Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam i zazdroszczę tych wszystkich wspaniałych kosmetyków.
pozdr.
c.
Wersja do druku
Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam i zazdroszczę tych wszystkich wspaniałych kosmetyków.
pozdr.
c.
witaj misiaczku :lol: :lol:
no to wywołujesz wołe przeciwko cellulitowi:D Brawo kosmetyki fajniusie ja narzie poki co mam swoje z lirene i z Eris i nie narzekam:D w kazdym razie czuje sie lepiej jak sie nimi posmaruje':D
a co do cwiczen masz racje ...tymbardziej ze kocham typowo muzyke klubowa i taniec przy niej to cos extra wyzwala duzo energi:D
Buziaczki i pogody ducha na 'te dni' :wink: :lol: :lol:
No i zaliczyłam wczoraj jeszcze rowerek ;), wprawdzie nie 40 min., ale 30 min, myślę, że zawsze to coś... ;)
Ale mnie dzisiaj boli brzuch... brrr... ciężkie dni nastały ...
Idę po jakieś tabsy do sklepiku...
Buziaki Dziewuszki!
ANIU co do kosmetyków to zdam relację, narazie czekam aż przyjdą ;)
CAROLL witam Cię u mnie ;), buźka!
Hej Marti :D
Widzę ,że jesteś to przesyłam ogromnego buziaka i bardzo gorące pozdrowienia :D :D
Miłego , udanego dnia :D :D
Bez deserków :wink:
Pa*pa***
VIKI taniec przy muzyce klubowej to świetna sprawa i spala tyle kalorii co aerobik :), także zapuszczaj muzykę i dawaj czadu ;).. A kosmetyki jakiekolewie na pewno skorze nie zaszkodzą... a ich brak może... ja jak pierwszy raz sie odchudzalam i schudlam ok. 12 kg w miesiąc to moja kóra cierpi na tym do dzis... do dzisiaj musze walczyc o jej jędrność, takze masaże i kosmetyki obowiązkowo!!
JUSTYŚ buziaczki :)
http://medicineworld.org/images/blog...lad-511260.jpg
Witaj Martuś, słodka dziewczyno :D
widzę, że naprawdę pięknie dietkujesz, a już wielkie brawa za rowerek :D :!:
marzę o takim stacjonarnym, ale nie wiem gdzie bym go sobie postawiła, chyba bym musiała powiesić na suficie :lol:
wystarczy, że trzymamy w domu swoje wszystkie cztery dwukołowe mustangi, bo nie chcemy stracić jeszcze jednego rowerku w wyniku kradzieży ( a ukradli nam w naszej małżeńskiej historii już trzy :!: :evil: )
całuję Cię mocno i życzę miłego i dietkowego dnia :D
Marta zaliczyłaś wczoraj dużo ruchu...super...przyjemne jest uczucie gdy się tyle poćwiczy no nie?
Miłego dnia :-)
BEATKO no staram się... może teraz już naprawdę zmieniłam swój styl odżywiania? Widzisz nawet jak zjem naleśnika jak wczoraj to nie robię z tego tragedii czy zlamania diety, po prostu nie jem kolacji i ćwiczę ;), myślę sobie teraz, że naprawdę mogę ważyć 52 kg :). Buziaki moja kochana!
ANIU teraz ruch stał sie chyba mom nałogiem ;)... pewnie za sprawą tych całych endorfin tak dobre czujemy się ćwicząc... no i ja czekoladowo-ciasteczkowego potwora w sobie zabiłam!!! Jak... no własni nie wiem... buziak :)
Szkoda, że nie wiesz jak bo mogłabyś mi zdradzić tę tajemnicę :-)Cytat:
no i ja czekoladowo-ciasteczkowego potwora w sobie zabiłam!!!
Martusiu dzięki za maile. Musimy się jak najszybciej spotkać............. Twój tickerek jest imponujący. Obawiam się, że jak się spotkamy, to mogę Cię nie poznać.Taką będziesz chudzinką.
Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia
Buziaczki