-
Witam :)
nono - nie damy sie :)
kilosy jeszcze w dół polecą...
Martusia! to bolało ;) chyba zamknę się teraz w sobie ;)
kurcze - wiecie co - dziś przyszła moja bluzka zakupiona na allegro - i jestem śrenio z tego zakupu zadowolona, bo wyglądam w niej...hmmm średnio... jest biała i koronkowa - na fotce wyglądała, jakby były 2 warstwy koronki - i to zmyłka nr jeden! poza tym byłoby ok...ale jakaś taka...nijaka, a wybuliłam na nią 53zł - czyli powinna być super, nie?? a tu taka lipa, no ale może ją założe jak już zobacze tą 5 z przodu ;)
pozdrawiam :)
-
anoda na pewno w bluzeczce wyglądasz ślicznie ;) pomyśl, wyglądasz szlicznie nawet bez tej bluzeczki (ahh ta figurka) a co dopiero w niej ;) kurcze laski co ja bym dała, żeby mi jeszcze tylko 2 kg zostały:) ale walczymy dalej :D żeby Ci tylko mój kopniak pomógł ;)
JESZCZE TYLKO 6 KG !!LASKI WALCZYMY DALEJ!! NIE PODDAJEMY SIĘ ;) STRZEŻCIE SIĘ, BO NADCHODZIMY ROBIĆ WAM KONKURENCJĘ!! ;) ;)
-
Siemanko :)
A ja sie pochwale... zjadlam wczoraj na wieczor ciacho :D mowie Wam jakie bylo pyszniusie... mniam mnia... Ale za to potem poszlam skakac na skakance pzrez 15min i 100brzuchow, wiec wyszlo :wink: Tak wogole to moj chopiec worcil i byl wczoraj u mnie i jestem szczesliwa ze sie z nim widzialam... Z drugiej jednak strony mam takie glupie wrazenie ze cos mu juz mniej zalezy niz napoczatku.... :( Pytalam sie go co mu tak brak entuzjazmu, on mi na to ze zmeczony jest po podrozy i wogole, ze nie spal pzrez tydz itd. No zgodze sie, bo byl taki spiacy, nie do zycia wczoraj... ale qrde jakos tak mi sie wydawalo jakby stracil ochote na wszystko... :( Nie wiem co bylo tego powodem :(
Wlasnie wrocilam z miasta i zjadłam sobie obwazanka mowie wam jaki byl pyszniusi :wink: Teraz ide cos sprzatnac w domeczku a potem kolo 3zjem sobie zupke ktora wczoraj upichciłam :) A tak wogole to wczoraj jak robilam obiad to wpadla mi do zupy cala pieprzniczka z cala zawartoscia... :D Normalnie taka solowka przeklenstw poleciala ze naprawde, strasznie bylam zla :D Ale udalo sie zupke uratowac bo domowniczki byly zadowolone wiec chyba nie jest zze mnie az taka zla kucharka ;)
Pozdrowionka :)
-
Witam :)
Dzięki Martusia za miłe słowo :) a Twój kopniak cuda zdziałał :) dziś mija 4. dzień jak jestem na pseudo-kopenhaskiej - i daje rade :) jest ok :) te 2 kilosy to niby niedużo, ale strasznie ciężko się ich pozbyć :)
a Ty sie Laska nic nie martw - bo nawet się nie obejrzysz, a zostanie Ci jeszcze mniej - i osiągniesz swój cel :) jestem tego pewna :)
Dodziaa - co Ty wygadujesz! pewnie to złudzenie optyczne, że facetowi mniej zależy - na pewno pała miłością do Ciebie i jak tylko się wyśpi, to Ci to okaże :)
życzę powodzenia i spadam na kolację :) dziś jogurt naturalny i owocki :)
-
Witam :)
No własnie anoda nie wydaje mi sie zeby to bylo jakies zludzenie optyczne :( Qrde a było juz wszystko tak jak trzeba... Jezu :( :( :( :(
Co do dietki :) To odkad ja reaktywowałam, czyli od poniedziałku, kurczowo sie jej trzymam i jak narazie jest super :) Nie jestem bardzo głodna, nie przekraczam 1100kcal. Jeszcze jakis tydz temu wiedzac ze w szafeczce mamy pyszne ciacha i wogole to bez wahania bym po nie siegnela... a teraz :D Juz mi to rybka :D Nie musze jesc slodyczy, jedyny cukier to owoce ktorych jem dosc sporo, ale i tak trzymam tysiaczke ;) Najwazniejsze jest to ze czuje sie juz lzejsza... moze spadlo mi juz cos... :roll: :D Wazenie dopiero w poniedziałek... niema tak łatwo :)
No to ja szpadam na sniadanisko :)
-
Witam :)
Dodziaa - no to super, że nie masz napadów na słodycze :) a owoce to samo zdrowie, więc je można jeść bez wyrzutów :) ale niestety nie otwiera mi się Twoje zdjęcie :shock: może dlatego, że nie jestem zalogowana na tej fotce :( jak sie zaloguje to bede podziwiać :)
ja dziś jestem piąty dzionek na pseudo-kopenhaskiej :) i jest ok :) jeszcze tylko 9 ;)
pozdrawiam :)
-
No to szokda ze sobie nie mozesz mnie popodziwiac :D :D :D Ale jesli bedziesz chciala je zobaczyc to wez otworz ten link, i zcekaj do oporu... otworza sie ale po jakims czasi, albo najepiej na zcysty komputer czyli zaraz po otwarciu systemu po fotka jest zacofana i sie ciezko otwiera :wink:
A tak wogole to ja tez sie ciesze ze nie mam ochoty an slodycze. Dzisiaj jadlam pierwsyz posilek o11 a jest prawie 3 i nic do tej pory nie mialam w ustach i nie jestem głodna :) Wiem ze moze nie robie najlepiej ale coz :/ :P
Tak wogole to anwet nie mam ochoty na jedzenie bo sie poklocilam z lukaszem i jestem zajebiscie podłamana :( :( :( Nie pisze nic na ten temat bo nie warto...
Ide dalej sprzatac... papapa
-
Sorki ale musialam zmazac linka bo robie poprawki jak ebdzie juz wszystko glancus cycus to dam od nowa ;)
-
Elo elo :)
Dodziaa - naprawde sie ciesze, że tak Ci świetnie idzie ta dietka :) na pewno już niedługo waga wskaże te 55 kilosów :)
a kłótnią z boyfriendem sie nie martw - lepiej myśl już jak to naprawić - bo godzenie sie jest najlepsze :P
a ja sprzedałam tę nieszczęsną bluzke - po prostu źle sie w niej czułam i nie było sensu jej trzymać - a na szwagierce wygląda lepiej, bo ona ma dużo mniejszy biust - i jakoś inaczej to sie układa... tylko troche mi szkoda :P no ale cóż - kupię sobie inną ;)
pozdrawiam :)
-
Elo Elo :)
U mnie po staremu... Trzymam sie dietki jak nie wiem czego, albo nie... to ona sie mnie trzyma i tak ma byc :) Czuje ze juz mi spadl moze jakis kilogramek a okaze sie wszystko we wtorek bo dzien wazenia :) Tak wogole to chciałabym zobaczyc z dniem 04.09 54kg na wadze... ale by bylo w kosmos... :) :) :)
Tak wogole to... rozeszlismy sie z facetem... Po paitkowej kłotni myslałamz e swiat mi runal... Nie bylismy dla siebie stworzeni... Dzis to mi juz to wszystko rybka, ale w piatek i wczoraj byla masakra... Rykałam całe dnie i nie mogłam sie pozbierac... Dopiero wczoraj jak poszlam na imprezunie, spotkałam sie z przyjaciólmi, pocieszyli mnie... I jakos mi sie zyc zachciało... Wziełam sie w garsc i tak sie wybawiłam wczoraj ze szok... No a jak przyjechal afcet na impreze to jak mi powiedzial ze KONIEC to tak płakałam ze mi wogole lzy nie lecialy... Ale czulam ze mi serducho peka... Ale coz... bylo mienlo tzreba sie wziasc w garsc... jestem mloda cale zycie przede mna ;) Uwielbaim powtarzac moje takie male motto... TEGO KWIATU JEST PÓŁ SIWATU:) Oby sie tym razem spelnilo ;)
No widzisz anoda jednak znalazło sie rozwiazanie dla tej bluzki :wink: Przynajmniej szwagierka sie pocieszy.. a ty sobie kupisz nowa, ladniejsza i nie n ALLEGRO pamietaj!!! Nie oplaca sie kupowac czegos czego sie nie widzi tak w realu... Pamietaj o tym :wink:
To ja szpadam spzratac bo sie do pokoju nie da wjesc...:wink: Pozdrowienia:)
-
Witam :)
Dodziaa - Twoje motto bardzo mi sie podoba, szkoda tylko, żeja nigdy nie umiałam go wcielić w życie :(
a co do faceta - to pewnie tak musiało być :( i masz rację, że się nie zamartwiasz - bo nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem :)
zazdroszcze imprezy - ja musiałam w domu siedzieć - ale za to od przyszłej soboty - czekają mnie chyba z 2 tygodnie zabawy :P
a co do ciuchów z allegro - to z 2 wcześniej zakupionych bluzek byłam strasznie zadowolona! ale chyba masz rację - teraz tylko sklepy realne / niestety droższe :(
pozdrawiam :)
-
dodziaa szkoda,ze sie rozeszliscie,ale widocznie tak mialo byc ... racja,ze tego kwitu jest pol swiatu ;) na pewno znajdziesz kogos lepszegp ;) i nie placz juz i glowa do gory ;) kiedy wazenie? chyba jutro co ;P ? ja poczekam do niedzieli a od jutra basenik ;) az sie ciesze na samą mysl o tym baseniku aaa no i fryzjer jutro ojeju ;)
-
Elo Elo laski :)
To co u mnie to rozpisałam sie w ZMIANA WYGLADU... Ale tu tez napsize co nieco...
