Eeeee, nie przesadzaj :) 10 dkg to tylko 700 kcal :)
Wersja do druku
Eeeee, nie przesadzaj :) 10 dkg to tylko 700 kcal :)
Weszlam w "Schudlismy juz... dopisz swoj wynik" i rozdalam swoje punkty tym, ktorzy schudli 20-30 kg w rozsadnym czasie :)
Ale sie poczulam lekka! :)
Icik- wiesz ja tam nie pojmuje ideii rozdawania punktów, ale jeżeli Tobie to sprawia frajdę to proszę Cię bardzo ;).
Ps. ja po 10dniach schudłam 1kg i jestem zadowolona bo moje menu było urozmaicone i wątpie czy kiedykolwiek było 1tys. kcal ;)
Tobie nie dalam (masz ich wystarczajaco duzo) wiec looz ;)
Fajna idea - opiera sie na DAWANIU :)
BTW: Nantosvelta, Ty lubisz narzekac, prawda? ;)
ile mniej wiecej kosztuje ten motylek? i gdzie go mozna znaleźć?
Julcyk na przykład tutaj:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=53447010 :)
Niestety nie wiem, dostalam go w prezencie, ale idz do jakiegos hipermarketu (takiego naprawde hiper) - w dziale sportowym pownien byc sprzet do cwiczen. Proste przyrzady (hantelki, koziolki) sa tanie.
ICIKU
no to nie wiem, czy wiesz, ale czekam na Ciebie cierpliwie.
Spotkałysmy się u Mamadu przez chwilkę, a ja czytam, co u Ciebie.
Do zobaczenia.Mam nadzieję.Ania
Cwicze, cwicze, staram sie by cwiczenia byly jak najbardziej kompleksowe mimo warunkow domowych i braku sprzetu.
Najbardziej sposobalo mi sie ostatnio cwiczenie z "odpychaniem" sufitu.
Zalezy mi na rozbudowaniu posladkow a cwiczenie jest zabawne.
No, z winda definitywnie sie pozegnalam. Dzis weszlam z rozpedu, ale podloga byla czyms popryskana i gdy sie zastanawialam co to jest doznalam przeblysku z jakichs rejonow podswiadomosci, ze przeciez mam chodzic po schodach! :)