-
Kitola ale sie usmiałam z tego wyszywania Makbeta mulina :D :D :D Niezle :D chyba sie zmęczyłas tym snem, ja bym była zlana potem, uff.
Własnie odkryłam zalete wpisywania wszystkiego co zjem na kompie tutaj. Nie jem po za domem. Heh, i to chyba dobre jest. od wczoraj wpisuje i nie przeszkadza mi to. Miałam przerwe i teraz sie czuje kabym od nowa zaczynała.Jezu ile ja wczraj wody wypilam to szkoda gadać. wieczorem czułam sie bania i co chwile do kibla chodziłam. Dobrze że to woda a nie jedzenie. Dzis juz po śniadaniau. Chyba zmienie tytuł tematu, albo troche go zmodyfikuje.
Dobra zmykam bo wychodzimy z rodzinka z domu. Pa!
-
No witam Was moje grubaski...;) ja mam podobnie do yasminsofija, nie raz na dzien to potrafie prawie 3l wody wipic a potem 3w nocy a ja do kibelka zapierdzielam:) no ale woda oczyszcza organizm w tych wszystkich niepotrzebnych toksyn, pisze jakby ktos nie wiedzial, ale Wy to takie obeznane jestescie...;) nie wiem czemu, ale moj tracker nie chce sie tutaj wyswietlac, musze nad tym popracowac...:( a tak po za tym, to u mnie wszystko po staremu. nadal moja waga stoi w miejscu, nawet wczoraj mialam o kg wiecej ale jush sie pozbylam tego zbednego bagażu:) mam nadzieje ze jak sie skonczy weekend to cos w koncu sie ruszy i ze do konca maja osiagne cel 58kg:) no to nic, wiecej nie zanudzam:) pozdrowionka:)
-
...a jednak jakims cudem dalo mi sie wrzucic tutaj mojego straznika:) no i super... papa:)
-
Witam! Nie żyje dziewczyny, a przynajmniej ledwo zipie. Cały dzien szukalismy roweru dla córki. Cały Kraków zjeżdzilismy auto sie nam zepsuło, i w końcu kupiliśmy w [pierwszys sklepie jaki odwiedziliśmy. Ale jest cudowny :D Własnie jem pierogi bo od 10.00 nic nie jadłam i chrzanie to. A wyszło mi dzis 1060. Na mieście zjdałam jeszcze loda. Tez był pyszny :wink:
Dodziaaa na pewno dojdziesz do tej wagi. jesli tzrymasz grzecznie diete to jestem pewna że poniżej 60 bedzie.
ale te pierogi dobre, mniam... :P
-
yasmin, kochanie, witaj 8)
ja czegos nie rozumiem - czemu wracasz do diety? przecież ty jej nie przerywałas...?
-
Hej kobiałki, a ja dzis 4 trasy, w tym dwie poprowadzone samodzielnie. Oczywiście padam na ryjek.
Własnie odkryłam wade tego, że zjadłam batonika 230 kcal Jacka, bo teraz cóz miałam tylko 200 kcal na kolacje czyli 2 wasy zytnie, kawałek camemberta, pomidor, rzodkiewka. A tak miałabym więcej. Tyle moje, że baton w czekoladzie deserowej, a nie mlecznej :P na jutro mam nastepnego, ale koniec kursu, więc i batoników. Mój dzisiejszy limit 1175 - straszne Yasmin pisze w Twoim wątku o sobie ;) ale jakos tam chyba fajniej tj wygodniej, a nie przegrzebywac forum, łatwiej sie wspierać.
Pozdroofki i moje zakwasy :lol:
-
wiesz, zazdroszczę ci zakwasów, serio :shock: tez chciałabym je miec, bo wtedy człowiek czuje, że cos pożytecznego robił :lol: mnie dzis cały dzień boli głowa, ale dzień był wesoły, udany i w ogóle, nie gadam o żarciu; na uczelni zero nauki, tylko wagary, smiechy itp, a sesja się zbliża niby :lol: a co mi tam...jutro muszę dowiedzieć się cenę piercingowania :roll:
-
A ja wlasnie wrocilam z ponad godzinnej trasy mojej ukochanej:) jezdzimy sobie wraz z przyjaciolkami po miasteczku... wychodzi cos ok. 20km. Swietnie sie jezdzi. Zwylke nie lubialam sportu ale odkad sie odchudzam polubilam go i to bardzo. Przez zime jezdzilam na rowerku stacjonarnym pol godz dziennie, potem wskoczylam na szosowke i jedzilam 40min dziennie a teraz jezdzimy okolo 2godz i jest super. Nawet zakasow nie mam;) Ten kto wymyslil rower jest The best:) A tak ogolnie to u mnie nawet spoko. Stwierdzilam ze trzeba sie zwiasc za siebie od nowa, zadnego przymykania oka na slodycze. Musze w koncu zrzucic te 4kg. Dzisiaj zjadlam ok 750kcal. Moze i malo ale i tak czulam sie obzarta:) No to nic ja jush nie przynudzam dluzej. Do nastepnego, pozdrowionka:)
-
Dodziaaa jak chcesz schudnąć to dobijaj do 1000 kcal a tym bardziej, że uprawiasz sport. Inaczej chudnąć nie będziesz - zaufaj starej wydze. Zazdroszcze tego rowerka, ja tam zaczne biegac znów wzdłuż Wisły, ale teraz to ciężko przy kursie, ale na skałki raz w tygodniu jaki weekendzik, ale sprzęt trzeba kompletowac to ok. 1000 zł.
Pozdrówki ;)
-
Hej dziewuszki!!
Własnie niedawno wrócilismy z nauki jazdy na rowerze i wiecie co ?? Ma , kurcze, pojetna corke :D :D Skubana złapała o co chodzi w jeżddzie na dwóch kołach i zasuiwa tak że hej :D I dobrze , bo roqwer kosztował 650 złotych. A ochraniacze funduje babcia :wink:
Xixa mnie też cały dzień głowa boli, ale to wina @ bo dostała dwa dni wczesniej niż zwykle. a dlaczego wróciłam na diete,? Bo tak naprawde to chyba troche popuszczałam pasa. musiałam chyba odpocząć i nabrac ochoty na kolejne zrzucanie. I udało sie bo wiele mi nie przybyło , właściwie wcale. Dobiłam dzis do 1060 i jets ok. nie czuje sie objedzona ani nienajedzona. Czuje sie dobrze. A ty dodziaaa słuchaj Agi dobrze mówi. Nic Ci nie da jedzenie poniżej 1000. Dietkuj spokojnie a efekty Cie zaskoczą. Tak jak mnie. Ale jest mi wesoło :D
Agalicht a ty niedaleko wisły mieszkasz? Ja mieszkam bliżej Wieliczki, wiec nie bardzo moge sobie pobiegać. Ale dawniej mieszkałam przy kinie Kijów i często biegałam na około Błoń.
Póki co... Pa :wink:
P.S. Oglądałyscie " ARMAGEDDON" ??uwielbiam ten film!! oczyw2iście musiałam sobie popłakać. Lubie płakać na filmach :wink: Tak fobia :P a wy??