-
Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Dziś już jestem po kościóku....rajciu siedzieli obok mnie tacy przystojniacy z liceum chyba :) a jeden mi podał rączke jak przekazuje sie ten znak pokoju :lol: haha....bosko 8)
Mama mnie już zlała w dyngusa. rozmawiam sobie z mamcią i z siostrą w kuchni a mama nagle bach nas wodą. Oczywiście poleciałam na półpiętro, wziełam większą buteleczkę z ludwika i mamcia też była cała zlana :twisted:
Dziś jadę pewnie też do babci...mamusiu kochana a tam będą moi bracia cioteczni....już po mnie. Będę dziś pewnie cała w wodzie :evil: :?
-
hehe :D wiesz Lany Poniedziałek jest raz w roku, taka zabawa :D ale jeśli Cię obleją to im oddaj :D
ja jak wracałam z Kościoła to na mnie napadli koledzy siotsry i mnie oblali, potem pod moim domem sie jeszcze z nimi laliśmy wodą :D ubaw był nieziemski :D to najlepszy Lany Poniedziałek w całym moim życiu :D
-
uf...wróciłam od babci.
Niestety troszkę sobie pojadłam :? :
-3 kawałki placka ( sernik, z jabłkami [dużo było jabłek więc chyba nie miał aż tak duzo kcal] i jeszcze królewski]
-kromka chleba z plasterkiem pasztetowej.
- 4 ciasteczka
ale co tam...sporo spaliłam bo biegałam wokół domu uciekając przed wodą,a to znów ja ganiałam za kimś także było świetnie :lol: oczywiście zlana też byłam :D
Jutro calusieńki dzień wolny..hmm...w planach mam 30 min jazdy na rowerku z rana a potem niewiem. Gdyby była ładna pogoda to wyszłabym może na rolki...zobaczymy.
-
Wielkanoc jest raz w roku, mogłaś sobie pozwolić :) no, ja tez sie wczoraj duzo nabiegałam :D więcej jak w całym moim życiu :D<---żart :D
ja raczej dzisiaj na dwór nie wyjde, chyba, ze pogoda sie poprawi, bo póki co zimno strasznie... w domu poćwiczę... wolałabym pojsc na rower albo rolki, ale za zimno...;/
-
I już po świętach :?
Z jednej strony dobrze ( bo wreszcie placuszki zostały zjedzone) a z drugiej źle ( wraca codzienna rzeczywistość)
Jak widzicie zmieniłam tytuł mojego posta. Tak! Od jutra ruszam z dietą SB. Dlaczego? Bo właśnie na niej czuje się bardzo dobrze. Ta dieta mi odpowiada.
Codziennie z piłką do siatki ćwicze pół godzinki i jeszcze jak mi sie chce ćwicze sobie takie odbijanie kolankiem, piętką jak najwięcej razy bez upuszczenia piłki na podłoge. hehe..przydatne to jest jeśli gra się w maryche :lol:
Muszę sobie też jakieś MP4 na allegro znaleźć. Interesuje mnie takie z 2GB. Jak sobie jakieś wybiorę to tata sfinansuje i w tedy myśle, że będę częściej na spacerki wychodzić bo ja lubie jak mi cos w uszach gra :lol: :D
-
Hejka!
Ja juz po szkole...nawet fajnie było.
Dziś jeszcze o 16 dodatkowy angol. Zapewnie gościu przyjedzie wcześniej. Nie jestem przygotowana do lekcji ale mam to w...no wiecie gdzie :lol:
Oby tylko przeżyć dzisiejszy dzień...jutro już bedzie lepiej.
Co do dietki to dzis bez żadnych zastrzeżeń. Na W-F grałam dzis w siatkóweczke takze ruch był. Może po angielskim przejdę sie gdzieś? Zobaczymy...
-
A jednak ten dzień wcale nie był taki zły :lol:
A co najlepsze tata dziś był w kielcach ( zwiózł mojego brata ciotecznego do lekarza) i kupił mi ( i mojej siostrze ale ona tego mało pewnie bedzie używać) deskorolke i piłkę do kosza :D ekstra. Teraz będę więcej mieć zabawy. Muszę nauczyć się panować nad tą deskorolką hehe...dużo ćwiczeń i za miesiąc będę jeździć juz bardzo dobrze:D..baa...nawet za tydzień bo jeździć już umiem tylko troche postawe trzeba potrnować.
Myśle, ze teraz więcej czasu będę spędzać na powietrzu :D
Teraz nudne lekcyjki a potem na deskorolke:D
Buziolki:*
-
Gratuluję zapału :) Mi zawsze brakuje impulsu żeby ruszyć się gdzieś na rolki czy nawet na wiosenny rowerek... Głównie dlatego, że gdy mam chwilę wolnego zazwyczaj jestem straaasznie zmęczona ( w każdym razie tak sobie wmawiam) :P Pozazdrościć, pozazdrościć ... :D
-
Uff....wreszcie po szkole.
Dzis miałam w-f :D
Ruchu było sporo. 6 kółeczek woków boiska ( 1 okrażenie=200m)
i graliśmy w piłkę nożną :D
po szkółce wyszłam sobie troszkę pokozłować piłką i troszkę pokazać siostrze jak sie steruje deskorolką :lol:
Eh.okres dostałam. ble...a chyba idziemy w pon na basen na w-f. Szkoda bo bym sobie popływała. No nic.Trudno.
Justi90 zapał jest. Oby tylko za jakieś 2 tyg był chociaż 1 kg mniej :)
-
eh....od rana chodze zła jak osa :?
a więc chyba dzień też za wspaniały to nie będzie.
Byle tylko przetrwać te 7 godzin w szkole :evil:
Buźka na miły dzień:*