-
Sava: z racji (
niestety ) przebytej kilka lat temu anorki i bulimii - i związanego z tym "hopla" na punkcie diet i kalorii - pochłonęlam wtedy mnóstwo mądrych książek o odchudzaniu, zdrowym życiu, metabolizmie itp. - m.in. dr. Bilskiego (właściwie innych książek nie czytałam mimo zblizających się egzaminów do liceum
)
Sporo z tego w głowie mi zostało - stąd mój pogląd odnośnie soli i cukru: cukier rafinowany do niczego nie jest nam potrzebny (chyba, ze ktoś lubi słodki smak - ja nie lubię), natomiast sól znajduje się w połowie tego, co jemy - mimo, że nie zdajemy sobie sprawy
Np. w twarożku, w chlebie, w płatkach śniadaniowych, w przyprawach typu "Vegeta" itp. Taka ilość zupełnie nam wystarcza, zeby się nie odwodnić (sól zatrzymuje wodę w tkankach, w nadmiarze jest szkodliwa) . Jeśli natomiast dosalamy potrawy - do przekraczamy normy kilkakrotnie - bo wg badań z lat 90 przeciętny człowiek zjada 8 razy więcej soli na dobę, niż wynosi zdrowa norma
Ja nikogo nie namawiam do niesolenia potraw, zeby było jasne
To mój wybór i chciałam tylko napisać, żebyście nie myslały, że robię sobie krzywdę
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki