no to chyba też fajnie :)
a będziesz mieszkała w akademiku? będę mogła Ciebie kiedyś odwiedzić w tym Toruniu :D
no i czy wpadniesz w końcu do mnie? :P
Wersja do druku
no to chyba też fajnie :)
a będziesz mieszkała w akademiku? będę mogła Ciebie kiedyś odwiedzić w tym Toruniu :D
no i czy wpadniesz w końcu do mnie? :P
No cooooo tam, że do piernikowa - ja tam pierniki uwielbiam, co by w piernikowie nie mogło być równie pyszotnie i supcio zupcio :wink: .
Za Wrocław i spółkę będę trzymać paluchy póki mi to moje articulationes matacarpophalangeales i interhalangeales wytrzymią :mrgreen: - i tak mi po cho---- teraz palce, móóózg by stykło poużywać :oops: .
Cool nocki życzy night mushroom :mrgreen:
tez zlozylam do torunia :P
Nie, chcę coś wynająć ;) nie chcę w akademiku... pewnie, że będziesz mogła mnie odwiedzić, Aguś :D nie ma sprawy :D A Ciebie też w końcu odwiedzę, nie bój nic :D
Grzybek - trzymaj lepiej za Toruń :D
Ally, a na co? ;)
hej, noe, dawno cię nie widziałam, nie słysząłam :twisted: i widze, że też myślisz, na jakie studia iść. ja tez mogłam iść na administrację, ale postranowiłam, że to jednak nie dla mnie :roll: poczekam ten rok, potem jakies kursy i pójde na psychologie :roll:
a jak ci się powodzi?
Nie ma sprawy, już się robi :wink: .
Btw. - nie ma to jak akademik 8) - tylko że też trafić na jaki gdzie mieszkanie będzie radością i nie męczarniami to niezła sztuka jest czasami, studenci z Pragi by godzinami opowiadać mogli...ehh...kochane nasze w Ołomuńcu - cud, miód, orzeszki, mega ludzie 8) .
Have a nice day :mrgreen: .
P.S. - rower już naprawiony 8) ?
hehe jaki rower? :D ja od czwartku szalałam w Toruniu :D i w Chełmnie ;) wróciłam dzisiaj... zmęczona jestem, bo mnie wytłukło po tych autobusach, a jeszcze wstałam przed 6:00... no nic...to ja idę spać :P
i jak? podoba Ci się Toruń :mrgreen:
już się wyspałaś, to wpadnij tu nam coś poopowiadać :)
buziak :*
aj :D no Toruń - pierwsza klasa :D szkoda tylko, że pogoda nie dopisała, ale jak pójdę na studia, to pewnie nieraz mi się trafi :)
Wyjechałam o 4:00 z domu, więc byłam padnięta cały dzień, ale dało radę :) pokręciłam się od 13:00 po centrum i po 16:00 spotkałam się z koleżanką :) (poznałam ją przez neta zresztą ;) ) poszłyśmy na pizze i na lody ;P (nie ma to jak dietetyczne jedzenie :D na swoje usprawiedliwienie mam to, że przez ten dzień zjadłam 2 jabłka ino wczesniej i maleńką drożdżówkę ;) ) no i później poszłyśmy jeszcze z moją chrzestną kuzynką (2w1 :D) na "Shreka Trzeciego" :) przyjemnie było, choć do 16:00 trochę kropiło no i chłodno było - dopiero później się przejaśniło. W piątek byłam u kuzynki w Chełmnie, ale tam lało cały dzień z małą przerwą koło południa ;) kuzynka w pracy to poszłam trochę pozwiedzać - śliczne miasto, szkoda tylko, że pogoda taka lipna... no ale nadrobię innym razem :)
Póki co - baaaardzo się ciesze, że jednak wybrałam Toruń :) jestem pełna optymizmu :) teraz byle się na studia dostać :D
Ciekawy dzionek miałaś hhe ;)
Masz racje - nie ma to jak 'dietetyczne" jedzenie :D