Widzę mnóstwo tematów pomyślałam, że i ja założe. Już niezliczone razy próbowałam sie odchudzać, ale zawsze w weekend albo po, wymiękałam. Dziś, pierwszy raz odkąd zaczełam moją pierwszą "przygodę" z odchudzaniem wytrzymałam dłużej niż 9 dni niby pierdoła i dla kogos to może nie mieć większego znaczenia, bo cóż to jest 9 dni w ciągu miesiąca czy roku? Ale dla mnie to jest niezłe osiągnięcie i mam nadzieje, że uda mi się pozbyć tych 15 kilosów które mi przeszkadzają. Narazie straciłam 3 co mnie bardzo cieszy bo licząc zostało mi juz tylko 12 Chciałabym się tego pozbyć d końca grudnia jesli sie da to może nawet wcześniej. Ale wczoraj doznałam niemiłego zaskoczenia. Mam super nowoczesna, wypasioną, elektryczna wage która pokazuje nawet dekagramy. I kiedy wczoraj sie na nia wtoczyłam zobaczyłam, że nic nie schudłam, a nawet przytyłam! Dziwi mnie to troche bo przez ostatnie 2 dni zjadłam tylko 600kcal więc naprawde nie wiem ja to możliwe... Moje wytłumaczenie jest takie: za często wchodziłam na wagę, aż w końcu się zepsuła :P