-
No to ładnie dietkujesz. Gratuluje straconego kilograma, ma nadzieję, że już na zawsze :). Jeżeli chodzi o kalorie to też zazwyczaj zawyżam, ale i tak przeważnie wychodzi mi coś koło 1400 - 1500 więc w 700 na pewno się nie zmieszczę :). Pozdrawiam i trzymam kciuki :*
-
Lazanko widze, że dieta pełna parą!! No i jak głodu nie czujesz to nie może sie nie udać :)
-
Hej :)
Znalazłam przyczynę mojej bezsenności...
Wczoraj położyłam się o 22, a po północy obudziłam się już całkowicie wyspana :?
Na szczęście zasnęłam jeszcze później na 3 h i wstałam o 10.
A przyczyna? Zielona herbatka w nadmiarze :evil: Jako, że nie piję kawy w ogóle i nigdy nie piłam zresztą to ZIELONA podziałała na mnie tak jak podziałała...
Już postanowione, że wieczorem nie piję.
U mnie Ok :) i dietkowo i w ogóle słonecznie mi w duszy ;)
Głód poszedł w siną dal, póki co nie odczuwam "chęci" na słodycze lub cokolwiek innego więc jest Ok.
Co dzisiaj zjadłam lub zjem:
0,5 szkl maślanki naturalnej + 4 łyżki musli owocowego
kasza jęczmienna+pulpeciki w sosie paprykowym+ćwikła
1 jabłko
2 herbaty zielone
1 herbata z dzikiej róży
1 herbata czerwona ble...
Potem podam kaloryczność, bo nie wiem ile zjem tej kaszy i tych pulpecików...
Teczo, wydaje mi się, że 1000 jest zawsze, a nawet jeśli czasami zdarzy się kilkanaście kalorii poniżej to bardzo rzadko:) Kotlety zrobię jutro!! :)
Nela, ja gdy muszę się uczyć mam zagwarantową senność, jak na zawołanie ;)
Bufka, witaj u mnie i dziękuję za gratulacje :)
Miłego dnia! :)
-
Ja mialam to samo z czerwona herbata. Wypijalam dzbanek miedzy 20-22 a potem do 3 spac nie moglam. Szkoda, bo puerh wyplukiwala wrecz ze mnie kilogramy :roll:
-
Ja czerwoną też piłam kiedyś bez opamiętania i u mnie np. powodowała zanikanie apetytu. Wypełniała mnie i nie miałam ochoty na słodycze.
Chyba muszę do tego wrócić... i ja piłam od rana do 16 mniej więcej.
Ja dzisiaj też jeszcze mam kotleciki.
A wiesz, że soję należy na noc namoczyć? 8) A później długo się ją gotuje żeby była miękka. Chyba z godzinę gotowałam.
Ale życzę smacznego :)
-
No patrz Łazanko, nie wiedziałam, że zielona herbata może tak działać. :shock: Ja też kiedyś pijałam sporo herbatek, ale teraz jakoś nie mam ochoty i pijam tylko zwykłą wodę. Nawet słodzone soki mi już nie smakują, muszę je rozwadniać, żeby się napić. :shock: Przesyłam buziaki i życze miłego dnia! :)
-
tez tak mialam. :P a czerwona też na mnie działała, ale mama zabroniła pić. :P
-
Czesc Łazanka :)
Wow kilogramik do przodu !!! BRAWO !!! Oby tak dalej :) Trzymam kciuku!
pozdrawiam :)
-
-
A ja znów mam kłopoty za zasypianiem i zaczyna mnie to męczyć :(
Humor popsuł mi się tak niesamowicie, że pół wieczora przepłakałam.
Teraz przynajmniej wiem, że nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca...
Na szczęście w chwilach przygnębienia nie rzucam się na jedzenie, a wręcz mam od jedzenia odrzut. Dzisiaj też-nie zjadłam jabłka, które planowałam zjeść. Reszta bez zmian. A kalorycznie wyszło mi 650 kcal. Nic nie poradzę :(
Jutro nadrobię zaległości i Was poodwiedzam, bo póki co nie jestem dobrym kompanem do niczego...
Nicoletia, czerwona wypłukiwała kilogramy? To ja się muszę do niej zmusić :?
Tęczo, nie miałam pojęcia, że trzeba namoczyć i nigdy nie moczyłam :shock: Ale będę pamiętać ;)
Nela, ja też nie mam ochoty, bardziej zmuszam się do tego, bo sama woda u mnie to już całkowicie odpada :(
Bunny, dziękuję!
Hari, witaj u mnie!
Pozdrawiam i życzę Wam lepszego nastroju niż mój :)