-
Cześć Juem :)
widzę, że u Ciebie to samo, co u mnie- raz lepiej, raz gorzej :roll:
ja się niby wzięłam razem z koleżanką, mamy się wzajemnie dopingować :P
fajnie by było, tylko ona mieszka dość daleko i nie możemy np. razem pobiegać czy wyskoczyć na rowerek :( szkoda
trzymam kciuki!
z tym ważeniem to ja nie wiem... skoro Ciebie dołuje, to się nie waż- ja się lepiej czuję, jak codziennie sprawdzę czy wszystko gra :P
-
Cytrynka właśnie ta ciągła walka mnie męczy wiesz ja wychodzę z tego założenia że walka o szczupłą janie jest trudna trzeba mocno chcieć i nie poddawać się na zakrętach cały czas znajdywać motywację i wszystko wtedy gra ale utrzymać to o co się wcześniej walczyło.... dopadło mnie jo-jo podźwignąć się z niego nie mogę niby 10 kilogramów.... :evil: z czego 5 zażegnałam zostało 5 kilogramów do tego co już było i najtrudniejsze walka o to żeby to było już na zawsze :oops:
agassku dobrze mieć taką osobę ja mam was i wiem że to dużo daje nawet jak jesteście daleko.... :lol: jeszcze się wam pochwalę 4 na przodzie za 2 miesiące będę się śmiała z mojej walki.... :twisted: bo wygram wojnę z kilogramami na pewno.... :lol: :lol:
-
Juem na pewno dasz radę, własnie ja też ciesze się ze jest takie forum, bo dzięki wam mam z kim wirtualnie popisać o dietkach w realu nie zabardzo jest o tym z kim pogadac, bo każdy ma to w nosie :?
J adzisiaj nie mam czym się pochwalić, złapałam doła :cry:
-
Hhe Cytrynka- zaparaszam do siebie i przy okazji witam w klubie, też mam od wczoraj załamkę... Szkoda gadać, dobrze, ze dzisiaj nie rzuciłam się na jedzenie...
Juem, razem to przejdziemy musimy być silne!!
-
chyba każda z nas musi to przejść :? ale dobrze by było gdybyśmy z tego dołu mogły wyjść masz drabinę
http://img76.imageshack.us/img76/912/pic1000sd8.jpg
http://img76.imageshack.us/img76/912...980a88c3de.jpg
mi też się przyda :lol: :lol: :lol: :lol:
-
heh dobrze, ze mamy tą swoją grupkę wsparcia:)
gdyby nie to forum nie schudłabym tych 18 kilo..
-
ano właśnie dobrze że jest się komuś pożalić rodzince mam tu na myśli męża i mamę też można ale ile oni to mogą słuchać poza tym mój mąż bardzo się tym wszystkim przejmuje jak go poprosiłam o pomoc to nie zdawałam sobie sprawy że weźmie sobie to tak do siebie i że będzie mnie tak kontrolował...ale dobrze przynajmniej widać że zależy mu na tym żebym była szczęśliwa.... :lol:
-
Juem dobrze że mężuś cię dopinguje,bo to od najbliżeszj osoby potzrebne jest wsparcie, mój mąż też jakoś wspiera :wink: najważniejsze ze nigdy mi nie zwrócił uwagi ze mam za dużo ciałka, a teraz to aż za dużo komplementów słyszę :lol:
Chusteczko dzięki za zaproszenie do siebie, na pewno zglądnę :D i też dzięki forum uało mi się zgubić te kiloski a teraz utzrymywac w miarę jakoś tą wagę :P
-
No bardzo dobrze, ja niestety tu nie mam na kogo liczyć... fajnie, ze jest chociaż forum, ale to nie to samo... bo nie pójdziemy razem na rower na przykład ;)
ale... trzeba korzystać z tego, co się ma, a nie cały czas smęcić :P
dobrze masz z mężem... mi Paweł wciąż coś obiecuje (bieganie, rower), a potem nie można go wyciągnąć! :x
-
agassku mój mąż też ze mną nie biega ani nie jeździ na rowerze ale wspiera mnie w dietce codziennie jak przychodzi z pracy pyta co zjadłam czy mi jest ciężko proponuje co zrobić jeśli bardzo mi się chce coś zjeść martwi się jeśli źle mi idzie a jak coś spsocę potrafi nawet kazanie mi strzelić jemu nie chodzi o to że jestem gruba nawet jak ważyłam 70 kilogramów nie dał mi odczuć że go nie pociągam albo że nie jest zadowolony z mojego ciała kochał mnie i kocha taką jaką jestem i to jest dla mnie najważniejsze nie wspólne ćwiczenia tylko to że duchem jest przy mnie.... :lol: ale napisałam no nie????
Cytrynka mamy wielkie szczęście że trafiliśmy na takich mężów nie wszystkie pary takie są czasami czytam w gazetach czy nawet na forum jak kobiety opisują że mężowie najeżdżają na żony że są grube że nie dbają o siebie zabiłabym takiego....wpędzają w chorobę te biedaczki wiem jak to boli jak ktoś wytyka ci że nie jesteś szczupła ale mam się komu wypłakać i usłyszeć słowa które są bandażem na moje rany a one..... :evil: