-
Odp: South Beach bejbe!
Paulina jestes tam?
U mnie ok. Wczoraj trochę sobie pojadłam ( duzo indyk i cala paczka szpinaku niestety z lyzeczka smietany jednak... ), ale w miare zgodnie z zasadami. Waga ociupinke wyższa niz wczoraj co mnie oczywiscie wkurzylo ;/ Mam za swoje z tym codziennym wazeniem. Musze sobie chyba baterie z wagii wyjac i gdzies schowac zeby nie kusiło ;P 3 dzien przede mna. Z braku jajek w lofowce na sniadanie 4 oborki kiszone pokrojone w słupki zawiniete w 6 plasterkow szynki drobiowej. Oczywiscie juz umieram z głodu ;D Na obiad indyk z wczoraj nadziewany feta i suszonymi pomidorami ( moze to nadmir soli wode mi w organizmie zatrzymal? maz sie smieje z moich rozkminek ) i do tego marchewka z groszkiem kt uwielbiam. Na kolacje moze sałatka : salata tunczyk jajka na twardo pomidorki ogorek itd....?
Strasznie niecierpliwa jestem. T moje ostatnie kilogramy do zgubienia, juz niezle wygladam, ale tak mnie one mecza... wrrrrr......
-
Odp: South Beach bejbe!
no i klops. Wpadla kumpela z moją chrześniaczką, zamówiłysmy sushi ;/ I tak niezle ja urobiłam bo chciała makaron zamawiać ;p Ale troche jednal zjadłam pewnie z 10 kawałków a kazdy po minimum 50 kcal... Teraz mąż kupił owoce i tez mnie kusza. Indora sobie chyba podaruje, ale od owoców pewnie nie uciekne. Kurcze dobrze chociaz ze pieczywa nie jem. Póki co ;p Nie wiem czyta SB jest dla mnie ;/
-
Odp: South Beach bejbe!
Oj przepraszam troszkę mnie tu nie było, najpierw wyjazd do warszawy na szkolenie, później jeszcze na drugi dzień do pracy, padam na pysk.
U mnie z dietą ok (na szkoleniu zjadłam tylko odrobinę marchewki, i niestety frytki na śniadanie:/ ) daję radę, w wawie na nic sobie nie pozwoliłam, tak jak i w pracy (przy pożegnaniu koleżanki) wszyscy wpieprzali tak smacznie wyglądające ciacho, ale byłam twarda, tylko kawa :)
Ja swój spadek wagi zauważyłam dopiero po ok 3-4 dniu ważenia, więc jeszcze masz chwilę.
Zaznaczam, że marchewki i zielonego groszku też nie można jeść bo mają w sobie dużo cukru :/ Oczywiście wiadomo, że każdy wybiera taką dietę która mu odpowiada, ale tak szczerze to najgorsze są pierwsze dwa tygonie, później możesz spokojnie włączać rzeczy pełnoziarniste oraz owoce... to tylko 14 dni dasz radę :)
Dziś za to sałatka z mozarellą i ogórkiem zielonym i rzodkiewką) obiad zupa kalafiorowa z odrobiną śmietany (jakoś nie mogę znaleźć zastępnika) a na obiadokolację chili concarne :)
-
Odp: South Beach bejbe!
To u mnie 12 dzień, chyba najgorszy jak do tej pory... Wyobraź sobie, że wczoraj zostałam ambasadorem dr gerarda i.dostałam cały karton ciastek. O masakra jakaś, do tego cały czas jestem głodna i najchętniej poszlabym do maca :( zybys nie myślała że u mnie tak łatwo idzie:/ na razie jakoś się trzymam...
Co u Ciebie?
-
Odp: South Beach bejbe!
Ja na szczęście nie lubię ciastek ;) U mnie ok, ale nie pod względem SB . W sumie dużo nie nagrzeszylam. Raz sushi , raz makaron ryżowy i trochę owoców. Dociagne jeszcze do końca weekendu i od Pon liczę kalorie. Zwaze się jutro i dam znać ale coś mi się wydaje ze schudłam ok 1 kg i to w ten pierwszy dzień tylko. Nie wiem może po tych 3 miesiącach diety mój organizm się zbuntowal i więcej nie da ? ;) bo serio z ręką na sercu jem bardzo mało i bardzo zdrowo a efekty nie takie jakich bym oczekiwała .Ciebie za to szczerze podziwiam.
-
Odp: South Beach bejbe!
Jeszcze się pochwałę ze wczoraj gości miałam , stoły pełne jedzonka a ani kawałka ciasta nie zjadłam tylko kawkę piłam a na kolacje sama sałatkę grecka z chuda feta sobie nałożyłam; ) no a od kad jestem na diecie czyli całe lato plus twraz nie zjadłam ani jednego loda, gofra, nawet tortu na chrzcie synka ;p
-
Odp: South Beach bejbe!
Witam :)
Ja też się nie dałam. Chyba mam takie ataki przez to, że okres mi się zbliża, normalnie oszaleć można. Myślę, że masz po prostu taki przestój. Czytałam na innych forach, że trzeba przeczekać ten moment, nadal grzecznie jeść i powinno się ruszyć zobaczysz :) Dziś na obiad medaliony z indyka zawijane na pieczarkami i mozzarellą z gotowanym kalafiorem. Na razie jest dobrze, niestety później jedziemy do dziadków więc hmm tam już nie będzie tak łatwo. Pewnie będę musiała przedłużyć 1 FAZĘ.
-
Odp: South Beach bejbe!
O rety ja totalnie nie nadaje się do liczenia kcal... Mam nadzieję tylko, że jak przejdę na następną fazę to nie przytyję :/
-
Odp: South Beach bejbe!
Jestem na prawdę z siebie dumna :) nie ruszyłam nic niedozwolonego choć byliśmy w odwiedziny u dziadków(a to nie lada wyzwanie) jeszcze tylko myślę 2 dni i zaczyna drugą fazę, aż nie mogę uwierzyć że przetrwałam te dwa tygodnie. Oby tylko po wrzuceniu kilku produktów z 2 fazy nie podniosła mi się waga :/
-
Odp: South Beach bejbe!
Gratuluję!!! Cudownie się was czyta. Nic tak nie motywuje jak sukcesy innych. Trzymam kciuki za Was i za siebie :)