Super Paulina! U mnie po 5 dniach "SB" i 2 zwyklego dietkowania -1.5kg. Liczyłam na wiecej, no ale trzeba się cieszyc z tego co się ma ;p
Wersja do druku
Super Paulina! U mnie po 5 dniach "SB" i 2 zwyklego dietkowania -1.5kg. Liczyłam na wiecej, no ale trzeba się cieszyc z tego co się ma ;p
Hej Agata, zapraszamy do Nas w grupie raźniej:)
To świetnie, już zazdroszczę Ci wagi. Ja przez 14 dni SB zgubiłam 4 kg. Cieszę się, że już tyle się udało. Od dziś za to postanowiłam dołączyć ćwiczenia aby szybciej te kg uciekały. Dziś pierwsze 30 minut po dość długiej przerwie. Mam nadzieję że uda mi sie wytrwać i jakieś kg stracę, bo nie ma nic bardziej dołującego niż zastój.
O tak ruch bardzo pomaga. Ja sobie wczoraj w końcu kupiłam dlugie spodnie do biegania i od razu poszłam polatać ;-) 7,5 km = u mnie -711 kcal ;)
Świetnie! Ja niestety trochę się cykam biegać, zwłaszcza, że wracam o 16:30 z pracy więc już szarawo się robi. Więc zostaje mata...
Ja zakończyłam 1 fazę. Od jutra zaczynam drugą fazę tak strasznie się cieszę, że zjem banana :D Postanowiłam że etam 1 węglowodan i 1 owoc będę stosowania przez 2 tygodnie. Choć zaznaczam że jadę do rodziców więc pewnie coś zgrzeszę, ale najważniejsze by waga się nie podniosła :) Będę się pilnować
Ja też się cykam ;) Latem biegałąm co drugi dzien, czasem o 6 rano zanim mąż poszedł do pracy, czasem o 20 jak młodzież szła spać. Teraz jest duuuuzo trudniej bo tez się boję po ciemku, akoo nas nie ma oświetenia tylko lasy i pola. Biegam niestety tylko w weekendy albo w ciagu dnia jak mama do mnie przyjedzie, posiedziec z dzieciakami. Ale na wiosne i lato polecam. Samopoczucie wspaniałe ;-)
Uwielbiam biegać zwłaszcza po ciężkim dniu pozwoli przewietrzyć myśli i nabrać trochę endorfin.
A ja nadal daję rade. Wczoraj zjadłam pierwszą razową bułkę (jakoś nie tęskniłam) i banana (wydawał się strasznie słodki. A tobie jak idzie?
Ojjj za bulką to ja tęsknilam ;) Jem teraz 1 weglowodanowy posilek dziennie. Zazwyczaj ciemną bulke z ziarnem na sniadanie. Poza tym miesko chude z warzywami. Wczoraj wyjatkowo dwie zjadłam bo nie miałam kompletnie czasu na normalny obiad. Owoce jakoś mnie nie kusza. Właściwie o tej porze roku są kiepskie ;)Poza tym ok. Też zadowolona z siebie jestem ;p Tylko weekendu z rodzinką i gośćmi standardowo się obawiam.
Przede mną też długi weekend z rodziną. Jadę do moich rodziców 300 km od domu, a wiadomo jak to mama chce mnie zawsze "bogato" przyjąć ;) Na pewno na coś słodkiego się skuszę (najlepsze wypieki ever)w niedzielę. Ale będę unikać wszelkich innych węgli więc powinno się wyrównać i postaram się biegać ;)
Najważniejsze, że nam dobrze idzie. Ciekawa jestem czy coś nam spadnie w tym tygoniu
hej ;) jak tam weekend?
ja trochę nagrzeszylam w sobote ( 1 kawalek pizzy , 2 tarty, salatki, wino...), wczoraj juz wzorowo plus bieganko, ale dzisiaj niestety waga ta sama co tydzien temu;/ Jedyne pocieszenie ze okres za 4 dni i troche na to zwalam hehhe . Ten tydzien jeszce trudniejszy będzie wiec obym przynajmniej nie przytyla. W srode imprezka urodzinowa u kuzynki, w pt przyjezdzaja na weekend tesciowie, wiec wiadomo trzeba bedzie ich jakos ugoscic, w sobote wyjscie z kolezankami ze studiow i pewnie drinkowanie, niedziela obiad z moimi rodzicami i teściami u nas...
A co u Ciebie?
halo halo Paula ;)u mnie oki jak na razie w tym tygodniu, a co z Tobą? Jadłaś już rogala? ;)