Rowerek do mnie przyjechał! Pan z poczty go przyniósł! Udało mi się go skręcić nawet :D Ale fajny jest :D Chyba zaraz zmienię spodnie i zacznę pedalować :D :D :D
Wersja do druku
Rowerek do mnie przyjechał! Pan z poczty go przyniósł! Udało mi się go skręcić nawet :D Ale fajny jest :D Chyba zaraz zmienię spodnie i zacznę pedalować :D :D :D
Pedałuj, pedałuj! A ja ci będę kibicować :wink:
JA MUSZE ZNóW ZACZYNAć OD JUTRA, BO DZIS BYłO DOBRZE DO CZASU JAK W PRACY SIę OBżARłAM WIECZOREM - JESTEM TAKA OSTATNIO ROZLAZłA - CHYBA MI PRZYBYłO ZE DWA KILO PRZEZ TEN TYDZIEń I NIE MA NA CO ZWALIć, BO PO OKRESIE I STRESóW WIEKSZYCH BRAK!CHYBA MUSZE SIE WZIążć ZA SIę, ZANIM GRUBASEK POWRóCI!
Ja raz na jakiś czas postanawiam "wziaść się za siebie" i wyjadam całe zapasy słodyczy, bo przecież przed odchudzaniem trzeba pozbyć się wrogów :lol: :lol:Cytat:
Zamieszczone przez Grazynka84
Masz rowerek, ale fajnie! A mnie dzisiaj Tż na rower ciągnął, ale nie mam czasu :(
Poza tym trzeba go trochę doprowadzić poz iemie do porządku, bo brudny i sflaczał, nie TŻ, tylko rower oczywiście :twisted:
musisz mnie bardzo nakrzyczeć, bo przytyłam 2 kg od przyjazdu!!
nie wiem dlaczego, ale jem wszystko co znajdę!!! :oops: :oops: :oops:
jak idzie pedałowanie?
halllooo 8)
No to wróciłam z tego szalonego wyjazdu.. Ale dalam plamę, strach na wagę wchodzić :!: Chyba odrobiłam swoje 5 kilo i moge zacząć od nowa.. Do pedałowania gotowa :!: Gdzieś trzeba odpokutować, nie :?: :evil:
no, to koniec tych wygupów i od jutra obie na dietę :!: :!: :!:
Wyspałam się, zważyłam - 71,6 - ponieważ udało mi się nie przytyć 5 kilo, to wracam na dietę od zaraz,a wieczorem książka i godzina na rowerku!