Moja najnowsza zabawa motywacyjna
Sciagam z sieci ladne zdjecia i opatruje je motywacyjnymi napisami a potem ustawiam jako pulpit. Zdjecia sie zmieniaja co godzine dzieki programowi Webshots :)
Wykorzystalam tez Harmonogram zadan. Codziennie otwiera mi dokument Worda z motywujacym tekstem. Ten tekst jest prosty i infantylny z zoltym wyroznieniem i "buzkami" - doskonale spelnia swe zadanie :)
Aktywnosc na forum i pamietnikarstwo
Jeszcze wyjasnienie: na poczatku swego odchudzania uzywalam tylko dzienniczkow. Z forum zaczelam korzystac, gdy mialam juz zgubiona wiecej niz polowe nadwagi. A z pamietnika, gdy zblizylam sie do 3/4. Dlaczego?
Troche na zasadzie "Z czym do ludzi?". Poza tym nie szukalam zadnego odzewu czy wsparcia na zewnatrz. Trudno mi sobie nawet wyobrazic taka sytuacje, ze krzycze "Jestem gruba! Pomozcie!" To przeciez smieszne.
Mozna krzyczec o pomoc, gdy osiagnie sie ten niebezpieczny punkt psychologiczny w postaci zrealizowania celu. Wtedy wsparcie by nie wrocic do otylosci jest konieczne. To rozumiem.