-
Witaj Anuś :)
i ja Ci dziękuję za foteczki :)
wyglądałaś cudnie, pięknie jak królewna z bajki..... :) Anuś super :) a i Jarek niczego sobie :wink: :D sliczna z Was para :) :) :)
Anus gorąco Cię pozdrawiam no i teraz juz zamawiam foteczki z Krety :) buziaczki :D
-
Wreszcie u siebie:-)
Praca, praca, praca...a jeszcze niedawno wygrezwałam się na kreteńskim słoneczku :-) Acha jak ten czas leci :-)
Wczoraj dietki jednak nie było...właściwie to jadłam normalnie...bez jakiś większych wyskoków ale mama miała urodziny więc był i szampan i lody :-) Zresztą pycha :-)
W tym tygodniu myślę. że tak powoli będe się przygotowywać do dietki bo na taką ścisłą raczej nie ma szans...muszę się wdrożyć :-) Ale spokojnie, bez nerwów...teraz mam czas...wcześniej dietkowałam do ślubu...była presja czasu i wogóle a teraz spokojniutko do celu :-)
W sobotę organizuję dużą imprezkę...moje imieniny, imieniny mojej teściowej bo też jest Ania :-) urodziny mojej mamy i mojej siostry czyli poczwórna okazja :-) Zamówiłam już torta w cukierni gdzie piekli mi torta ślubnego. Tym razem będzie włoski kawowy :-)
Ćwiczonek brak...ale będą napewno niedługo bo już mi się stęskniło za ruchem:-)
[/b]
-
Najmaluszku,
muszę przyznać, ze w takiej sytuacji rzeczywiście trudno wziąć się za porządne odchudzanie. Miałam ostatnio taki okres pełen różnych imperz, świąt, spotkań, pożegnań, powitań i dieta kończyła się klapą. Głównie przez flustrację. Przeczekaj spokjnie, jedząc normalnie, albo coraz barzdiej dietowo. Jak się uspokoi to zacznij na całego. Tylko nie zapomnij o diecie. I zacznij! Życie nigdy nie będzie wolne od wszelkiego rodzaju pokus. Nie ma co czekać na sterylne warunki do odchudzania. Bo ich poprostu nigdy nie będzie.
A powiem Ci, z własnego doświadczenia, że po ślubie łatwo się zapomnieć. Okazji jest dużo, rodzina większa, więcej spotkan, namawiania. Ja przytyłam w ciągu kilku miesięce z 58 do 68 kilo :shock: I do tej pory z tym walczę.
Uważaj więc i nie odkładaj za długo.
pozdrawiam
-
Aniu widzę, że u Ciebie szykuję się same imprezki..............Wiem z własnego doświadczenia, jak trudno wtedy dietkować................Może powoli wracaj do diety, ale zadbaj o regularny ruch..................Pamiętasz jak jeszcze niedawno szłaś na aerobik a potem miałaś to uczucie satysfakcji ? Wiem , że upały nie sprzyjają wysiłkowi fizycznemu, ale warto się przemóc..................
Widzę, że obydwie mamy podobnie, że zimą łatwiej nam się dietkuje ,a latem tyjemy ( mnie gubią wyjazdy, grile i wczasy)...........Postanowiłam, że ten rok , a raczej to lato będzie wyjątkiem od reguły...........
Aniu pozdrawiam Cię serdecznie
Buziaczki
-
grille są zgubne faktycznie :D za to latem ruchu ma się więcej, więc może średnai nie wyjdzie najgorzej :wink:
-
Maluszku, impreza rzeczywiście kroi się wielka! :) Baw się na niej dobrze i słuchaj rad koleżanek. Wszystkiego byle mało. A po apogeum fetowania przejdziesz płynnie na dietę :) No i może zrób jakieś dietetyczne desery na tę imprezę?
-
Hej hej
Uroczystość miałaś piękną :D :D
Widziałam , że wszyscy z zainteresowaniem patrzyli na torcik , a teraz będzie drugi też z tej cukierni , czyli że musi tam być dobrze .
Aniu Bardzo ładnie Cię proszę o adres tej cukierni i nazwę . A gdybyś nie zdecydowała się na tę cukiernię to którą byś w drugiej i trzeciej kolejności wybrała ?
Nie ma obawy żebym wróciła do początku suwaczka bo Kraków daleko .
Pozdrawiam Cię Słonko serdecznie !!! :D :D :D
-
Aneczka jak się nam rozchulała na swoim weselichu to teraz będzie chulać i chulać ;). A okazji ku temu bez liku ;). Ja też poproszę o adres tej cukierni ... ja wprawdzie do Krakowe mam bliżej :roll: , ale to tylko tak z czystej ciekawości ;). Aniu jak już się wdrożysz w wir pracy, jak się odrobisz z wszystkimi imrezkami to wpraszam się na małe spotkanko ;). Tak blisko mieszkamy a jeszcze się nie znamy , toż to karygodne ;).
Buziaki, pozdrawiam :D!
http://imagecache2.allposters.com/images/ISI/4021.jpg
-
WITAJ :D
UDANEGO POD KAŻDYM WZGLĘDEM DNIA :D
PRZERWY W DIETCE WSKAZANE :!:
http://imagecache2.allposters.com/images/NIM/AF690.jpg
-