wag dalej sobie stoi na 56.5kg i ni w te ni we wte... :/ Ale wiem ze to moje pipprzone zajawki to zrpawiaja...:( Bo jakbyms ie qrde mac wazyla raz na tydz a nie co trzy czy dwa dni to bym widziala efekty :/ A tak to o tylek rozbic takie cos :(
No ale nic... Kumpleka zorbila sobie kolczyk w brwi a mnie tak strasznie korci w nosie albo tatuazyk sobie szczelic!!! Ale znajac zycie z moich planow wyjdzie zero czyli nic :)
No ale nic pozyjemy łobaczymy :wink:
No a tymczasem lecem do kuchni pokucharzyc o powszamac co neico :wink: Do nasteonego :)
-
hmmm a masz dobrą przemianę materii ze tak spytam ;D? może to trza by było poprawić albo za mało wody pijesz? ja dzisiaj pierwszy raz wypiłam w ogole 2,5 l płynów ja nie mogę co chiwia do kibelka :)
-
Siemano:)
Cos widze ze nikt tu nie zaglada, co jest dziewuszki z wami?? Ja czesto tu bywa na forum ale nie mam czesto czasu zeby cos pisac ale wy to juz wogole ani tu chyba nie bywacie... no wiecie co :( :( :(
A wiec co u mnie... Szkoła sie byczymy krokami zbliża, i jstem chyba jedna z niewielu ktora chce do niej isc :D Bardzo mnie ciagnie do szkoly, z tym ze jak sobie pomysle o tych praktykach to az mnie cos bierze bo te wszystkie kucharzenia w sql wychodza mi na zle, bo potem nie moge nic jesc w domu :( :P
A co do dietki... Elagncko sietrzyma!!! Jest już rzeczywiscie tyle co na trickerku :P Czyli 55.5kg i tak ma qzwa byc dalej!!! Doszlam ostatnio do wniosku ze chyba juz nie bede sie tak abrdzo starac i ze juz poprzestane na tej wadze... Nie ma po co sie juz bardziej odchudzac i tak wszyscy mowia ze schudlam a 2. to nie chce sie tak katowac, tak unieszczesliwiac, bo niekiedy tak niestety jest... I tak jak na przyklad dzisiaj... Dawno nie jadlam slodyczy a dzisiaj mamuska kupila cukiery i ciacha... i cukiery parwie wszamalam cale a ciacho tylko jedno i jeszcze loda... takze wyszlo cos 1300kcal :( :( :( Mam z jednej storny zal do siebie ale qrce co mi tam... ma sie nie raz te chwile slabosci no nie :wink:
Jak dobrze pojdzie to jutro jade na dyszkoteke!!!! Qrce ale siem ciesze.... ale sem posmigam :P
Tak sobie teraz czytam to co napisałam i doszlam do wniosku ze... ze jednak musze dobic do 54kg i wtedy sie juz bede mogla zatrzymac... tylko ze do takiego PEWNEGO 54kg!!!! Wezcie motywujcie mnie dziełuski :D jakos....
Dobra ide od Was bo i tak nicz nie piszecie :( :( :( papapa :)
-
hej lale ;d daje znak zycia ;d
nie czytam was.. bo nie mam time. ;/ szkoda naprawde.. pracuje, poprawki, silownia... moja waga wynosi 57 kg ale wszyscy mowia ze warze 50
-
Witam Was:)
No ja tez wogole nie ma czasu dla dieta.pl. Nauka, nauka i caly czas nauka... Przez nia nie mam juz na nic czasu. A po za tym jak i wy nic nie piszecie to mi sie parwde mowiac nie chce...;)
U mnie na maksa beznadziejnie...;( Wogole odbieglam od diety. Jem po2000kcal na dzien i juz przybylo mnie ok1,5kg. Waze teraz 56.7-57kg i jestem załamana...:( Jeszcze nigdy nie mialam takiego doła... Boje sie zeby to nie były paczatki joja...:| Bardzo pragne wziasc sie na nowo w garsc, ale zaczelam na nowo jesc slodycze i teraz mnie caly czas do nich ciagnie... Musze je ograniczyc, bezwglednie... Postaram sie zmniejszyc dawke, ale tez jej tak kurczowo nie obiznac... Postaram sie jesc ok1200kcal dziennie. Jak sadzicie dobra dawka, na poczatek nowego starego odchudzania?? Pomozcie mi bo jak bede miala jojo to sie załamie...;(
-
Hey Anoda!
Pamiętasz jeszcze starą Lou?
Widze że dużo się u ciebie zmieniłoo, u mnie też.
Napisz coś :*