no wlasnie to mialam na mysli Kasia. Ze "dlugi weekend" to tylko dlatego, ze ktos ma "urlop". Dlugi weekend to bedzie w Zielone Swiatki :)
Wersja do druku
no wlasnie to mialam na mysli Kasia. Ze "dlugi weekend" to tylko dlatego, ze ktos ma "urlop". Dlugi weekend to bedzie w Zielone Swiatki :)
No właśnie, a w Polsce nie ma wolnego poniedziałku zielonoświątkowego :twisted: dzień, jak co dzień :roll: :roll:
Za to w Holandii też mają wolne :) (myślę tu o moim biurze)
aaaaaaaaaa :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: to nie wiedzialam :roll: :roll: :lol: :lol: :lol: :lol:
8) 8) 8) 8)
... ale za to 22 maja w Polsce jest wolny, bo to Boże Ciało :lol: :lol: :lol:
To jest zawsze czwartek, więc znowu w piątek mnóstwo ludzi weźmie wolny dzień :lol: :lol: :lol: (ja nie)
Ja urlop to dopiero w lipcu. Tutaj tez biora urlopy (jak np. moj maz) i juz jest dlugi weekend, gorzej, ze niektorzy to by musieli brac dwa dni urlopu ;) No, ale jeszcze musze przezyc sobote i bedzie wolna niedziela :D
sniadanie: wasa, wiejski, ogorek
obiad: palak paneer, czyli ser paneer w szpinaku
kolacja: ogorek, jajka, ser
Kalorii 799, B=51, T=51, W=15
Ale rozklad BTW :roll:
W ogole cos tak czuje, ze w tym tygodniu nie odnotuje spektakularnego spadku wagi, nie mam za grosz czasu na cwiczenia, a samo ciecie kalorii u mnie chyba nie dziala...
Ziutka, nigdy nie wiadomo, może spadnie :?: :P :P
Ja to nie mam na co czekać, u mnie raczej wzrośnie, ale mam jeszcze 1,5 kg na takie wzrosty, więc się nie martwię :lol: :lol:
Wrrr, zla z lekka na dieta.pl jestem. Juz ktorys dzien z rzedu szwankuje licznik kalorii na pierwszej stronie. Nie chce sie przeladowac, wywala pusta strone i tak dwa dni temu tylko podliczajac kalorie z kolacji spedzilam nad tym prawie godzine, wyczerpujac resztki mojej cierpliwosci ;) Dzisiejszego sniadania nie udalo mi sie wklepac. Moze wieczorem?
Dzisiaj zasuwam zdrowo, nie mam przerwy na lunch i jeszcze jedni rodzice pojawiaja sie u mnie dodatkowo, tak wiec nadgodziny w sobote. Auuuuuuuuuu!
A najgorsze, ze pretensje moge miec tylko do siebie...
Ojojoj, nadgodziny w sobotę ... POWODZENIA!
Przezylam, sama siebie zadziwiajac, ze jeszcze mam sily ;)
sniadanie: wasa, wiejski, ogorek
obiad: nie bylo
kolacja: pomidory, ogorek, cebula, sardynki, ser
Kalorii 842, B=84, T=36, W=32
cwiczenia: orbitrek, spalonych 307 kcal
Uff, no to masz już ten dzień za sobą :P :P :P
Ja zaraz wybywam z domku a o Wasie, którą jem, napisałam u mnie :lol: :lol: