3 posiłki to nadal za mało. Podobno 4 to takie absolutne minimum. Pewnie jesz śniadanie, obiad i kolację. Spróbuj w międzyczasie schrupać garść orzechów, wypić szklankę soku itp. Małe przekąski w efekcie końcowym mogą mieć naprawdę duży wpływ. Daj sobie trochę czasu.
Uwielbiam słodycze i ich wyeliminowanie z mojego życia jest mission impossible. Znalazłam jednak coś co zaspokaja moją potrzebę słodkości a jednocześnie jest zdrowsze od batonika, ciastka z kremem czy czegokolwiek innego co było w moim menu. Wlewam szklankę mleka 0% do rondelka i podgrzewam na małym ogniu, dodaję do tego 3 łyżki otrąb (jakichkolwiek) i łyżkę płatków owsianych (dla efektu glutkowatości i scalenia "mikstury"), łyżkę miodu i 2 łyżeczki kakao ( takiego prawdziwego, gorzkiego ). Jak dla mnie pychota.
Zakładki