pl/135/d3faef47740bf015med.jpg
-
Zrobiłam sobie przerwę. Bym poćwiczyła na steperku, ale jakoś czasu brak...albo nie! Lece na stepper!