albo teraz, albo już nigdy
:D Witam wszystkich. Jestem na początku kolejnej walki o szczupłą sylwetkę. Mam nadzieję, że tym razem nie polegnę tak szybko. Moim najwiekszym wrogiem są słodycze...no i może wrodzone lenistwo. Tak ogólnie nie jest źle tylko ten wielki brzuch, który został mi po ciąży. No ale coś za coś prawda... :?
Podejrzewam, że mam jakieś genetyczne uwarunkowanie do nadwagi bo mają ją moi rodzice, a co najgorsze moja córka też do szczupłych nie należy...
pozdrowionka 8)
tu jestem
http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=70069&highlight=