-
witam w sloneczny dzionek :D
a masz juz upatrzona fryzurke :?: na wiosne jak najbardziej metamorfoza wskazana a lekko i przyjemnie bedzie na pewno
ja sie chyba wybiore w przyszlym tygodniu bo moja po ostatnim scinaniu odrosla
ladny mi poczatek diety jak 600kcal na sniadania, ale reszta dzionka ma byc piekna, zrozumiano :?:
-
U mnie dieta to jest jak ja w 2000kcal się zmieszczę :oops: , na 1000 to są napady gwarantowane :roll: . I tak mi już od 8rano w brzuchu burczy głodem, ja nie wiem co to mam za przemianę materii :lol: . Fryzurka nie upatrzona - to będzie dopiero moja druga wizyta u fryzjera w życiu :oops: - czyli wygląda na to, że ogółem dam skrócić po 4latach zarost i jakieś stopniowe cięcie dam zrobić, byle spokojne, bo akurat nowe trendy nie na moją głowę :) .
I choć fryzjer w gwiazdach, bo miałyśmy z mum razem skoczyć a ona jak zawsze obraziła się, że przed komputerem siedzę i poszła sobie sama do miasta :twisted: a ja funduszy nie posiadam :x , więc chyba lipa i nadal będę łazić po świecie z takim długim mysim ogonem :evil: . Wstyd i hańba mi za mój wygląd, w grupie pełnej lasek w super ciuszkach, makijażu i z ekstra fryzurkami to jak szmata się czuję :roll:
Zdenerwowana jestem, bo nie idzie z tą pracą zbyt szybko, już mi tyłek w krzesło wrasta a ślimaczy się cholera jak nie wiem co :( . Grrrrrrrrrrrr...
Ale podstawa to uśmiech :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: , no nie :mrgreen: ?
-
hehe no pewnie :) ja tez chce zmienic fryzurke ajjj cos musze z moja grzywka zrobic :D
-
a moze to dlatego ze masz rozciagniety zoladek, dlatego pierwsze dni sa najgorsze jak sie jedzonka ogranicza bo najpierw sie musi zoladek skurczyc i jeszcze nawyki trzeba zmieniac
no mnie tez troszke pieniazkow na fryzjera szkoda ale w przyszlym tygodniu pojde :D
owocnej pracy zycze :wink:
-
jak mija dzionek :?: :lol:
-
Fryzjer zaliczony - wynik średnio, ale wszystko lepsze niż ten mysi ogon, nic tylko już przywyknąć do tego, że jakie kosmyki mi do oczu będą teraz latały czasami, praca dopisana, już tylko trzeba zrobić print (i wierzę że nie skończy mi się kolor w połowie :roll: ).
Jutro pogrzeb kolegi. Zmarł na stokach Alp...było mu zaledwie 16lat...
Dziwny dzień.
Smutny.
-
bardzo mi przykro z powodu kolegi :( ja wiem, jakie to smutne - mam taka akcje za soba :(
ja tez ide obciac wlosy - w ta srode; mam kudly do pasa, a beda do polowy karku - az sie boje :shock:
sciskam - trzymaj sie mozcno
-
Ja też właśnie już prawie do pasa te włosy miałam, oschłe końce, aż wstyd mne brał. Cięcie takie sobie, trzeba po prostu przywyknąć, że to nie ten widok w zwierciadle, choć miałam inne trochu wyobrażenie, ale czego nie ma może być, może się rozhuszczę za jaki ćwierć rok ku jakiemu modnemu look´u :) .
Da do myślenia coś takiego...na coś jednak ci lekarza są potrzebni na świecie, choć akurat on zmarł na miejscu...
-
teraz powinnaś sie czuć fantastycznie bo nowa fryzurka a Ty nadal narudzisz :P
przykro mi z powodu kolegi :(
-
czasami sa rzeczy silniejsze od nas i cos dzieje sie bez naszego udzialu, smutna historia z tym kolega i oczywiiscie wtedy przychodza refleksje, zwlaszcza ze to taka mloda osoba :( :?
na pewno tak zle z ta fryzurka :?: bo ja jednak wole krotsze zwlaszcza ze mam strasznie ciezkie wlosy i w krotkich tak mi lekko :roll: