No..... to żem się doczekała Dziś weszłam na wagę i ...szok 77 kg przy 174 cm wzrostu.....

Czyli zaczynam batalię z 20 nadprogramowymi kilogramami od dzisiaj Cel: 57 kg na stałe, bez jo-jo

Jak zamierzam to zrobić - czyli moje 10 przykazań - indywidualnie dobranych, bo wiem, ze to akurat na mnie działa:

1. 1000 kcal podzielonych na 4 posiłki dziennie.
2. Zero podjadania między posiłkami
3. Minimum 20 minut ruchu kazdego dnia (może być więcej)
4. Ostatni posiłek o 18-stej
5. Zero dodanego tłuszczu, cukru i soli do potraw
6. Zero alkoholu
7. Masaże pod prysznicem, peelingi itp. dla ujędrnienia skóry
8. BioDrain jako wspomaganie (oczyszcza z toksyn)
9. Duuuużo czerwonej, zielonej herbaty i wody mineralnej
10. Pozytywne myslenie - bo odchudzam się po to, żeby być atrakcyjną, a nie po to, żeby mieć kwaśną minę i wieczną chandrę


Tak więc do dzieła Właśnie zjadłam bułeczkę pełnoziarnistą z pasztecikiem sojowym, otrębami i ogórkiem a przedtem BioDrain i duuuużo wody + zielona herbatka

Powiem Wam jeszcze, jak to się napracowałam nad tymi 77 kiloskami kochanymi...
A więc 2-3 posiłki na dzień, śniadanie o 12, kolacja o 22-23 (zazwyczaj baaardzo obfita i zakraszona dwiema puszkami piwa), śladową ilością owoców i warzyw, chipsami na deser po kolacji, częstymi wypadami na pizzę, bułkami z serem i pieczarką na drugie śniadanie i totalnym zastojem ruchowym - wszystko razem trwało jakieś 10 miesięcy, więc "efekty" muszą być widoczne

Musi się udać, trzymajcie kciuki Przecież nie mogę się pokazać na wakacjach z tymi 77 kg 20 kg to mniej więcej zajmie mi 20 tygodni czyli 5 miechów... może trochę dłużej. Grunt to wytrwałość, upór i pozytywne myślenie - uda się na pewno