wow!! 25 kilometrów to wyczyn nie lada!!!! gratulacje
ja mam tą wygodę z jednej strony, że jestem jedynaczką - więc nie bardzo mam się z kim kłócić ale jak chce sie czepić, to kogoś sobie zawsze znajde
ja też dziś rano się ważyłam - i 1kg w plecy to mi się podoba obyyyy tak dalej i już niedługo zacznę powoluuutku wychodzić z dietki to znaczy nie do końca...ale po ciut zwiększać dawkę kalorii - ale tak sobie obliczyłam, że wyjdzie na to, że jeszcze całe wakacje będę musiała dochodzić stopniowo do tych 2000kcal, na których mam zamiar się zatrzymać... a powiedzcie mi kochane - uważacie, że to dobra porcja kalorii - taka - na stałe już ?? dodam, że z cwiczeń to już wcale nie zrezygnuje - bo dzień bez ćwiczonek, to dzień stracony
pozdrawiam i powodzenia