Wracam sobie na forum już nie wiem który raz, ale wcale nie pełna skruchy Gdyż... Dzisiaj wrócilam z nart Byłam w cudownych, słonecznych i ciepłnych Włochach Pomyślalam, sobie, że skoro już pojechałam na narty, mogę połączyć przyjemne z pożytecznym. I takim sposobem przez ostatnie 10 dni trzymlałam się ściśle diety 1300 kcal, do tego codziennie po 5 godzin na stoku, a wieczorkiem 8 minuts abs i arms I w efekcie schudłam. Mimo to, że startowałam (jak to ze mną bywa) kolejny raz z wagi 72 kg, dzisiaj waga pokazała 71.3 kg, ale mówię Wam, że wyglądam na conajmniej 69 kg Na prawdę. Musiało mi po prostu mięśni przybyć A przecież ważniejszy jest wygląd niż to co pokazuje waga, nie? I czuję się bardzo dobrze Jestem z siebie tak zadowolona, że oczywiścię dietę będę kontynuować. A może w końcu tym razem się uda?

Moje założenia:
- dieta 1000-1200 kcal
- codziennie przynajmniej 40 minut ćwiczeń
- kiedy nie mam czasu bądź ochoty na ćwiczenia, po prostu daję sobie dzień przerwy
- jem zdrowo, zdrowo, zdrowo
- ograniczam słodycze

To zaczynamy, znów z forum

Pozdrawiam :*