-
Nie mogę puchnąć, bo po anty mi ciało przestało tak reagować na okres, po prostu mi wymiarki lubią latać w kosmos.
W domu kłótnie, jestem za lenia, bo zamiast kosić w deszczu trawnik lookam do książek do egzaminu. No to O.K....zabijcie mnie, wszystko mi jedno :roll:
-
oj tam - w domu zawsze tak jest, jedyna rada to sie nie przejmować i nie reagować... bo inaczej zwariować idzie
-
:shock: :shock: Znów nie rozumiem połowy z tego co piszesz :shock: :wink:
Starość nie radość... DNA? Rna? Czy jakoś tam jeszcze :roll: Czarna magia :!:
Zostawię więc szybko pozdrowienia , by się nie pogubić w tym twoim nauczaniu :wink: :lol: Udanego tygodnia :D
http://www.lesforum.webd.pl/kartki/u...mieszne023.jpg
-
witaj Grzybciu :)
wracam z nową siłą i teraz pokonam ten wstrętny tłuszcz ;)
całuje ;*
-
Też mam zawsze w domu lenia, nawet książek już do domu wielu nie zabieram, bo wiem, że nici będą z nauki.
Buziaki, trzymaj się tam:*
Zima już u Ciebie też?
Śnieży?
-
-
grzybku ;*
halo 8)
pamietasz mnie jeszcze :P :twisted: ? :D
-
Hej hej.
Wszytskich pamiętam, wszystkim bardzo dziękuję, kuję teraz do egzamu z mikrobiologii, mam dokładnie miesiąc i 150zakresów do zrobienia, tempo nauki ślimacze, wyniki mierne, na uczelnię chodzić trzeba, kuję codziennie długo do nocy (pomińmy fakt, że wczorej z R.przebyczyliśmy w łóżku razem 3h... :twisted: ).
Ruchu zero, waga nieznana, jem około średno 2200kcal dziennie, napiszę może w niedzielę w ramach porannej kawy, bo nie chce mi się tak po kawałkach, jednak bardzo mało na kopmpie w ogóle bywam. Weekend na akademiku z powodu rodzinki, nie chce mi się znowu ryczeć po wieczorach, bo ktoś mi będzie wypominał nieróbstwo i mówił, że ta cała moja medycyna to tylko taki image i ja zgrywam z tego powodu kogoś lepszego i też całe to kucie, że ja do przesady to robię, że nie trzeba tyle....buahaha :x . Jak tylko image i robienie z tego takiego czegoś wielkiego to dlaczego już nas jest połowa na roku, jakoś chyba sami od siebie ci ludzie nie poodchodzili... :roll: , btw.koleżanki z innych wydziałów palcem jeszcze porządnie co do uczelni swojej nie ruszyły, dopiero tak za 2-3tygodnie zaczną w ogóle co robić :roll: .
Niom nic, wykrztyczałam się, wymarudziłam, idziom kuć, bo wczorej był dzień do niczego, po nocnej akcji z książkami dopołudnie i popołudnie przespałam, dopiero koło 18zasiadłam na krótko, bo jeszcze współspaczka potrzebowała o sercowych pogadać a potem przyszedł luby na lube pogaduchy łóżkowe i suma sumarum o 22 zasiedliśmy do nauki :roll: .
CU, keep good, thank you :wink:
-
hehe to w zeszłym roku pani prof. powiedziała w grudniu na I roku na wykładzie, żeby zaczęli się już uczyć na egzamin, ludzie się trochę zdziwili, bo ten egzamin w sesji letniej dopiero jest, na co ona odpowiedziała z sarkastycznym uśmiechem: no właśnie :]
strach się jej bać :D
-
dasz radę ;) też mam takie przerwy na byczenie ;P ojj znam to ale u mnie w drugą stronicę że za mało sie ucze że jak mogłam nie zaliczyć itp :roll:
ojjj ja chce już sama mieszkać ale niestety uczelnie jest obok miasto teoretycznie ale ok 1.5h busem z 3 przesiadkami
buziaki ;*